Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Powrót Interu do Mediolanu: tysiąc kibiców witało "bohaterów"

Około tysiąca osób witało w czwartek na lotnisku w Mediolanie graczy Interu Mediolan i trenera Jose Mourinho. "Witamy Bohaterów" - widniało na transparentach. Pojawił się też gigantyczny Mourinho...wycięty z kartonu.
Inter odniósł niebywały sukces. Zaliczka z pierwszego meczu w Mediolanie wystarczyła. Piłkarze mistrza Włoch wyrzucili z Ligi Mistrzów faworyzowaną Barcelonę, mimo że w środowy wieczór ulegli graczom Guardioli 0:1. Ich sukces jest tym większy, że ponad 60 minut rewanżowego spotkania grali w osłabieniu, po tym jak za niezamierzone uderzenie rywala w twarz z boiska wyleciał Motta. To pierwszy awans Interu do finału najważniejszych klubowych rozgrywek od 38. lat.

Nie dziwi zatem szał, jaki zapanował wśród kibiców witających swoich ulubieńców na lotnisku w Mediolanie: ogłuszające krzyki i śpiewy towarzyszyły graczom Interu całą odprawę.

Kibice w liczbie około tysiąca lgnęli do Jose Mourinho, oblegali też poszczególnych piłkarzy zwycięskiej drużyny. - To było szaleństwo - powiedział Ivan Cordoba.

Na lotnisku pojawiły się flagi Włoch, klubowe flagi Interu, transparenty z wypisanymi peanami na część klubu z Mediolanu: między innymi "Witamy Bohaterów". Kibice machali też wielką podobizną Mourinho wyciętą z kartonu.

Portugalczyk, mimo że z federacją jest skłócony, od zawsze cieszył się olbrzymią sympatią fanów Interu. - To jest nie do opisania, Mourinho jest największym trenerem na świecie - krzyczeli kibice.

Teraz, po olbrzymim sukcesie, jakim jest niewątpliwie awans do finału Ligi Mistrzów, Mourinho może się stać wręcz ikoną klubu z Mediolanu.

Wygrali zasłużenie - powiedział Guardiola >