Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Derby Atletico - Real pożrą ci głowę

Powtórka finału Ligi Mistrzów czy sześciu derbów Madrytu tego sezonu? Skoro Atletico stało się dla Realu czarną bestią, dlaczego w 1/4 finału "Królewscy" znów są faworytem? Relacja z meczu we wtorek na Sport.pl od 20:45
0 : 0
Informacje
Liga Mistrzów 2014/15 - Ćwierćfinał
Wtorek 14.04.2015 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Atletico Madryt
0
0
0
Real Madryt
0
0
0
Składy i szczegóły
Atletico Madryt
Kartki: Mandzukić (55.), Mario Suarez (84.) - żółte Skład: Oblak, Juanfran, Miranda, Godin, Siqueira, Gabi, Mario Suarez, Koke (Torres 83.), Arda, Griezmann (Raul Garcia 77.), Mandzukić
Real Madryt
Kartki: Ramos (80.), Marcelo (88.) - żółte Skład: Casillas, Carvajal (Arbeloa 85.), Ramos, Varane, Marcelo, Modric, Kroos, Rodriguez, Bale, Benzema (Isco 76.), Ronaldo
Sergio Ramos nie ma wątpliwości. To zmiana charakteru pozwoliła Atletico dokonać jakościowego skoku. Drużyna przez lata nieodporna i chimeryczna pod ręką Diego Simeone stała się przyczyną cierpień potęg. Dziś czerwono-białe barwy "Colchoneros" i perspektywa postawienia stopy w twierdzy Vicente Calderon nikomu się nie uśmiechają. Przed rokiem rozwiały się tam marzenia Barcelony o siódmym z rzędu awansie do półfinałów LM. Doszło do tego, że pewien trener z ligi meksykańskiej zainspirowany metodami Simeone kazał piłkarzom założyć maski wilków, by poczuli się jak sfora.

25 maja 2014 r. w Lizbonie Real wygrał najważniejsze derby Madrytu. Dzięki Ramosowi - bez niego i wyrównującego gola w 93. minucie nie byłoby zwycięskiej dogrywki w finale LM. Dwa miliony fanów drużyny z Santiago Bernabeu zebrały się pod fontanną Cibeles, by świętować wyczekiwany od 12 lat dziesiąty Puchar Europy. - Niech się dowiedzą Indianie, kto rządzi w Madrycie - zaśpiewał Ramos, a z nim nieprzebrane tłumy. "Indios" to jeden z przydomków Atletico.

Ramos szybko pożałował swoich słów. W tym sezonie w stolicy Hiszpanii rządy przejęli "Colchoneros". Byli mściwi - najpierw pobili Real w rywalizacji o Superpuchar, potem wyeliminowali go z Pucharu Króla. Dołożyli do tego dwa triumfy w lidze, przy czym ten ostatni 7 lutego na Vicente Calderon wciągnięto na listę najdotkliwszych klęsk, jakie spotkały Real w jego 113-letniej historii. "To było jak wizyta na terytorium Komanczów" - przypomina "Marca". Cztery ciosy i najdroższa drużyna w historii piłki była na kolanach.

W Realu o mało nie doszło do rewolucji. Pozycja Carlo Ancelottiego się zachwiała. Zarzucano mu, że kompletnie stracił koncept, gdy przychodzi mu się mierzyć z Simeone. Taktycznie Argentyńczyk zjada ostatnio Włocha na śniadanie. Ale Ancelotti klasy i rezonu nie traci. - Mierzenie się z Cholo to dla mnie problem, ale też wielki honor - mówi.

Inna rzecz, że Real przystępuje do walki z Atletico o półfinał LM w zupełnie innej sytuacji niż 10 tygodni temu. Wtedy plaga kontuzji zdziesiątkowała obronę i pomoc "Królewskich". Na środku defensywy grali Varane i Nacho, we wtorek wystąpią Ramos i Pepe, gwarantujący Ikerowi Casillasowi znacznie większe bezpieczeństwo.

Jeszcze ważniejsze wzmocnienia dotyczą drugiej linii: Luka Modric i James Rodriguez to ogromny zastrzyk kreatywności. Ten pierwszy ma motorek w nogach, drugi potrafi zagrać wspaniałą, prostopadłą piłkę do napastników. Trio BBC, które dwa miesiące temu przypominało grupę rozbitków, dziś znów jest postrachem rywali. Szczególnie Cristiano Ronaldo. Udało mu się przezwyciężyć zapaść formy z początku roku, znów wyprzedza Leo Messiego w klasyfikacji najskuteczniejszych graczy La Liga.

Niewykluczone, że Ancelotti zagra w ustawieniu 4-4-2, a nie klasycznym dla "Królewskich" 4-3-3. Gareth Bale był ostatnio kontuzjowany i dopiero dwa dni przed wtorkowym hitem na Calderon wrócił do treningów. Gdyby zastąpił go Isco, druga linia Realu na pewno nie dałaby się zdominować tak łatwo jak ostatnio. Bezdyskusyjnie Real przystępuje do starcia z Atletico w najlepszym momencie.

LM to ostatnie rozgrywki, gdzie "Królewscy" zależą od siebie. W Primera Division zmniejszyli stratę do Barcelony do dwóch punktów, ale wciąż muszą liczyć na jej kolejne potknięcie. Dla najbogatszego klubu świata awans do czwórki najlepszych na kontynencie jest obowiązkiem. Gdyby się nie powiódł, latem doszłoby do kolejnego trzęsienia ziemi na Bernabeu, a dymisja Ancelottiego stałaby się, jeśli nie pewna, to bardzo prawdopodobna.

Atletico jest w innej sytuacji. Szefowie klubu przedłużyli kontrakt z Diego Simeone do 2020 roku. "Życie to sztuka wyboru, a ja wybieram Atletico" - skomentował na Twitterze kuszony ofertami trener. Szefowie z Calderon złamali niechlubne zasady: w Hiszpanii posada trenera jest najmniej pewna ze wszystkich. Argentyńczyk jest jednak symbolem odrodzenia Atletico, o którym wspomina Ramos. W trzy lata zdobył z nim aż sześć trofeów. Fani wierzą, że da im to najważniejsze. "Cholchoneros" grali w finale Pucharu Europy dwa razy (1974 i 2014), dwa razy przegrywając w dramatycznych okolicznościach. Sztuka do trzech razy?

Atletico też przeżywało ostatnio sporą zapaść formy. Po triumfie 4:0 nad Realem w kolejnych pięciu meczach ligowych uciułało raptem sześć punktów. To w tym czasie biło się w 1/8 finału LM z Bayerem, awansując dopiero po karnych. Jak mówił Ramos, "Colchoneros" przetrwali niemiecki egzamin, bo umieli cierpieć na boisku. I po raz pierwszy w swojej historii w rywalizacji międzynarodowej wyciągnęli wygrany los w loterii jedenastek.

Ostatnio gracze Atletico wyglądają na przemęczonych. W sobotę tylko zremisowali w Maladze 2:2. Ich snajper Mario Mandżukić leczył uraz. Zdążył jednak wyzdrowieć i Simeone zapowiedział, że w meczu z Realem zagra. Bukmacherzy znów stawiają na "Królewskich", we wtorkowym meczu widzą równowagę, ale w dwumeczu zespół Ancelottiego wydaje im się mocniejszy. Miranda przypomina, że Real jeszcze w tym sezonie z Atletico nie wygrał: cztery razy przegrał i dwa razy zremisował. Ale dziś w wyższej formie jest chyba sławniejszy z madryckich klubów. - Derby pożerają nie tylko nogi, ale też głowę - powiedział jeden z działaczy Atletico, opisując napięcie przed hitem w LM.

Atletico czy Real? Obejrzyj relację w aplikacji Sport.pl LIVE [POBIERZ!]


Zdjęcie RATL21: Atletico Madryt - koszulka Nike Zdjęcie RREAL49: Real Madryt - koszulka Adidas Zdjęcie Nike Performance PHANTOM SG Korki wkręty bright crimson/volt/hyper punch/metallic (599851)
RATL21: Atletico Madryt - k... RREAL49: Real Madryt - kosz... Nike Performance PHANTOM SG...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o: