Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Borussia dogoniła Real. Legia zagra w Lidze Europy [PODSUMOWANIE ŚRODY]

W środę rozegranych zostało ostatnich osiem meczów fazy grupowej Ligi Mistrzów. Z punktu widzenia polskiego kibica najciekawsze były spotkania grupy F: Realu z Borussią o zwycięstwo w grupie i Legii ze Sportingiem, którego stawką było trzecie, gwarantujące wiosną grę w Lidze Europy miejsce.
Początek przygody Legii z LM do łatwych nie należał. Po porażkach 0:6 z Borussią Dortmund, 0:2 ze Sportingiem i 1:5 z Realem Madryt coraz głośniejsze były opinie, że polski zespół do tych elitarnych rozgrywek nie pasuje. Z każdym kolejnym spotkaniem warszawianie nabierali doświadczenia i prezentowali się coraz lepiej. Zebrane piłkarskie lekcje zaprocentowały nie tylko w starciu z Królewskimi, które legioniści sensacyjnie zremisowali 3:3, ale i w środowy wieczór, kiedy pokonali 1:0 Sporting po bramce Guilherme. Więcej o tym meczu przeczytacie TUTAJ.

Zawiedziony Madryt

Królewscy, by zająć 1. miejsce w grupie, musieli wygrać na Estadio Santiago Bernabeu z Borussią Dortmund. Zawody zaczęły się dla madrytczyków obiecująco. Wynik otworzył w 28. minucie Karim Benzema, który uciekł Łukaszowi Piszczkowi i z bliska umieścił futbolówkę w siatce. Jeszcze przed przerwą wicemistrzowie Hiszpanii mogli prowadzić 2:0, ale z dograną na trzeci metr piłką o centymetry minął się Cristiano Ronaldo.

Po zmianie stron, zaraz na początku drugiej połowy kapitalną okazję zmarnował Benzema - z najbliższej odległości uderzył prosto w Romana Weidenfellera. Odkupił swoje winy kilkadziesiąt sekund później, pokonując niemieckiego bramkarza strzałem głową. Gdy wydawało się, że Hiszpanie przejmują kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, gola kontaktowego w 61. minucie zdobył Pierre-Emerick Aubameyang. Gabończyk odegrał też kluczową rolę w końcówce spotkania, kiedy zaliczył asystę przy wyrównującym trafieniu Marco Reusa.

Wywalczony w Madrycie punkt pozwolił Borussii zająć 1. miejsce w grupie, z dorobkiem 14 punktów. Na drugiej lokacie zakończył zmagania Real (12 pkt), trzeciej Legia (4 pkt), a na czwartej Sporting (3 pkt).

Mecze Polaków

W środę grały także inne kluby Polaków: Monaco, Leicester i Lyon. Drużyna z Księstwa już wcześniej zapewniła sobie awans do 1/8 finału rozgrywek, więc Kamil Glik dostał wolne i nie znalazł się w kadrze meczowej. Monaco przegrało wyjazdowe starcie z Leverkusen, ale zmagania w grupie zakończyło na 1. pozycji.

O wyjście z grupy martwić nie musieli się również piłkarze Leicester, stąd Claudio Ranieri postawił na "drugi garnitur", w którego skład wszedł m.in. Marcin Wasilewski. Polski stoper dobrze tego meczu wspominać nie będzie, bowiem mistrzowie Anglii przegrali z Porto aż 0:5.

Jedynym Polakiem, który mógł tego dnia walczyć o coś więcej niż prestiż, był Maciej Rybus. Jego Lyon w przypadku zwycięstwa z Sevillą miał szansę na awans do fazy pucharowej rozgrywek. Rybus mecz zaczął jednak na ławce rezerwowych i mimo utrzymującego się przez cały mecz bezbramkowego remisu nie został wpuszczony na plac gry. Lyon ostatecznie uplasował się na 3. lokacie w grupie i zagra wiosną w Lidze Europy.

To już jest koniec

Po środowych meczach znamy już wszystkie zespoły, które zagrają w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Są to Arsenal, PSG, Napoli, Benfica, Barcelona, Manchester City, Atletico Madryt, Bayern, Monaco, Leverkusen, Borussia Dortmund, Real Madryt, Leicester, FC Porto, Juventus i Sevilla.

O tym, kiedy i na jakich zasadach odbędzie się pierwsze losowanie fazy pucharowej, dowiecie się TUTAJ.

Wyniki środowych meczów:

Brugge - Kopenhaga 0:2

Porto - Leicester 5:0

Juventus - Dinamo Zagrzeb 2:0

Legia - Sporting 1:0

Leverkusen - Monaco 3:0

Lyon - Sevilla 0:0

Real - Borussia 2:2

Tottenham - CSKA 3:1



Czerczesow szczęśliwy, Kucharczyk nie zapeszył [MEMY PO LEGII W LE]