Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Legia - Real. "Królewscy" już w Warszawie

3 : 3
Informacje
Liga Mistrzów 2016/17 - Grupa F
Środa 02.11.2016 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Legia Warszawa
1
2
3
Real Madryt
2
1
3
Składy i szczegóły
Legia Warszawa
Bramki: Odjidja-Ofoe (40.), Radović (58.), Moulin (83.) Skład: Malarz - Bereszyński, Rzeźniczak, Pazdan, Hlousek - Kopczyński, Moulin - Guilherme, Odjidja-Ofoe (86. Jodłowiec), Radović (77. Prijović) - Nikolić (69. Kucharczyk)
Real Madryt
Bramki: Bale (1.), Benzema (35.), Kovacić (85.) Skład: Navas - Carvajal, Nacho, Varane, Coentrao (77. Asensio) - Bale, Kovacić, Kroos, Ronaldo - Morata (85. Diaz), Benzema (65. Vazquez)
W środę Legia - Real. Przez karę za bójki w meczu z Borussią, święto zmieniło się w wieczór do odbębnienia. Real przyleciał już do Warszawy, a pod hotelem Bristol było głośniej niż w środę będzie na stadionie
"Toni, przyjacielu!". Toni Kroos się uśmiecha, ale nie zatrzymuje. "Morata, przyjacielu!". Alvaro Morata też idzie prosto do wejścia. Jak wszyscy piłkarze Realu. "Cristianoooo!". "Gaareth! (z nienagannym "th"). "Navas!" - przechodzili szybko, odprowadzani okrzykami. Zatrzymał się tylko trener Zinedine Zidane, rozdając autografy na początku i końcu szpaleru. Ale przynajmniej tutaj, przy wejściu do hotelu Bristol, można było na piłkarzy Realu popatrzeć. Na Okęciu Real przeszedł przez salon VIP prosto do autobusu i grupa czekających tam dzieci nie miała żadnych szans by zrobić piłkarzom zdjęcia. O poproszeniu o autograf nie wspominając. To zresztą ostatnio raczej reguła niż wyjątek. Borussia Dortmund już na płycie lotniska wsiadała do autobusu, podobnie robi wracająca z meczów wyjazdowych reprezentacja Polski.

- Real? Też bym czekała

Musiała więc wystarczyć kibicom defilada pod Bristolem. Trzy autobusy - wynajęte, nie klubowe - zajechały pod hotel, przez szpaler wytyczony barierkami. A kibiców, jak na Wszystkich Świętych i pustą Warszawę, i jak na wyjątkowo podłą pogodę, było sporo, kilkaset osób. - A kto tu ma przyjechać? - pytała pani wchodząca z rodziną do Cafe Bristol. - Real Madryt. - A, to ok. Też bym czekała.

Real przyjechał do Warszawy bez Marcelo i Jamesa Rodrigueza, którym Zinedine Zidane tym razem da odpocząć (obaj grali w pierwszym meczu z Legią), bez kontuzjowanego w ostatnim meczu ligowym Pepe i bez całej grupy piłkarzy którzy pauzowali już wcześniej: Casemiro, Luki Modricia, Sergio Ramosa. Piłkarze pierwszej drużyny nocują w Bristolu, drużyna młodzieżowa w Mercure. O 18.30 konferencja Zinedine'a Zidana i jednego z piłkarzy, po niej trening na stadionie Legii. W warunkach meczowych, czyli przy pustych trybunach.

Temat chuliganów trzyma się mocno

Mecz, który miał być największym świętem podczas startu Legii w Lidze Mistrzów, zamienił się w dziwadło. Przy pustych trybunach, z takimi zapowiedziami w hiszpańskiej prasie, jakby po Warszawie każdego wieczoru biegały takie hordy osiłków jak po Madrycie niedługo przed meczem Real-Legia czy po trybunach w meczu z Borussią. Nie ma specjalnego powodu by pisać o piłkarzach rywali Realu, więc wątek chuligański szybko się nie skończy. Gdyby nie chuligani, pewnie tematem byłoby zimno, jak z okazji wylotu Atletico do Rostowa, gdy w "Marce" była infografika z walizką i wyliczeniem, co piłkarz Atletico zabrał na taki ziąb. A w Rostowie nawet nie było mrozu.

26 meczów bez porażki

Jeśli chodzi o specjalne życzenia przed meczem, to Real miał ich mniej niż Borussia. Nie potrzebował, w przeciwieństwie do klubu z Dortmundu, specjalnego miejsca dla ekipy nagrywającej mecz na potrzeby analityków ze sztabu trenerskiego. Wystarczyło zwykłe stanowisko na trybunie. Kilka telewizji z całego świata, które wcześniej rezerwowały stanowiska na ten mecz, po decyzji UEFA o grze przy pustych trybunach zrezygnowało z potwierdzenia rezerwacji. Za to wyjątkowo dużo było rezerwacji stanowisk radiowych. Wyjątkowo z punktu widzenia Legii oczywiście, czyli zwyczajnie jak na standardy hiszpańskie. Mecz pokażą dwie hiszpańskie telewizje, beIN Sport i Antena 3, ale tylko jedna z nich będzie mieć swój wóz transmisyjny (za Borussią przyjechały dwa). Łącznie będzie sześciu nadawców ze swoimi ekipami, więcej niż na Borussii, ale niewielu jak na Real. Gdy grał wiosną w Wolfsburgu, było 15 takich ekip (nie mówimy o tych, którzy transmitują, bo tych jest znacznie więcej, tylko tych którzy wysyłają swoje delegacje), a samych pracowników klubowych mediów Realu zebrał się cały bus.

Tamten mecz w Wolfsburgu, 6 kwietnia 2016, był też jednocześnie ostatnim meczem przegranym przez Real. Obrońca Pucharu Europy przyjechał do Warszawy przedłużyć serię bez porażki do 27 spotkań.

Zadyma na najważniejszym meczu w Rosji [ZOBACZ]