Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Oblak talizmanem Atletico? A miał być na sprzedaż...

0 : 0
Informacje
Liga Mistrzów 2014/15 - Ćwierćfinał
Wtorek 14.04.2015 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Atletico Madryt
0
0
0
Real Madryt
0
0
0
Składy i szczegóły
Atletico Madryt
Kartki: Mandzukić (55.), Mario Suarez (84.) - żółte Skład: Oblak, Juanfran, Miranda, Godin, Siqueira, Gabi, Mario Suarez, Koke (Torres 83.), Arda, Griezmann (Raul Garcia 77.), Mandzukić
Real Madryt
Kartki: Ramos (80.), Marcelo (88.) - żółte Skład: Casillas, Carvajal (Arbeloa 85.), Ramos, Varane, Marcelo, Modric, Kroos, Rodriguez, Bale, Benzema (Isco 76.), Ronaldo
Jeśli szukać gdzieś bohaterów starcia dwóch drużyn aż do przesady przepełnionych chęcią zrewanżowania się rywalowi za poprzednie starcie, wślizg czy uderzenie łokciem, to tym, który w bitewny nastrój nie popadł był Jan Oblak. Bramkarz, którego latem Atletico kupiło z Benfiki i... zaraz chciało tam oddać.
Gdy na boisku szalał chaos, a serbski sędzia zwalczał plagę uderzeń łokciem, 22-letni Słoweniec zachowywał pełen spokój. Nie wyrywał się nerwowo do dośrodkowań rywali, nie odpychał ich, gdy szarpali go przy walce w powietrzu, nie gadał jak najęty - po prostu był kompletną odmianą Mario Mandzukicia.

Ale też ten jego spokój emanował na dziś dwie najważniejsze osoby w zespole Atletico, Diego Godina i Mirandę, duet niezastąpiony. Duet, który przecież w poprzednim sezonie ogromnie zyskiwał na współpracy z Thibaut Courtois. Jednak w Londynie uznano, że Belg w końcu przyda się Chelsea i latem najważniejsze poszukiwania Diego Simeone dotyczyły obsady bramkarza.

A wtedy 21-letni Jan Oblak choć z tytułem najlepszego bramkarza w Portugalii, to jednak staż seniorski miał mocno przeciętny. Kilkadziesiąt meczów na wypożyczeniu w słabszych od Benfiki klubach, a w Lizbonie odpalił dopiero, gdy Jorge Jesus uznał, że już dłużej na błędy Artura Moraesa nie może patrzeć.

Czy tak różny od Belga?

Schemat obecnego sezonu Oblaka w Madrycie nieco przypomina ten obecny - przecież do marca, oprócz jednego spotkania w Lidze Mistrzów, gdy wpuścił trzy gole z Olympiakosem grał wyłącznie w Pucharze Króla. Wtedy do bramki Benfiki przebił się w grudniu, równie niespodziewanie i od razu ze swojej szansy korzystając. W ledwie dwudziestu występach zaliczył aż piętnaście czystych kont - przecież to wynik, którego pozazdrościć mogą mu golkiperzy z całego świata, grający po sześćdziesiąt spotkań rocznie.

Dlatego latem, gdy Atletico robiło z niego najdroższego bramkarza w historii Primera Division (kosztował 16 milionów euro) nawet sądzono, że Simeone może przepłacać za bohatera kilku miesięcy, szczęściarza czy farciarza, choć z doświadczeniem gry w Europie (i to finale LE) oraz zdobywcy potrójnej korony w Portugalii.

- Dziwiliśmy się, że Oblak od nas odchodzi, ale w życiu jest wiele zakrętów i od tego czasu Atletico już nam zaoferowało go z powrotem - zaskoczył dziennikarzy latem prezydent Benfiki, Luis Filipe Vieira, choć Atletico zaprzeczało tym rewelacjom.

Zdziwienie mogło wynikać z faktu, że Oblak jest innym bramkarzem od Courtois. Belg jest ogromny, ma niesamowity zasięg ramion, przy dośrodkowaniach rywali rządzi niepodzielnie. Z kolei Oblak jest kilkanaście centymetrów niższy, może dzięki temu bardziej zwinny i szybszy przy wyjściach z bramki. Jednak jeśli ktoś sądził, że nowi bramkarze Atletico wymuszą na Simeone zmianę stylu bronienia drużyny, to zdecydowanie się mylił. Średnie Moyi i Oblaka z Ligi Mistrzów w interwencjach na przedpolu są bliskie osiągnięciom Courtoisa z poprzedniej edycji, nawet jeśli ten pierwszy golkiper częściej piąstkował niż pozostali.

Hat-trick czystych kont z Realem?

Pierwszy ćwierćfinał Ligi Mistrzów nie był dla Słoweńca debiutem w meczu z Realem, ani nawet nie pierwszym czystym kontem w derbach Madrytu. - Było cudownie, to fantastyczne doświadczenie - mówił Oblak po meczu akurat w jego 22. urodziny - To najlepszy prezent, na jaki mogłem liczyć!

Jednak zamiast pochwał jeszcze w styczniu cytowano statystyki, że w trzech występach ligowych do bramki wpuszczał co drugi strzał przeciwników. A przecież trafił na bardzo wymagającego trenera. Diego Simeone nie wprowadza, nie daje szans, on od razu oczekuje formy, jakości i gry na najwyższym poziomie.

Pewnie Oblak dalej byłby w Madrycie rezerwowym, gdyby nie kontuzja rywala w rewanżowym meczu z Bayerem Leverkusen. Niecały miesiąc temu wszedł do bramki i od razu zachwycił, pomógł Atletico wygrać w serii rzutów karnych. Jeśli nie zaliczycie tamtego spotkania jako jego czystego konta, to wystarczy napomnieć, że w kolejnych pięciu meczach tylko przeciwko Maladze musiał wyciągać piłkę z siatki.

Dziś może rywale nie poddali go wielkim testom - choć parada przy sytuacji sam na sam z Garethem Balem należała do kategorii wzorcowych - bo połowa z ośmiu strzałów była z dystansu, gdy miał więcej czasu na przygotowanie interwencji. Jednak spokój, koncentracja i bezpieczeństwo przy innych strzałach "Królewskich" udowodniły, że w jego imponującym rekordzie czystych kont nie ma żadnego przypadku. Za tydzień będzie miał szansę na trzecie w starciach z Realem. Jeśli się uda i Atletico awansuje, to dla kibiców stanie się prawdziwym talizmanem. Zupełnie jak w Benfice.

Zdjęcie AATL06: Atletico Madryt - bluza Nike Zdjęcie DATL04: Atletico Madryt - koszulka polo Nike Zdjęcie RATL21: Atletico Madryt - koszulka Nike
AATL06: Atletico Madryt - b... DATL04: Atletico Madryt - k... RATL21: Atletico Madryt - k...
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info