Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów: Juskowiak: Borussia wygra wysoko, Robert sobie postrzela

- Malaga miała dużo szczęścia, że już w pierwszym meczu nie przegrała 0:3. Teraz Borussia wygra wysoko, a Robert może sobie trochę postrzelać - mówi Andrzej Juskowiak przed rewanżowym ćwierćfinałem LM, w którym Borussia podejmie Malagę. Były snajper m.in. niemieckiego Wolsfburga uważa, że klub z Dortmundu do półfinału wspólnie z Lewandowskim poprowadzi wracający po kontuzji Jakub Błaszczykowski. Transmisja o godz. 20.45 w Canal + Sport, relacja na żywo w Sport.pl
3 : 2
Informacje
Liga Mistrzów 2012/13 - Ćwierćfinał
Wtorek 09.04.2013 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Borussia Dortmund
1
2
3
Malaga
1
1
2
Składy i szczegóły
Borussia Dortmund
Bramki: Lewandowski (40.), Reus (91.), Santana (93.)
Kartki: Bender, Schmelzer - żółta
Skład: Weidenfeller; Piszczek, Subotic, Santana, Schmelzer; Guendogan (Hummels, 86.), Bender (Sahin, 72.); Błaszczykowski (Schieber, 72.), Goetze, Reus; Lewandowski
Malaga
Bramki: Joaquin (25.), Eliseu (82.)
Kartki: Gamez, Toulalan - żółta
Skład:Caballero; Gamez, Demichelis, Sanchez, Antunes; Camacho, Toulalan, Joaquin (Portillo, 87.), Baptista (Santa Cruz, 84.), Isco; Duda (Eliseu, 74.)
Click. Boom. Amazing! Przekonajcie się jakie to proste ?

Łukasz Jachimiak: Przed tygodniem Borussia zremisowała bezbramkowo na wyjeździe z Malagą w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, bo jej piłkarze zmarnowali kilka świetnych okazji strzeleckich. Myśli pan, że Hiszpanie są w stanie zagrać w rewanżu w Dortmundzie lepiej i nie liczyć tylko na nieskuteczność podopiecznych Juergena Kloppa?

Andrzej Juskowiak: Wydaje mi się, że Borussia jest zbyt mocnym zespołem i za mocno nastawionym na duży sukces w Lidze Mistrzów, żeby odpaść z Malagą. Dortmund koncentruje już wszystkie siły na tych rozgrywkach, wyższość nad Hiszpanami pokazał w pierwszym meczu, a to że tam zawodnicy nie potrafili wykorzystać idealnych sytuacji nie znaczy, że teraz też tak będzie. Zwłaszcza, że Marco Reus nie grał w ostatnim meczu ligowym i tym razem będzie wypoczęty.

Uważa pan, że w Maladze Borussia nie wygrała z powodu gorszego występu Reusa?

- Tak naprawdę on jako jedyny grał tam słabiej ze wszystkich piłkarzy Borussii, którzy ten zespół ciągną. To jest typ szybkościowca, który ma problemy, kiedy jest zmęczony. Wtedy za daleko wypuszcza sobie piłkę, wpada na przeciwników. Tak jego gra wyglądała w Maladze. Teraz będzie wypoczęty, będzie biegał tak szybko, że obrońcy Malagi z Martinem Demichelisem na czele na będą w stanie go złapać. On będzie dogrywał kolegom piłki, pozostanie więc tylko kwestia wykorzystania okazji. A u siebie Dortmund jest skuteczny. No i ostatni mecz z Augsburgiem pokazał, że Robert Lewandowski i Mario Goetze dają drużynie jakość, że kiedy są na boisku, to od razu więcej się dzieje w polu karnym przeciwnika i że dzięki nim Borussia zdobywa gole. Z Malagą będzie podobnie. Musiałby nastąpić splot wielu szczęśliwych okoliczności dla zespołu z Hiszpanii, żeby to on awansował do półfinału. Fenomenalny dzień musiałby mieć bramkarz, jego koledzy musieliby też zagrać znakomity mecz, a do tego piłkarze Borussii musieliby być tak nieskuteczni jak w pierwszym spotkaniu. Trochę tego za dużo.



- Komentowałem mecz w Maladze, jeżeli dobrze pamiętam, dla Borussii było to 40 spotkanie w sezonie i dopiero po raz trzeci ona nie zdobyła gola. Nie wierzę, Dortmund nie pokona bramkarza Malagi w drugim kolejnym meczu. Tamte zmarnowane okazje przez Goetzego czy Roberta należy rozpatrywać w kategorii wypadku przy pracy. Dla nich codziennością jest strzelanie goli i do tej codzienności wrócą, zwłaszcza że będą chcieli się zrehabilitować.

Do składu Borussii ma wrócić Jakub Błaszczykowski. To pewnie kolejny argument za awansem Niemców?

- Na początku sezonu Kuba był najlepszym zawodnikiem Borussii, prezentował rewelacyjną formę, strzelał, dogrywał, ciągnął zespół. Teraz wraca po kontuzji, zobaczymy, czy to go wybiło z rytmu, czy nie, ale podejrzewam, że nie. On ma prawo czuć się pewnie, bo kiedy tylko jest zdrowy, to gra, co pokazuje, jak mocną ma pozycję w zespole. To mnie nie dziwi, bo Kuba bardzo dobrze wpisuje się w filozofię gry Dortmundu. Liczba bramek i asyst Błaszczykowskiego nie bierze się z przypadku. On gra bardzo blisko środkowego napastnika, a nawet czasami jest w polu karnym przed nim, zostawiając wtedy miejsce na prawym skrzydle grającemu z tej strony obrony Łukaszowi Piszczkowi. Taktyka gry Borussii wygląda trochę inaczej niż reprezentacji Polski i Błaszczykowski na tym korzysta. W tym systemie funkcjonuje bardzo dobrze. Kuba, Goetze i Reus to trójka, która może grać z przodu wszędzie, bo na dobrą sprawę nie trzeba ich przypinać do konkretnej pozycji na boisku. Każdy z nich da sobie radę i na środku, i na każdej ze stron. Dzięki nim w Borussii jest duża wymiana pozycji, a to przeciwnikowi szalenie utrudnia ustawienie się. Borussię trudno rozpracować, zawodnik, którego trener ustawia np. przeciwko Kubie w trakcie meczu musi walczyć i z nim, i z jeszcze dwoma czy trzema innymi piłkarzami, bo ci cały czas zmieniają pozycje. Błaszczykowski, tak samo jak Reus i Goetze, jest kreatywny i do tego bramkostrzelny. Oni świetnie wpisują się w nową rolę pomocnika, który ma już nie tylko rozgrywać akcje, ale ma też być skuteczny.

Czego spodziewa się pan po najskuteczniejszym piłkarzu Borussii, czyli Lewandowskim?

- W Bundeslidze strzelał gole w każdym ze swoich ostatnich 10 meczów, w Lidze Mistrzów nie trafił w Maladze i wcześniej w rewanżu z Szachtarem, więc pewnie znajdą się tacy, którzy będą mówili, że teraz powinien strzelić. Ale spokojnie, Robert na pewno nie jest w takiej sytuacji jak przed meczem Polska - San Marino (śmiech). Spodziewam się za to, że wynik może być podobny, czyli że Borussia wygra wysoko, a Robert może sobie trochę postrzelać. Sytuacji powinien mieć kilka, bo Dortmund zwłaszcza u siebie gra z rozmachem, z polotem i jest w stanie pokonać każdego, o czym przekonał się nawet Real Madryt. Malaga miała dużo szczęścia, że już w pierwszym meczu nie przegrała 0:3, teraz Borussia będzie chciała szybko rozstrzygnąć mecz, jej napór będzie bardzo duży. Myślę, że Malaga nie będzie się tak skutecznie i szczęśliwie bronić jak w pierwszym meczu. Wiem, że w lidze hiszpańskiej ona traci mało bramek, że w defensywie jest nieźle zorganizowana, ale teraz będzie miała bardzo duże problemy. Dortmund znów będzie łatwo dochodził do sytuacji, a z ich wykorzystaniem tym razem sobie poradzi.



Więcej o:
Komentarze (30)
Liga Mistrzów: Juskowiak: Borussia wygra wysoko, Robert sobie postrzela
Zaloguj się
  • mistrzu913

    Oceniono 141 razy 49

    Żeby się Juskowiak nie zdziwił jak to Malaga znajdzie się w półfinale.

  • mariuszet

    Oceniono 61 razy 31

    Ale usmieje sie jak Malaga wygra, albo zremisuje 1:1. Nasi sportowi chisterycy mieli by sie z pyszna, ale rozumu ich to nie nauczy. Opowiadanie teraz jak to pogra Borussia jest brakiem profesjonalizmu.

  • kornishon64

    Oceniono 29 razy 27

    Czyżby? Po pierwsze, w futbolu nigdy nic nie wiadomo. Mięliśmy przykład z Arsenalem, gdzie Bayern był "nie do ruszenia", 3:0 na wyjeździe, świetna forma w przeciwieństwie do Arsenalu, a w zanadrzu gra u siebie i przed własną publicznością. A jak było wszyscy widzieli....Tak więc nie piałbym z zachwytu jak inni, bo wbrew pozorom w lepszej sytuacji jest Malaga. Im wystarczy remis a Borussia MUSI wygrać. Po drugie, wiele się mówi o pudłach Lewego czy Goetze. No cóż, ja widziałem tam też masę sytuacji dla Malagi. To nie było tak, że BVB cisnęła ich cały mecz a tamci nawet zza połowy nie wyszli. Tak samo mięli kilka setek. Myślę, że mecz będzie ciekawy, a już na pewno na początku, bo awans jest sprawą otwartą i każda z tych drużyn ma takie same szanse na awans, dlatego od początku będzie gra do pierwszego gola by ustawić spotkanie. Ogólnie to BVB jest pod ścianą, bo to oni mają krótką ławkę, dlatego nie mogą sobie pozwolić na dogrywkę, więc po prostu muszą strzelić. Malaga może stawić autobus i grać na kontry. Reasumując, nie dopisywałbym tak prędko 3 punktów BVB.

  • lukasz-lukas-z

    Oceniono 28 razy 24

    Trudno się spodziewać, by Malaga chciała oddać inicjatywę rywalowi i bronić dostępu do własnej bramki, to nie jest w ich stylu. Stawka spotkania jest ogromna, nikt nie będzie chciał stracić gola, ale każdy też wie, jak wielkim ułatwieniem w kontekście całego spotkania jest szybko strzelona bramka. Spotykają się dwie zmotywowane, silne drużyny, z wielkim wsparciem swoich kibiców. Właśnie dla takich meczów stworzona została Liga Mistrzów.
    krotkapilka.pl/artykul,tam_gdzie_kopia_najpiekniej_1,266

  • hearthland93

    Oceniono 28 razy 22

    Chyba w łóżku sobie postrzela...

  • lejko_de_lejus27

    Oceniono 16 razy 8

    Żeby przypadkiem Pan Andrzej się nie przeliczył. Jedna bramka Malagi może spowodować, że Borussia narobi pod siebie, rzuci się do przodu, a Malaga to wykorzysta i będzie sobie spokojnie grała z kontry. Dortmund miał sobie zapewnić awans w poprzednim meczu, ale jak marnuje się takie sytuacje jakie marnował Goetze czy Lewandowski to meczu się nie da wygrać. Co ważne, można przegrać u siebie w rewanżu i odpaść z Ligi Mistrzów. Taka wypowiedź Pana Juskowiaka jest karygodna i oznacza jak to ujął jeden z przedmówców, totalny brak profesjonalizmu.

  • mr_gm

    Oceniono 7 razy 7

    Andrzej za dużo grasz w FIFĘ

  • przemo00116

    Oceniono 12 razy 6

    to prawda panie Juskowiak że Ukraina nie ma napastników, i jest bez formy? ps Borussia awansuje ale łatwo nię będzie, tylko dla takich pseudo ekspertów ważniejsze jest to żeby Lewy sobie postrzelał, a jak nie strzeli to co? tragedia się stanie?. Dobrze ze Lewandowski wie ze ważniejsze są wyniki klubu a nie jego popisówka. Do Borussi nic nie mam, ale jak czytam takich mądrali to gdzies z tyłu myśle -a niech ta Malaga na awansuje, na złość Juskowiakowi.

  • ksobier

    Oceniono 4 razy 4

    bylo 3:2 ... pan Juskowiak jak zawsze mial racje ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX