Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Kibice Śląska grożą bojkotem, jeżeli klub nie przedłuży umowy z Lenczykiem

"Ej, Solorz, zarząd i reszta - na nowy stadion nie idziemy bez Oresta!" - tak brzmi tytuł zorganizowanej przez kibiców Śląska Wrocław akcji, która ma zmusić działaczy klubu do przedłużenia umowy z Orestem Lenczykiem. Sympatycy czwartej ekipy Ekstraklasy grożą, że jeżeli 69-letni trener nie zostanie we Wrocławiu, nowy, piękny stadion na Maślicach będzie świecił pustkami...
Orest Lenczyk bardzo szybko stał się idolem kibiców. Charyzmatyczny szkoleniowiec oczarował fanów Śląska swoim nietuzinkowym i przede wszystkim skutecznym warsztatem trenerskim. Lenczyk przejął Śląsk gdy ten zajmował przedostatnie miejsce w tabeli, a sezon wcześniej do ostatniej kolejki bronił się przed spadkiem. Widmo degradacji było bardzo wyraźne, jednak doświadczony szkoleniowiec wraz ze swoim sztabem szybko wydźwignął Śląsk z kryzysu i teraz klub walczy o europejskie puchary. Pod wodzą Lenczyka Śląsk wygrał z Wisłą Kraków, Legią Warszawa i Polonią Warszawa. Potrafił zremisować przy Bułgarskiej z Lechem.

W kuluarach mówi się jednak, że działacze Śląska najchętniej pożegnaliby się z Lenczykiem. Jego miejsce miałby zająć Waldemar Fornalik, lub szkoleniowiec z zagranicy.

Akcja bardzo szybko rozwija się na facebooku. Przyłączyło się do niej już ponad 1,5 tys. fanów. Przedsięwzięcie sympatyków Śląska zdążyły opisać najpopularniejsze gazety w Polsce. Determinacja kibiców WKS-u jest niebywała, a sama historia wyjątkowa. Żaden polski trener nie mógł się wcześniej pochwalić takim poparciem ze strony kibiców.

"Właściciele Śląska muszą zrobić wszystko, żeby zatrzymać Oresta Lenczyka w klubie na przyszłe sezony! (...) Zarząd ma błagać go na kolanach, żeby został! Wyraźmy naszą solidarność z człowiekiem na jakiego czekaliśmy dziesięciolecia! Nie pozwólmy, by człowiek przez uczciwość i charakter musiał odejść ze Śląska! Takie wartości właśnie mają w Śląsku panować! Przecież mówimy, że jesteśmy ludźmi zasad! Udowodnijmy to!" - tak swoją akcję opisali sympatycy Śląska Wrocław.

Lenczyk jest trenerem szczególnym. Rzadko bywało, by był wskazywany jako jeden z przegranych w sezonie - potrafił osiągnąć imponujący wynik z przeciętnymi drużynami ligowej stawki. Szkoleniowiec Śląska jest także czysty w kwestii korupcji w polskiej piłce. W piłkarskim światku krąży bardzo popularna opinia, która tłumaczy małą liczbę mistrzowskich tytułów na koncie 69-latka: "Nigdy nic nie dał i nie wziął, dlatego też nigdy nic nie dostał". Jego charakter i sposób bycia zawsze budowały silną więź pomiędzy nim a kibicami. Wystarczyło kilka miesięcy, by Lenczyk zostawał idolem kibiców w Bełchatowie czy Lubinie. Dziś jego postać urosła niemal do legendy wśród sympatyków Śląska.

Na konferencję Lenczyk przyszedł solo - nie chciał podać ręki Zielińskiemu?


Więcej o: