Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

LM. Glik: Może zasłużyłem na czerwoną kartkę

Kamil Glik skomentował swoje zachowanie z drugiej połowy rewanżowego meczu półfinału Ligi Mistrzów. W 73. minucie spotkania polski zawodnik staranował Gonzalo Higuaina i wbił swoje korki tuż nad kolanem argentyńskiego napastnika. Obrońca przyznał po meczu, że to zagranie zasługiwało na czerwoną kartkę. Trener Juventusu, Massimiliano Allegri obrócił zdarzenie w żart i podziękował Glikowi za to, że Polak obudził jego zespół.
W 73. minucie wtorkowego spotkania reprezentant Polski z całym impetem wbiegł w leżącego Higuaina i nadepnął na jego udo. Wszyscy na stadionie mieli olbrzymie pretensje do sędziego, ale ten nie pokazał Glikowi nawet żółtej kartki. - Nie wiem, jak to wyglądało w telewizji. Rozgrzałem stadion? To nie było moją intencją. Dobrze przygotowałem się do tego pojedynku. Może zasłużyłem na czerwoną kartkę, ale zawodnicy Juventusu w przeszłości również unikali czerwonych kartek. W ostatnich derbach Turynu mieliśmy taki przypadek. Tak było, jest i będzie, że w pewnych kwestiach sędziowie im pomagają - powiedział Glik przed kamerami Canal+.

Glik odniósł się również do wyników, jakie w tym sezonie osiąga jego zespół. Polski obrońca zauważa, że w Monaco wszyscy są zadowoleni z gry jego zespołu. - Oczywiście chcieliśmy awansować do finału, ale półfinał to też fajna sprawa. Startowaliśmy przecież od trzeciej rundy eliminacji. Po przegranym meczu w Stambule nikt nie przypuszczał, że dojdziemy tak daleko. Mieliśmy swój plan, chcieliśmy zebrać cenne doświadczenie, wielu z nas nigdy nie grało na tak wysokim poziomie. Nikt nie będzie robił wielkiej tragedii z powodu tej porażki - mówił polski obrońca.

Incydent z drugiej połowy skomentował również trener Juventusu, Massimiliano Allegri. - Faul Glika nas obudził, bo w pewnym momencie zaczęliśmy już przysypiać na boisku. Chcę mu bardzo podziękować, jestem wdzięczny Glikowi, że na nowo "włączył" nas w tym spotkaniu - powiedział Włoch.