Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Ronaldo: W Barcelonie uczą oszukiwać

Również gwiazdor Realu Madryt Cristiano Ronaldo ma pretensje do sędziów półfinałowych meczów Ligi Mistrzów przeciwko FC Barcelonie. Portugalczyk uważa, że to arbitrzy przepchnęli Barcelonę do finału.
0 : 1
-
Dużo kontrowersji wokół decyzji sędziowskich było już po pierwszym meczu w Madrycie. Wolfgang Stark zdecydował się wtedy pokazać czerwoną kartkę piłkarzowi Realu Pepe za faul na Danim Alvesie. Dopiero po tym zdarzeniu Katalończycy strzelili dwie bramki.

We wtorek sędzia popełnił błąd na początku drugiej połowy nie uznając prawidłowej bramki zdobytej przez Gonzalo Higuaina. Mecz zakończył się remisem 1:1 i do finału awansowała drużyna mistrza Hiszpanii.

- Wiedzieliśmy, że możemy pokonać Barcę, ale sędzia po raz kolejny nam na to nie pozwolił. Każdy kto zna się chociaż trochę na futbolu wie, że Barcelona może liczyć na specjalne traktowanie - powiedział po meczu Ronaldo.

W rewanżowym meczu najwięcej kontrowersji wzbudziła nieuznana bramka Gonzalo Higuaina. W 47. minucie Cristiano Ronaldo dostał piłkę na środku boiska i popędził z nią w kierunku bramki Barcelony. Gdy mijał kolejnych graczy Barcelony, z rytmu biegu wybił go faulujący Gerard Pique. Ronaldo przed upadkiem zdołał końcem buta wypuścić piłkę do wychodzącego na pozycję sam na sam z Valdesem Gonzalo Higuaina. Argentyńczyk wygrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy i strzałem w kierunku dalszego słupka zdobył bramkę. Arbiter gola nie uznał, bo Ronaldo przy upadku przewrócił Javiera Mascherano, który w tej sytuacji był jedynym obrońcą Barcelony, który mógł przeszkodzić Higuainowi w zdobyciu bramki.

- Gol Higuaina był prawidłowy. Pique mnie popchnął i wylądowałem na Mascherano. Dopóki grał w Anglii to się w takich sytuacjach nie przewracał. W Barcelonie nauczył się oszukiwać jak każdy inny z tej drużyny - Portugalczyk zakończył.

Więcej o: