Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

LM. Bayern - Inter, czyli dobijanie włoskiego futbolu?

Bayern Monachium podejmuje Inter Mediolan w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Niemcy wygrali pierwszy mecz, są uskrzydleni ligowym zwycięstwem 6:0 i mają Robbena. Czy zawodzący w Europie na całej linii Włosi zdołają się podnieść? Relacja Z czuba i na żywo na Sport.pl.
2 : 3
Informacje
Liga Mistrzów 2010/11 - 1/8 finału
Wtorek 15.03.2011 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Bayern Monachium
2
0
2
Inter
1
2
3
Składy i szczegóły
Bayern Monachium
Bramki:
Gomez (21.), Mueller (31.)
Kartki:
Luiz Gustavo, Breno - żółta
Skład:
Kraft - Lahm, Van Buyten (70. Badstuber), Breno (90. Kroos), Pranjic - Schweinsteiger, Luiz Gustavo - Robben (68. Altintop), Mueller, Ribery - Gomez
Inter
Bramki:
Eto'o (4.), Sneijder (63.), Pandew (88.)
Kartki:
Lucio, Pandew, Kharja, Motta - żółta
Skład:
Julio Cesar - Maicon, Ranocchia, Lucio, Chivu (87. Nagatomo) - Stankovic (51. Coutinho), Motta, Cambiasso - Sneijder - Eto'o, Pandew (89. Kharja)
To nie są dobre czasy dla włoskiej piłki. Milan poległ w 1/8 finału LM z Tottenhamem, Roma dała się ograć Szachtarowi Donieck, a w Lidze Europejskiej Napoli odpadło z Villarreal jeszcze przed 1/8 finału. Inter to ostatni włoski przyczółek w Europie, a żadne rozgrywki nie dotarły jeszcze do ćwierćfinałów!

Włoska klęska ma znaczenie nie tylko symboliczne. Przekłada się też na przyszłe wpływy i prestiż. W klubowym rankingu UEFA po piętach Włochom od dawna deptali Niemcy. Już rok temu było bardzo prawdopodobne, że Bundesliga wyprzedzi Serie A i odbierze jej prawo do wystawiania czterech zespołów w LM (razem z eliminacjami). W 2010 r. Włochów uratował jednak w ostatniej chwili geniusz trenerski José Mourinho, który poprowadził Inter do zwycięstwa w finale LM nad Bayernem i tym spotkaniem (!) zagwarantował minimalny rankingowy prymat Włochów. Ten sezon jest już jednak dla nich przegrany. Kluby zawiodły totalnie, a Niemcy mają już Schalke w ćwierćfinale LM (efektowne zwycięstwo nad Valencią) i Bayer Leverkusen w 1/8 finału Ligi Europejskiej. Już dziś wiadomo, że za rok to Bundesliga wystawi cztery zespoły w LM, a Serie A - trzy.

Inter tego włoskiego upadku zatrzymać już więc nie zdoła, co najwyżej może spróbować go przyhamować na kolejne lata.

Łatwo jednak nie będzie, bo Bayern zagra w rewanżu 1/8 finału na swoim stadionie z przewagą jednej bramki z Mediolanu. Na dodatek jest uskrzydlony ligowym, najwyższym w sezonie zwycięstwem 6:0 z Hamburgerem SV. Bawarczycy otrząsnęli się w nim po trzech porażkach z rzędu, rywala wprost zmiażdżyli, a hat tricka w tym spotkaniu wbił rewelacyjny Arjen Robben.

- Każdy zobaczył dziś, jak potrafi grać Bayern. Te gole nas wyzwoliły, to było świetne przetarcie przed Interem - stwierdził trener Louis van Gaal. Holender został niedawno zmuszony przez szefów klubu do przedwczesnego rozwiązania kontraktu po sezonie. To kara za słabą postawę w lidze - Bayern ma kompromitującą 16-punktową stratę do Borussii Dortmund i zajmuje dopiero czwartą pozycję (w tym sezonie jeszcze nie daje to LM). Van Gaal jest więc wściekły i za wszelką cenę spróbuje udowodnić, że trzęsący klubem panowie Hoeness, Rummenigge i Beckenbauer popełnili straszny błąd. - Zobaczycie, zostawię Bayern na szczycie Europy - deklaruje van Gaal. Niewykluczone, że mu się uda, bo Bayern stał się ostatnio zwierzęciem iście europejskim - potrafi żałośnie przegrać w Bundeslidze z zespołem z dołów tabeli, a potem upokorzyć Inter na jego stadionie, oddając więcej strzałów i częściej utrzymując się przy piłce. Van Gaal ma nosa, wielkie doświadczenie i pomaga mu szczęście - właściwie wszyscy kluczowi piłkarze są zdrowi. Na Allianz Arena obok Robbena zagrają dziś m.in. Bastian Schweinsteiger, Thomas Müller, Franck Ribery i Mario Gomez, który w tej edycji LM wbił rywalom już siedem bramek, więcej ma tylko Lionel Messi.

Inter pod wodzą młodego trenera Leonardo (drugi sezon w dorosłej piłce) wychodzi powoli z traumy po zatrudnieniu Rafaela Beniteza - w lidze wdrapał się już na drugie miejsce. Brazylijczyk zaszczepił w piłkarzach modę na atrakcyjny, ofensywny futbol, który podoba się kibicom, ale ma jeden problem - drużyna wciąż gra chaotycznie w obronie i traci za dużo goli. W poprzednich dwóch wyjazdowych spotkaniach LM Inter dał sobie strzelić po trzy bramki Tottenhamowi i Werderowi Brema. Włoskie gazety po pierwszym meczu z Bayernem analizowały brutalnie, że za czasów Mourinho obrońcy nigdy nie pozwoliliby Robbenowi na takie harce pod bramką. W ostatniej kolejce Serie A Inter tylko zremisował 1:1 z Brescią. Na domiar złego Leonardo ma też więcej zmartwień kadrowych - niepewny jest m.in. występ Lucio, nie mówiąc już o tym, że kolejny stoper Walter Samuel nie zagra do końca sezonu. Do niedawna problemem była też strzelecka niemoc Samuela Eto'o, który w pierwszych czterech meczach LM zdobył siedem goli, ale potem się zablokował i nie trafił już ani razu. Kameruńczyk zaczął jednak na zawołanie łowić bramki w lidze. Jest więc nadzieja, że w LM też się uda. Obok Eto'o w ataku zagra Macedończyk Goran Pandev.

Mediolański klub po raz ostatni wygrał w Niemczech osiem lat temu z Bayerem Leverkusen. - Ale nie zapominajcie, że wciąż jesteśmy najlepszą drużyną Europy. Stać nas na obronę tytułu - mówi Leonardo. - Musimy zaatakować od pierwszej minuty, tylko tak możemy pokonać Bayern. Ten mecz musi być jak finał Ligi Mistrzów - dodał Pandev.

W drugim dzisiejszym meczu 1/8 finału Manchester United gra na Old Trafford z Olympique Marsylia. Trzy tygodnie temu padł bezbramkowy remis. Manchester na swoim stadionie będzie zdecydowanym faworytem, tym bardziej że do gry po kontuzji łydki wraca Portugalczyk Nani.

7

ostatnich meczów u siebie wygrał w LM Bayern

55

procent posiadania piłki miał Bayern w pierwszym meczu w Mediolanie. Oddał też więcej strzałów (8 do 6), choć częściej w bramkę trafiali Włosi (3 do 5)

Specjalny serwis poświęcony Lidze Mistrzów ?


Więcej o: