Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Grecka tragedia Manchesteru United, Olympiakos bliżej ćwierćfinału

0 : 0
-
Mecz był słaby, jeden gol padł przypadkiem, ale wynik 2:0 dla Olympiakosu oznacza, że jest o krok od sprawienia wielkiej niespodzianki. A dla kibiców Manchesteru United to kolejny sygnał, że muszą być gotowi na najgorszy sezon w wykonaniu ich drużyny od wielu lat i pożegnanie się z Ligą Mistrzów na kilkanaście miesięcy. Ale żeby sobie przypomnieć, kiedy ostatnio było tak źle, to muszą wrócić pamięcią do sezonu 1995/1996.


Pierwsza połowa pojedynku 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Olympiakosem Pireus a Manchesterem United była bardzo słaba. Tak słaba, że gdyby kibice z Pireusu byli obiektywni, to nie gwizdaliby tylko na piłkarzy Manchesteru, ale na swoich też.

Można by napisać, że jaki mecz, taka bramka. Przez 37 minut żadna z drużyn nie kwapiła się, by zaatakować większą liczbą zawodników, aż w końcu, chyba bez wiary w powodzenie, na bramkę De Gei strzelił Manatis. Traf chciał, że na linii lecącej niezbyt szybko futbolówki stał akurat Dominguez. Piłka odbiła się od niego i zmyliła lecącego akurat w drugim kierunku bramkarza. Przypadku było całkiem sporo, ale efekt był taki, że piłka wpadła do siatki. A po kilku minutach sędzia zakończył pierwszą połowę.

Manchester bez ambicji

W drugiej połowie Manchester, mimo niekorzystnego wyniku, nie rzucił się do ataku. Został za to ukarany w 55. minucie. Campbell bez problemu minął Carricka i pięknym, precyzyjnym strzałem z prawie 30 metrów pokonał De Geę.

Anglicy i tym razem nie zareagowali stanowczo. Najlepszą szansę w 81. minucie zmarnował Robin van Persie, który z kilku metrów strzelił wysoko nad poprzeczką bramki Roberto.

O tym, że mecz był słaby, w Pireusie nikt nie będzie wspominał. Łatwe zwycięstwo 2:0 z drużyną, która przez ostatnich kilkanaście lat była stawiana w wąskim gronie faworytów do wygrania rozgrywek, jest o wiele ważniejsze od stylu. I jeszcze jedno: to przekonująca wygrana nad aktualnym mistrzem Anglii.

Rewanż 19 marca w Manchesterze. Jeśli na Old Trafford gospodarze nie wygrają na tyle wysoko, by awansować, to w zasadzie mogą pożegnać się z Ligą Mistrzów na kilkanaście miesięcy. W lidze zajmują szóste miejsce, a do miejsca dającego prawo gry w eliminacjach LM tracą 11 punktów. Kiedy ostatnio Manchesteru United zabrakło w Lidze Mistrzów? W sezonie 1995/1996. Wtedy "Czerwone Diabły" walczyły w Pucharze UEFA. Niewykluczone, że tym razem nawet tego nie osiągną.