Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

LE. Polska prasa o meczu Legii: "Awans za charakter", "Defensywny monolit", "Westchnienie ulgi"

PRZEGLĄD PRASY. Po zwycięskim dwumeczu Legii Warszawa w LE polska prasa jest zgodna, że podopieczni Macieja Skorży wygrali dzięki defensywie. Turecki szkoleniowiec taki styl nazwał "antyfutbolem", ale prasa nie pozostawia na nim suchej nitki - "bufon", "cham", "nerwus" to tylko niektóre z określeń Tolunaya Kafkasa. Nikt nie ukrywa, że mecz był zbieraniną pomyłek i niedokładności, ale walki i emocji w nim nie brakowało.
"Przegląd Sportowy" - Na Turków taka gra

"Legioniści wydarli awans wyżej notowanym Turkom (...), a ich defensywa stanowiła monolit". "Goście nie mogli przedrzeć się przez zasieki gospodarzy", a Legia wygrała "tymi cechami, za które kiedyś ceniono naszych zawodników - konsekwencją i zaangażowaniem" - pisze po meczu " Przegląd Sportowy."

"Rzeczpospolita" - Awans za charakter

"Tolunay Kafkas, kiedy jeszcze grał w piłkę malował twarz flamastrami, by na boisku bali się go rywale" - opisuje szkoleniowca gości " Rzeczpospolita ". Po meczu Turkowi puściły nerwy i szybko wyszedł z konferencji. Maciejowi Skorży zamiast polemiki pozostało tłumaczenie swojego vis-a-vis. - Chciał nas zmusić do zmiany filozofii - komentował taktykę Kafkasa trener Legii. "Nazywanie antyfutbolem Legii to duża przesada, Skorża ustawił drużynę trochę tak, jak Jose Mourinho Real, gdy chciał zneutralizować ofensywną Barcelonę - porównuje gazeta. "Legia naprawdę wywalczyła awans".

"Gazeta Wyborcza" - Legia awansowała, bo przetrwała

Gaziantepspor "bez pomysłu", a Legia "okopana w obronie" to najważniejsze wnioski " GW ", bo warszawiacy kończyli ataki gości już 30-40 metrów przed swoją bramką. "Chaotyczne i często niecelne zagrania", "brak zimnej krwi" nie pozwalały strzelić bramki żadnemu z zespołów, dlatego emocje towarzyszyły spotkaniu do ostatnich sekund, a po końcowym gwizdku "kibice wydali głębokie westchnienie ulgi".

"FAKT" - Legia gra dalej, a Turcy za burtą

Bez zbytecznej euforii o zwycięstwie Legii Warszawa w Lidze Europy pisze " Fakt ". Co prawda, chwali "mądrą" obronę gospodarzy, a ataki Gaziantepsporu nazywa "szaleńczymi", to i tak priorytetowe miejsce obok awansu zajmuje przepychanka "na pięści i łokcie" w końcówce meczu, w której kilku zawodników (stanowczo za mało) obejrzało żółte kartki.

"Przez 90 minut na murawie było bardzo ostro, a w starciach legionistów z Turkami co chwilę trzeszczały kości."

"Super Express" - Legia wygrała bitwę z Turkami

Trener Gaziantepsporu Tolunay Kafkas "przed meczem zachowywał się jak zarozumiały bufon", a po meczu dał już "pokaz prawdziwego chamstwa". "Żenujący Turek (...) gadał głupoty" - rozpisuje się o trenerze " Super Express ", w oczach którego Legia grała "ofiarnie, ambitnie i niezwykle mądrze".