Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Szeryf Robert

Lojalność lojalnością, a wygrywać trzeba, i niewdzięcznik Lewandowski jak był filarem Borussii tak jest. I im więcej wokół jego sporów z szefami Borussii szumu, tym on wyraźniej pokazuje, jak to po nim spływa. Im bardziej narzeka poza boiskiem, tym się bardziej przykłada do pracy na nim - komentuje po wygranej 3:0 Borusii Dortmund nad Olympique Marsylia, dziennikarz Sport.pl Paweł Wilkowicz.
3 : 0
Informacje
Liga Mistrzów 2013/14 - Grupa F
Wtorek 01.10.2013 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Borussia Dortmund
1
2
3
Olympique Marsylia
0
0
0
Składy i szczegóły
Borussia Dortmund
Bramki:Lewandowski (19., 80. - karny), Reus (52.)
Kartki:Subotić, Bender - żółta
Skład:Langerak - Grosskreutz, Subotić, Hummels, Durm - Sahin, Bender - Aubameyang (71. Błaszczykowski), Mchitarian (88. Papastathopoulos), Reus (82. Hofmann) - Lewandowski
Olympique Marsylia
Kartki:Romao, Fanni, N'Koulou - żółta
Skład:Mandanda - Fanni, N'Koulou, Mendes, Mendy - Romao, Imbula - Payet (73. Lemina), Valbuena (81. J.Ayew), A.Ayew - Khalifa (81. Thauvin)
Muszą tam w Dortmundzie uważać, żeby nie wypaść na takich, co zachwalają wodę, a sami chleją wino - pokpiwał latem Karl-Heinz Rummenigge, gdy Juergen Klopp zapowiedział, że teraz w starciu z Bayernem i jego bazookami został Borussii już tylko kołczan, strzały i mit Robin Hooda

Rummenigge pił do tego, że biedny Robin z Dortmundu samych strzał dokupił latem za ponad 40 mln euro (Henrich Mchitarian i Pierre-Emerick Aubameyang) i ma w swojej drużynie takich, co na treningi przyjeżdżają Ferrari, choć w oficjalnej wersji wszyscy wskakują do Opla. Jak wiadomo z reklam, nawet we trzech do jednego. Ale słowa szefa Bayernu pasowałyby równie dobrze do tego, co się od miesięcy dzieje między Borussią a Robertem Lewandowskim i jego menedżerami. Trafił tam swój na swego i tnie równo z trawą, co potwierdził niedawny tekst w "Der Spiegel" o kulisach negocjacji, ale w oficjalnej wersji jest tylko szlachetny Robin i dwóch chciwych ludzi szeryfa, którzy nie zrozumieli romantyzmu Borussii.

Los miał już chciwego Lewandowskiego pokarać na wiele sposobów: Kibice mieli na niego gwizdać, Klopp posadzić na ławkę, a Bayern - zostawić go na lodzie. Na razie na ławce siada coraz częściej Kuba Błaszczykowski (dziś w meczu z Olympique Marsylia wszedł przy 2:0 dla Borusii, ale zdążył się zasłużyć przy golu na 3:0), który latem był stawiany za wzór lojalności, bo odrzucił propozycję Manchesteru City i przedłużył umowę z Borussią.

Lojalność lojalnością, a wygrywać trzeba, i niewdzięcznik Lewandowski jak był filarem Borussii tak jest. Właśnie wyprowadził osłabioną kontuzjami drużynę z pierwszego zakrętu w Lidze Mistrzów, strzelając dwa gole wyjątkowo bezbarwnemu Olympique, a trzy dni wcześniej dwa gole strzelił w Bundeslidze. I im więcej wokół jego sporów z szefami Borussii szumu, tym on wyraźniej pokazuje, jak to po nim spływa. Im bardziej narzeka poza boiskiem, tym się bardziej przykłada do pracy na nim. O tym był zresztą przede wszystkim wspomniany tekst ze "Spiegla": że choć Lewandowski myślami jest w Bayernie i daje znać, że gra w Dortmundzie już tylko pod przymusem, to gra jakby nic się nie stało. I że takiemu wszędzie będzie dobrze. Kibice i Juergen Klopp zrozumieli to lepiej niż się można było spodziewać, może dlatego, że wiele można Robertowi zarzucić, ale nie hipokryzję. Lewandowski nigdy nie robił Borussii złudzeń, że przyszedł do Dortmundu po coś więcej, niż robić karierę. Od całowania herbów są inni, on chce strzelać gole. Lewandowski to jest poezja karierowiczostwa.

W partii pokera z Borussią wielu go zbyt wcześnie ogłosiło przegranym, a on wiedział, jakie ma karty. Ci którzy mu przepowiadają klęskę w Monachium, też się jeszcze mogą zdziwić. A gdyby się wkrótce zdziwili również Ukraińcy i Anglicy, to pewnie i polski kibic przyzna wreszcie, że karierowicz - to może brzmieć dumnie.

Borussia pokonała OM - dwa gole Lewandowskiego »


Więcej o:
Komentarze (46)
Liga Mistrzów. Szeryf Robert
Zaloguj się
  • igoronco

    Oceniono 293 razy 201

    Fajny tekst, o tym samym dzisiaj myślałem. W kontekście jego postawy na boisku w tym sezonie, decyzja odnośnie Bayernu jest majstersztykiem i przykładem na to, że Robert zachowuje zimną głowę, nie tylko na boisku, ale także w swojej karierze, do której podchodzi jak do innej dyscypliny - w niej też chce być najlepszy. Jeśli uda się jemu zawojować Bundesligę także w tym sezonie, w Dortmundzie - nie pojedzie po jego zakończeniu do Monachium po to, żeby dopełnić skład, jako brakujący element. To od niego Guardiola będzie musiał zacząć ustalanie składu. Guardiola, w Bayernie, jednym z potężniejszych w Europie i najpotężniejszy w rozwijającej się w największym tempie lidze świata. Musi czuć dreszczyk emocji, ale raczej nie wtedy gdy napawa się sukcesem, raczej gdy planuje kolejny ruch.

    Nie wiedziałem, że teraz tu piszesz, Pawle. Będę zaglądał.

  • polskimarek

    Oceniono 194 razy 152

    Najlepszy artykul od niepamietnych czasow na tej stronie !!! Gratulacje wlasciwej refleksji o Lewandowskim.

  • hanczar1970

    Oceniono 124 razy 88

    LEWANGOLSKI Brawo,
    Robert nie przejmuj się tymi wszystkimi głupotami, które o Tobie piszą.
    Rób swoje, graj, strzelaj bramki, sprawiaj radość milionom ludzi

  • dorian_1

    Oceniono 67 razy 57

    Robert Lewandowski to młody chłopak, który nie rozumiał, że z hienami dziennikarskimi się nie rozmawia. To co dziennikarze do spółki z Kucharski ostatnio zrobili temu piłkarzowi to zwykłe świństwa. Lżyli go wszycy za wszystko. To nie jest typ karierowicza za wszelką cenę czy gwiadorka. Myślał, że jest ugadany z Bayernem z BVB był już tez po słowie, więc trudno się dziwić, że czuł rozgoryczenie jak w DOrtmundzie się rozmyslili.
    Zagryzł zęby i gra jescze lepiej niż do tej pory - i to jest postawa godna człowieka dużego formatu. Inne gwiazdki by się poobrażały, że im karierę hamują, a Lewandowski zawiązał buty i poszedł strzelać gole.

    Lży się też Roberta za mecze w reprezentacji. Ale to nie jest Leo Messi czy CR7 (notabene w reprezentacji też nie zachwycają) tylko standardowy napastnik. Snajper. Nie ma okazji do strzału to gola nie będzie - proste a w Reprezentacji ma ich niesamowicie mało. Zawistne komentarze możecie sobie głęboko schować, chłopak gra bardzo dobrze, ma kasę piękną żonę i ponad 5mln euro rocznie pensji. Co byście nie napisali to i tak będzie zwykłe skamlenie. Nie jestem Jego fanem wbrew pozorom, ale nawet mniej ilość hejtów wyprowadza z równowagi.

  • przemek12080007

    Oceniono 59 razy 41

    To nie Lewy jest zerem, lecz reprezentacja jako zespół matole

  • bob_59

    Oceniono 24 razy 16

    Ktoś tu chyba nie rozumie znaczenia słowa "karierowicz" lub usiłuje rozładować swoje własne frustracje...

  • goostuff

    Oceniono 52 razy 16

    Nowa jakość na gazeta.pl, naprawdę dobry tekst.
    I byłoby cacy gdyby nie "Błaszczykowski prawie w City" - bzdura jakiej nawet gimbaza nie powinna powtarzać. Panie Wilkowicz, po co ta tandetna wstawka?

  • stach_79

    Oceniono 31 razy 15

    Cała Borussia grała lepiej niż w meczu przeciwko Napoli - dokładniejsze podania, bardziej aktywni - jest ok :) Lewy grał bardzo dobrze- mógł lepiej oczywiście ;)

  • white13gw

    Oceniono 27 razy 7

    Karierowicz to człowiek, którego głównym celem w życiu jest zrobienie kariery, dążący bez skrupułów do sukcesów życiowych panie Pawle wg pana wypocin można wnioskować że nazwa np. złodziej może też u pana nabrać pozytywnego znaczenia

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX