Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Lubański. Mam nadzieję, że Messi pobije rekord Muellera

We wtorek Barcelona wygrała w Moskwie ze Spartakiem 3:0, a dwa gole strzelił Lionel Messi. Po tym meczu Argentyńczyk ma w dorobku już 80 bramek zdobytych w 2012 roku i coraz bliżej pobicia rekordu Gerda Muellera, który w 1972 roku strzelił 85 goli. - Mueller był mistrzem pola karnego, a Messi to mistrz całego boiska. Na pewno zasługuje na to, żeby pobić ten rekord - ocenia najlepszy strzelec reprezentacji Polski w historii, Włodzimierz Lubański.
Łukasz Jachimiak: Lionel Messi czy Cristiano Ronaldo?

Włodzimierz Lubański: Zdecydowanie Messi. To wyjątkowy piłkarz o niesamowitej umiejętności przewidywania gry i o ogromnym talencie do gry indywidualnej. Moim zdaniem nie ma dyskusji - on jest w tej chwili zdecydowanie najlepszym piłkarzem świata. Messi wnosi dużo więcej do gry zespołu, bo nie tylko wykańcza akcje, ale je kreuje. Różnicę między nimi pokazuje też liczba asyst. Ale liczby nie są najważniejsze - wystarczy popatrzeć na to, jak obaj grają, żeby zobaczyć, że Messi cały czas myśli i wybiera rozwiązania najlepsze dla drużyny.

A może nie lubi pan Ronaldo i - jak wielu - uważa, że Portugalczyk jest butny, a Argentyńczyk to chłopak z sąsiedztwa?

- Wydaje mi się, że Messiego wszyscy chwalą za to, co potrafi. Skąd jest, jaki jest - to nie ma dużego znaczenia.

Pan na boisku miał raczej przyjaciół niż wrogów, więc pewnie woli pan piłkarzy, którzy nie szukają konfliktów i nie obrażają się nawet na kolegów z zespołu?

- Bardzo przyjaźniłem się z Kazimierzem Deyną, byłem świadkiem na jego ślubie. W tamtych czasach na boisku piłkarze Górnika Zabrze i Legii Warszawa byli dla siebie wielkimi rywalami, ale prywatnie często byliśmy ze sobą blisko związani. Nastawienie kibiców, którzy Deynę wygwizdali na Stadionie Śląskim, nie miało dla nas znaczenia.

Uważa pan, że Messi to lepszy piłkarz niż Ronaldo, a jak ocenia pan Argentyńczyka na tle Pelego, którego rekord bramek zdobytych w jednym roku niedawno pobił i na tle Gerda Muellera, którego najlepszy wynik goni?

- Pelego obserwowałem jako kilkunastoletni chłopak, z Muellerem grałem w tym samym czasie, więc na podstawie tego, co widziałem muszę powiedzieć, że Messi to zupełnie inny piłkarz od obu wymienionych. W jakiejś części można go porównać do Diego Maradony. Podobnie prowadzi piłkę, podobnie gra lewą nogą.

Jest lepszy od Maradony i Pelego?

- Wskazanie najlepszego zawodnika w historii jest bardzo trudne, bo jest cała galeria piłkarzy, którzy w swoich czasach byli najlepsi, grali wyjątkowo. Na pewno można wskazać okresy należące do poszczególnych graczy. Był okres Pelego, był Alfredo Di Stefano, Maradony, teraz jest Messiego. Tych generacji nie da się zestawić, zamknąć w statystykach. Na pewno Messi jest w wąskim gronie piłkarzy, którzy prezentowali coś wyjątkowego.

Pele twierdzi, że Messiemu do najlepszych jeszcze sporo brakuje.

- On był superpiłkarzem, ale Messi umiejętnościami absolutnie mu nie ustępuje.

W 1972 roku Mueller strzelił 85 bramek. Messi w 2012 strzelił ich już 80, a przed Barceloną jeszcze pięć meczów ligowych, najpewniej trzy w Pucharze Króla i jeden w Lidze Mistrzów. Wygląda na to, że Argentyńczyk poprawi wynik dawnej gwiazdy Bayernu Monachium?

- Bardzo mu tego życzę. Mueller to był taki typowy snajper, mistrz pola karnego, a Messi to mistrz całego boiska. Na pewno zasługuje na to, żeby pobić rekord Niemca.