Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Klasyk w stolicy: Górnik w roli faworyta?

Górnik chce przerwać dwunastoletnią serię ligowych gier bez zwycięstwa na stadionie Legii. - Musimy zagrać na dwieście procent - przekonuje Adam Danch, obrońca zabrzan.
Statystyka pokazuje, że o wygraną zabrzanom w Warszawie łatwo nie będzie. Górnik po raz ostatni pokonał Legię w stolicy dwanaście lat temu. W październiku 1998 roku gola na wagę kompletu punktów w 90. minucie strzelił Tomasz Sobczak. W składzie zabrzan grali wtedy aktualni trenerzy Marcin Brosz, Michał Probierz czy Dariusz Dźwigała.

- To rywal podobnej klasy co Wisła czy Lech. Z nimi wygraliśmy, ale w Warszawie na pewno łatwo nie będzie. Musimy tam zagrać na dwieście procent. Jedziemy jednak tradycyjnie po zwycięstwo - zapewnia Adam Danch, obrońca Górnika.

Zabrzanie w Warszawie w roli faworyta? Gdyby sugerować się ligową tabelą, to właśnie tak jest. Górnicy są na ligowym podium, a Legia dopiero na ósmym miejscu, choć tylko z trzypunktową stratą do ekipy ze Śląska.

- Tabelą nie ma się co sugerować, każdy mecz jest inny, w dodatku w naszej lidze obecnie każdy może wygrać z każdym - uważa Danch, który w ostatnich dwóch spotkaniach przebojem wszedł do składu i dobrze spisał się na zastępstwie na środku obrony. - Dwa mecze, dwa razy nie straciliśmy gola, więc chyba źle nie było - mówi o swoich występach przeciwko Wiśle i Lechowi.

Górnik w ostatnim meczu ligowym stracił dwóch zawodników - kontuzja na prawie miesiąc wykluczyła z gry Grzegorza Bonina, a czerwoną kartkę zobaczył Mariusz Przybylski i będzie pauzował w dwóch meczach.

Za tego pierwszego na prawej pomocy zagra zapewne Tomasz Zahorski, zaś w ataku miejsce zajmie Daniel Sikorski. Taki wariant trener Adam Nawałka z powodzeniem testował w drugiej połowie spotkania z Lechem Poznań. Przybylskiego może zastąpić Danch, a do linii obrony wróci zapewne po chorobie doświadczony Mariusz Jop. - Trener ma kilka możliwości, bo poza zdrowym już Mariuszem Jopem jest przecież Michał Pazdan, który po kontuzji też jest gotów do gry. Na razie nie wiadomo, kto z nas zagra w Warszawie - mówi Danch.

Początek niedzielnego spotkania o godz. 17.15.