Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Bayern w finale! Wyeliminował po rzutach karnych Real!

2 : 1
(1 : 3)
Informacje
Liga Mistrzów 2011/12 - Półfinał
Środa 25.04.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
1 Dogr
2 Dogr
Karne
Wynik
Real Madryt
2
0
0
0
1
2
Bayern Monachium
1
0
0
0
3
1
Składy i szczegóły
Real Madryt
Bramki:Ronaldo (6. - karny, 14.)
Kartki:Pepe, Arbeloa, Granero - żółta
Skład:Casillas - Arbeloa, Ramos, Pepe, Marcelo - Alonso, Khedira - Di Maria (75. Kaka), Oezil (111. Granero), Ronaldo - Benzema (106. Higuain)
Bayern Monachium
Bramki:Robben (27. - karny)
Kartki:Alaba, Robben, Gustavo, Badstuber - żółta
Skład:Neuer - Lahm, Boateng, Badstuber, Alaba - Schweinsteiger, Gustavo - Robben, Kroos, Ribery (95. Mueller) - Gomez
O tym, kto został drugim finalistą Ligi Mistrzów zadecydowały rzuty karne. W nich lepsi okazali się piłkarze Bayernu Monachium, którzy wygrali 3:1. Po 120 minutach Real prowadził 2:1. Bawarczycy w finale 19 maja zagrają w Monachium z Chelsea.
Mecz zaczął się fantastycznie dla Realu. Już w 6. minucie sędzia podyktował dla Królewskich jedenastkę po zagraniu ręką w polu karnym Davida Alaby. Rzut karny na bramkę bez problemu zamienił Cristiano Ronaldo.

Do ataków natychmiast rzucił się Bayern. Szczególnie aktywny był Alaba, który chciał zrehabilitować się za spowodowanie rzutu karnego. W 8. minucie przeprowadził świetny rajd lewą stroną, dośrodkował do Arjena Robbena i tylko Holender może wiedzieć jak nie trafił z pięciu metrów do praktycznie pustej bramki. Cztery minuty później zza pola karnego uderzył Mario Gomez, Iker Casillas interweniował niepewnie wybijając piłkę przed siebie. Gola mógł zdobyć Franck Ribery, ale w ostatniej chwilę piłkę spod nóg wybił mu Sami Khedira.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 14. minucie. Piłkę w środku pola odebrał Khedira, trafiła ona do Mesuta Oezila, który świetnie wypatrzył w polu karnym Ronaldo i Portugalczyk miał na swoim koncie już dwa gole.

Bayern starał się atakować dalej. Strzały z dystansu oddawali Robben, Gomez i Luiz Gustavo. Nic z tego jednak nie wynikało. Los odmienił się w 26. minucie, gdy Pepe sfaulował w polu karnym Gomeza. Do jedenastki podszedł Robben. Holender uderzył w prawy róg bramki, Casillas go wyczuł, ale piłka otarła się o jego palce, uderzyła jeszcze w słupek i trafiła do siatki.

Mimo trzech bramek w 27 minut, tempo gry nie spadło. Najpierw Benzema uderzył minimalnie obok słupka, a chwilę później Gomez nie wykorzystał sytuacji sam na sam po podaniu Toniego Kroosa. Gol mógł jeszcze paść w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Z rzutu wolnego z 17. metrów uderzał Robben, Casillas po raz kolejny dobrze interweniował.

W drugiej połowie nie było już tak ciekawie. Minimalnie przeważał jednak Bayern. Już w 48. minucie głową uderzał Gomez, piłka przeleciała minimalnie obok słupka. W jednej z późniejszych akcji bardzo złą decyzję podjął Robben, który zamiast podawać do Gomeza (byłby sam na sam), zdecydował się na drybling i stracił piłkę. W 86. minucie meczu po kolejnej dwójkowej akcji tych zawodników Bayern mógł przechylić szansę zwycięstwa na swoją korzyść. Gomez jednak niepotrzebnie piłkę postanowił przyjąć i obrońcy Realu zdążyli akcję zaasekurować. Na koniec regulaminowego czasu gry próbował jeszcze Ronaldo, ale Neuer nie mógł mieć problemów z obroną jego strzału.

Im dłużej trwał mecz, tym obie drużyny coraz bardziej bały się zaryzykować. W pierwszej połowie dogrywki nie stworzyły żadnej dogodnej sytuacji. W drugiej nie było lepiej. Oczekiwano już tylko na konkurs rzutów karnych.

Już po pierwszej serii Bayern prowadził. Zawiódł Ronaldo, którego strzał obronił Neuer. Chwile później było już 2:0! Bramkarz Bayernu obronił kolejny raz, tym razem po uderzeniu Kaki. W trzeciej serii nadzieję Realowi przywrócił Casillas, skutecznie interweniował po strzale Kroosa. W czwartej serii kolejne dwa pudła. Nie strzelili Lahm i Sergio Ramos. W piątej serii awans Bayernu przypieczętował Bastian Schweinsteiger!