Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów! Robben bohaterem, Bayern z Pucharem Mistrzów

1 : 2
Informacje
Liga Mistrzów 2012/13 - Finał
Sobota 25.05.2013 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Borussia Dortmund
0
1
1
Bayern Monachium
0
2
2
Składy i szczegóły
Borussia Dortmund
Bramki:Gundogan (68. - karny)
Kartki:Grosskreutz - żółta
Skład:Weidenfeller - Piszczek, Subotić, Hummels, Schmelzer - Bender (90. Sahin), Gundogan - Błaszczykowski (90. Schieber), Reus, Grosskreutz - Lewandowski
Bayern Monachium
Bramki:Mandżukić (60.), Robben (89.)
Kartki:Dante, Ribery - żółta
Skład:Neuer - Lahm, Boateng, Dante, Alaba - Martinez, Schweinsteiger - Robben, Mueller, Ribery (90. Gustavo) - Mandżukić (90. Gomez)
Holender przez większość meczu nie zachwycał, ale minutę przed końcem meczu strzelił dla Monachijczyków upragnionego gola dającego Puchar Mistrzów. Borussia po świetnym meczu przegrała 1:2.
Robben rok temu w Monachium był po finale wygwizdywany - to w dużej mierze przez jego nieskuteczność Bayern nie pokonał w finale Chelsea. Dziś Holender triumfuje, a Borussia płacze. Piłkarzom w żółto-czarnych strojach zabrakło kilku minut, by doprowadzić do upragnionej dogrywki. Polacy zagrali dobry mecz, cała trójka była bardzo widoczna w ofensywie. Lewandowski i Błaszczykowski mieli szansę na strzelenie pierwszego w historii polskiego gola w finale Ligi Mistrzów, na przeszkodzie zawsze stawał jednak Manuel Neuer.

Najpierw rządzili bramkarze

Borussia zaczęła mecz bardzo energicznie - Jürgen Klopp wysoko ustawił swoich piłkarzy, którzy już na połowie przeciwnika zaczynali pressing. Z czasem przyszły pierwsze sytuacje bramkowe - blisko pokonania Neuera był Błaszczykowski, który z kilku metrów mocno uderzył z woleja, bramkarz mistrzów Niemiec popisał się jednak fenomenalnym refleksem.

Aktywny był Robert Lewandowski - polski napastnik najpierw próbował strzału z 25 metrów, kilkanaście minut później dostał świetnie prostopadłe podanie - w obu przypadkach górą był jednak Neuer. Swojego kolegi z reprezentacji nie potrafił pokonać także Marco Reus, który zza pola karnego mocno uderzył w kierunku bliższego słupka.

Bayern w pierwszych minutach nie istniał, niewidoczni byli Ribery, Robben i Mueller. Bawarczycy przetrwali napór BVB i po 30 minutach zaczęli atakować. Weidenfeller najpierw obronił mocny strzał głową Mandżukicia, wygrał także dwa pojedynki sam na sam z Robbenem. Do końca pierwszej połowy przewaga Bayernu rosła, wynik jednak się nie zmienił.

Emocje w drugiej połowie

Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się - Bawarczycy przeważali, a Borussia uważnie się broniła i czekała na kontry. W 60. minucie Bayern wreszcie dopiął swego - Robert wypuścił w tempo Robbena, ten ograł Weidenfellera i zagrał wzdłuż linii bramkowej do niepilnowanego Mandżukicia. W tej akcji cała linia obronna popełniła błąd, największe pretensje można mieć jednak do Schmelzera, który najpierw złamała linię spalonego, a za kilka sekund nie zdołał wybić piłki spod nóg Chorwata.

Gdy wydawało się, że Borussia słabnie, a Bayern się rozkręca, Dante sfaulował w polu karnym Reusa. Do karnego nie podszedł Robert Lewandowski, który ostatniego karnego w meczu ligowym przestrzelił. Jedenastkę wykonał Gundogan i trafił!

20 minut przed końcem meczu Bayern wyprowadził bardzo groźną kontrę - Mueller minął Schmelzera, zwiódł Weidenfellera i strzelił w kierunku pustej bramki - wracający do obrony Neven Subotić heroicznym wślizgiem zdołał uprzedzić nadbiegającego na piłkę Robbena i wybić ją z linii bramkowej. Kilka minut później Weidenfeller kapitalnie obronił atomowe uderzenie Alaby z 20 metrów.

Do trzech razy sztuka. Robben bohaterem!

Borussia nie wytrzymała meczu fizycznie, chciała za to wytrzymać do dogrywki. Bayern bardzo chciał rozstrzygnąć mecz w regulaminowym czasie. W 89. minucie ustawiony tyłem do bramki Ribery odegrał piłkę do wbiegającego w pole karne Robbena. Nie dał rady spóźniony Hummels, nie dał rady Schmelzer - Holender trzeci razy wyszedł sam na sam z Weidenfellerem i tym razem nie zawiódł! Wreszcie został bohaterem Monachium!

Dla Bayernu to jeszcze nie koniec sezonu. Pierwszego czerwca monachijczycy zagrają ze Stuttgartem o Puchar Niemiec. Jeśli wygrają, pierwszy raz w historii zdobędzie potrójną koronę.