Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Bayern Monachium znów rozbił Arsenal

Bayern Monachium rozbił w Londynie Arsenal 5:1 w rewanżowym meczu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów i awansował do ćwierćfinału. Jedną z bramek dla Bawarczyków zdobył Robert Lewandowski. Pierwsze spotkanie Bayern wygrał u siebie także 5:1.
1 : 5
Informacje
Liga Mistrzów 2016/17 - 1/8 finału
Wtorek 07.03.2017 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Arsenal
1
0
1
Bayern Monachium
0
5
5
Składy i szczegóły
Arsenal
Bramki: Walcott (20.) Kartki: Walcott, Koscielny, Oxlade-Chamberlain, Xhaka - żółta; Koscielny - czerwona (za drugą żółtą) Skład: Ospina - Bellerin, Mustafi, Koscielny, Monreal - Oxlade-Chamberlain, Xhaka, Ramsey (72. Coquelin) - Walcott, Sanchez (72. Perez), Giroud (72. Oezil)
Bayern Monachium
Bramki: Lewandowski (55. - karny), Robben (68.), Costa (78.), Vidal (80., 85.) Kartki: Alaba, Martinez - żółta Skład: Neuer - Rafinha, Martinez, Hummels, Alaba - Vidal, Alonso - Robben (71. Costa), Alcantara (79. Sanches), Ribery (79. Kimmich) - Lewandowski
- Musimy atakować od samego początku. Spróbować zdobyć bramkę. Nie ma innej możliwości. To mecz o nasz honor i dumę. Chcę zobaczyć jak moi chłopcy o to walczą - mówił przed meczem Arsene Wenger, trener Arsenalu.

Podopieczni Francuza te słowa wzięli sobie głęboko do serca, bo od samego początku zagrażali bramce Manuela Neuera. Najbardziej aktywny był Theo Walcott. Anglik już w 11. minucie znalazł się w sytuacji sam na sam, którą zepsuł niedokładnym przyjęciem piłki. Chwilę później już zrobił to poprawnie i bardzo mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał Neuerowi żadnych szans.

W pierwszej połowie Arsenal miał jeszcze kilka świetnych okazji, ale wszystkie zaprzepaścił. W decydujących momentach złe decyzje podejmowali Giroud, Walcott i Bellerin.

Po przerwie przed doskonałą szansą na podwyższenie wyniku stanął Giroud. Napastnik Arsenalu zgubił krycie i zdołał oddać strzał głową. Neuer miałby kłopoty, gdyby piłka leciała w światło bramki.

W 53. minucie mecz rozstrzygnęła akcja Roberta Lewandowskiego. Polak mając przed sobą tylko bramkarza został sfaulowany przez Laurenta Kościelnego. Kapitan Arsenalu otrzymał czerwoną kartkę, a Lewandowski pewnie wykorzystał jedenastkę.

Od tego momentu Arsenal się całkowicie posypał. Mistrzowie Niemiec w kwadrans dołożyli cztery bramki. Dwie zdobył Arturo Vidal, po jednej Douglas Costa i Arjen Robben. Przy pierwszym trafieniu Chilijczyka asystował Lewandowski.



Więcej o:
Komentarze (13)
Liga Mistrzów. Bayern Monachium znów rozbił Arsenal
Zaloguj się
  • mufka.13

    Oceniono 2 razy 2

    Karny jak cię mogę ale czerwona kartka już mocno naciągana.

  • poziom1908

    Oceniono 1 raz 1

    Bayern był lepszy. To fakt. Ale sędziowanie było skandaliczne. W pierwszej połowie powinien być karny dla Arsenalu po faulu Alonso. A czerwonej dla Koscielnego na bank nie powinno być.
    Dziwnie i słabo wyglądało to sędziowanie.

  • stanislaw.sk

    0

    UWAGA ŚWIR [damia-deko18] JUŻ NADAJE!!!
    Google przyznaje, że fałszywe wiadomości i złośliwe reklamy są prawdziwą plagą, a na drugim miejscu internetowego spamu są głupie wpisy nieznanych nadawców takich jak ANIMALNEGO I ANONIMOWEGO ŚWIRA[damia-deko18], który ciągle tę samą wiadomość będzie wysyłał do usranej śmierci, bo z tego żyje zmieniając numerki w swoim logo np.:
    damia-deko18
    maagoos4
    damia-deko14
    damia-nono
    dzejjson4
    roossco18
    roossco24
    dzimmii8
    dzimmiii18

  • chasingcars

    Oceniono 2 razy 0

    Ciekawe co na to Krystyna Pawłowicz?! Ona tak kocha Bundestag...

  • fakej

    Oceniono 5 razy -1

    W artykule jest niby poprawnie napisane, że Koscielny dostał czerwoną kartkę za faul na Lewym, za to w skrócie relacji nad artykułem jak byk stoi "Koscielny - czerwona (za drugą żółtą)". W rzeczywistości nie ma tak naprawdę opisu co się wydarzyło na boisku. To test właśnie dziennikarstwo Z DUPY.

    Dla kogoś kto nie oglądał meczu powinno być wyjaśnienie, że po faulu na Lewym Kościelny dostał żółtą kartkę i zamiast podziękować za ten kolor zaczął się kłócić z sędzią. Sędzia zakumał, że Kościelny popchnął Lewego a w świetle obecnych przepisów za atak na górną część ciała atakującego bramkę przeciwnika w sytuacji podbramkowej w dalszym ciągu przysługuje kartka czerwona. Sędzia zmienił decyzję - nie pokazał mu drugiej żółtej ale czerwoną zamiast poprzednio pokazanej żółtej. Gra nie została wznowiona, więc miał prawo to zrobić.
    Przepisy ostatnio się zmieniły i generalnie nie ma podwójnego karania czerwoną kartką i karnym za faul w polu karnym, ale właśnie nie dotyczy to ataku na górne części ciała. W takiej sytuacji dalej jest karny i czerwona.
    Inna sprawa, to że kontakt między Kościelnym a Lewym był dość subtelny i gdyby Lewy nie chciał to by nie padł na ryj. No ale to stary lis i wiedział co robić w takiej sytuacji. Sędzia miał dwa wyjścia: albo puścić grę dalej nie odgwizdując faulu i nie karząc Kościelnego, albo zrobić to co zrobił: karny i czerwona kartka dla Kościelnego. Nie mógł mu dać żółtej.

  • dodatkowo_zwracam

    Oceniono 2 razy -2

    Lewandowski nie błysnął.

  • Oleg Pawlak

    Oceniono 2 razy -2

    Rowniez mi jest z tego powodu przykro, nawet na mierny w tej sytuacji
    jest zbyt wysoka ocena .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX