Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Nowobogaccy wśród arystokracji

Bayern cztery razy zdobywał Puchar Europy, od lat należy do elity. Manchester City najważniejszych klubowych rozgrywek nie wygrał nigdy, ale ambicje ma nie mniejsze niż monachijczycy. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo na Sport.pl we wtorek od godziny 20:45.
2 : 0
Informacje
Liga Mistrzów 2011/12 - Grupa A
Wtorek 27.09.2011 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Bayern Monachium
2
0
2
Manchester City
0
0
0
Składy i szczegóły
Bayern Monachium
Bramki:
Gomez (38., 45.)
Skład:
Neuer - Rafinha, Boateng, Van Buyten, Lahm - Gustavo, Schweinsteiger - Mueller, Kroos (83. Tymoszczuk), Ribery (90. Robben) - Gomez (90. Petersen)
Manchester City
Kartki:
Aguero, Clichy, Y.Toure, K.Toure - żółta
Skład:
Hart - Richards, K.Toure, Kompany, Clichy - Nasri (70. Milner), Barry (73. Kolarov), Y.Toure, Silva - Aguero, Dzeko (55. De Jong)
Trudno o rywala, który wywoływałby w Monachium większe emocje. Dyrektor generalny Bayernu Karl-Heinz Rummenigge od lat toczy wojnę z futbolowymi rozrzutnikami zarządzającymi klubami wbrew zasadom ekonomii. Manchester City to dla niego przedstawiciel sił zła, bez opamiętania rzucający pieniądze na piłkarzy i ich pensje. - Mają zakontraktowanych 48 zawodników, a zasady finansowego fair play UEFA pozwalają na 25. Ich deficyt wynosi 143 mln euro. Nie jestem przekonany, że za rok zostaną dopuszczeni do Ligi Mistrzów - mówił niedawno najlepszy piłkarz Europy z 1980 i 81 r. Finansowe fair play pozwalające wydawać klubom tyle, ile zarobią, dawało Bayernowi nadzieję na wyrównanie szans. Bawarczycy od 17 lat przynoszą zyski, nie mają długów, bo zabraniają tego przepisy ligi niemieckiej.


City z nowych regulacji jednak zakpiło, sankcji pewnie uniknie, bo latem sprzedało prawa do nazwy stadionu na dziesięć lat liniom lotniczym Etihad za rekordowe 350 mln funtów. - Wszyscy mówią, że wydajemy za dużo, ale co z tego? Dla nas to nieważne, chcemy się rozwijać i zwyciężać. Może nam to zabrać trochę czasu, pierwszy raz gramy w LM, ale w futbolu zdarzyć się może wszystko - mówi trener drugiej drużyny Premier League Roberto Mancini. Rummenigge o finale, który zostanie rozegrany w Monachium, nie mówi. Na razie celem jest awans do 1/8 finału.

Dzięki pieniądzom szejków trudno dziś mówić o starciu rutyniarza Ligi Mistrzów z jej nowicjuszem, choć Bayern z ostatnich 15 edycji opuścił jedną, a City w najważniejszych rozgrywkach debiutuje. Vincent Kompany, 25-letni kapitan drużyny z Manchesteru, pierwszy mecz w fazie grupowej zagrał osiem lat temu; obok niego biega mistrz świata i trzech zwycięzców LM (czwartego - Owena Hargreavesa - nie zgłoszono). Anglicy wciąż uchodzą jednak za zespół w budowie, który musi się zgrać, zanim podbije LM. Piłkarze z najdłuższym stażem z pierwszej jedenastki grają w klubie ledwie trzy lata.

Liderami Bayernu od lat są: Philipp Lahm, Bastian Schweinsteiger i Franck Ribéry. Od tego sezonu dowodzi nimi Jupp Heynckes. 66-letni szkoleniowiec trzeci raz pracuje w Monachium. Wydaje się, że rozwiązał największy problem drużyny w ostatnich latach. Nawet gdy 16 miesięcy temu Bayern grał w finale LM, narzekano na jego grę w defensywie. W tym sezonie w 11 meczach monachijczycy stracili tylko jednego gola, ostatni raz Manuel Neuer dał się pokonać 838 minut temu. Sprowadzony z Schalke bramkarz nie zawodzi. Niespodzianką jest świetna forma Holgera Badstubera. Dwa lata temu do pierwszej drużyny zaprosił go Louis van Gaal. Niemiecki obrońca grał tak dobrze, że pojechał na mundial w RPA. W poprzednim sezonie holenderski trener przestał jednak na niego stawiać, permanentnie i złośliwie krytykował go na treningach. 22-letni obrońca kilka razy opuszczał zajęcia ze łzami w oczach. Heynckes znów na niego postawił i nie żałuje. Twierdzi nawet, że Badstuber gra lepiej również od kupionego latem z City za 13,5 mln euro Jereme Boatenga.

W ataku Bayern nie zależy już od błysków geniuszu skrzydłowych Ribéry'ego i Arjena Robbena (w piątek zagrał po miesiącu przerwy spowodowanej kontuzją i strzelił gola Bayerowi Leverkusen), bo Mario Gómez gra ostatnio jak piłkarz za rekordowe 30 mln euro, które dwa lata temu zapłacił za niego VfB Stuttgart. W ostatnich 55 meczach 26-letni napastnik strzelił 49 goli. Regularniej w Europie trafiają tylko gwiazdorzy ligi hiszpańskiej - Cristiano Ronaldo i Leo Messi.

W City piłkarzy potrafiących strzelać gole nie sposób upchnąć na boisku. Dziś Mancini prawdopodobnie zdecyduje się na rewelacyjnego Sergia Agüero (siedem goli w ośmiu meczach) i Carlosa Téveza. Ten ostatni latem chciał odejść z klubu. Nie udało mu się i stracił miejsce w pierwszej jedenastce. Wrócił do niej tydzień temu w mało prestiżowym Pucharze Ligi. Dziś zagra, bo Mario Balotelli, który trafiał w dwóch ostatnich meczach, pauzuje za czerwoną kartkę, a Edin Džeko nie zdobył bramki od trzech spotkań.

City ligę zaczęło w świetnym stylu, zajmuje drugie miejsce i ma tyle samo punktów co prowadzący Manchester United. W pierwszym meczu LM tylko zremisowało jednak z Napoli. Jeśli nie zdobędzie punktów w Monachium, w klubie może zrobić się nerwowo. Odpadnięcia w fazie grupowej sponsorzy City na pewno nie zakładali.

Liga Mistrzów w TV

Grupa A: Bayern Monachium - Manchester City 20.45 (nSport); Napoli - Villarreal. Grupa B: CSKA Moskwa - Inter Mediolan 18. (nSport); Trabzonspor - Lille 20.45 (kanał 108 platformy N). Grupa C: Manchester United - FC Basel 20.45 (kanał 107 platformy N); Otelul Galati - Benfica Lizbona. Grupa D: Olympique - Dinamo Zagrzeb; Real Madryt - Ajax Amsterdam 20.45 (kanał 109 platformy N).

Więcej o: