Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Europejska. Mila: Nie chciałem trafić na Rapid

Wydaje się, że losowanie IV rundy elimnacji LE było dla Śląska łaskawe. Całkiem innego zdania jest jednak lider wicemistrzów Polski - Sebastian Mila. - Nie chciałem trafić na Rapid. Dla mnie to taka sama skala trudności jak chociażby Lazio Rzym - powiedział pomocnik oficjalnej stronie wrocławskiego klubu.
Oprócz Rumunów, Śląsk mógł trafić na jeden z pięciu zespołów z grona: PSV Eindhoven (Holandia) Dynamo Kijów (Ukraina) Celtic Glasgow (Szkocja) Lazio Rzym (Włochy) Birmingham City (Anglia). Rapid wydaje się najsłabszym zespołem spośród wszystkich ekip, ale przed nadmiernym optymizmem przestrzega Sebastian Mila.

- Nie chciałem trafić na Rapid. Dla mnie to taka sama skala trudności jak chociażby Lazio Rzym, z którym też mogliśmy się zmierzyć. Pewnie w Polsce wszyscy teraz myślą, że Rapid to łatwy rywal i Śląsk powinien sobie z nim poradzić. Prawda jest jednak taka, że na tym etapie nie ma już łatwych rywali. Mimo wszystko wierzę w nasz zespół i w to, że awansujemy dalej - powiedział piłkarz.

Klasę rywala docenia również Piotr Ćwielong.

- Samo to, że Rapid był rozstawiony, pokazuje, że musi to być silna drużyna. Pierwszy mecz rozegramy u siebie i to moim zdaniem będzie klucz do awansu. Nie możemy dopuścić do powtórki z pojedynku z Lokomotivem, kiedy nie wykorzystaliśmy atutu własnego boiska i w rewanżu do końca nie byliśmy pewni, kto przejdzie dalej - powiedział zawodnik dla strony slaskwroclaw.pl.

Jedenastka 1. kolejki T-Mobile Ekstraklasy