Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Transfery. Białorusini nie dla Lecha?

PRZEGLĄD PRASY. Mistrzowie Polski niedługo rozpoczną przygotowania do nowego sezonu, a jak na razie ich szeregi zasilił jedynie Jacek Kiełb. O kolejne transfery będzie bardzo trudno. Polscy piłkarze są według prezesów Lecha zbyt drodzy, a jak donosi dzisiejszy "Przegląd Sportowy" daleko od Poznania są na razie Białorusini z BATE Borysów.
Lech szuka wzmocnień przed nowym sezonem głównie wśród piłkarzy zagranicznych. Wiele mówiło się o zainteresowaniu Kolejorza grupą piłkarzy BATE Borysów. Z transferów Radionowa, Stasewicza czy Szitowa może jednak nic nie wyjść. - Nie mamy zamiaru w najbliższym czasie osłabiać drużyny - powiedział prezydent białoruskiego klubu Anatolij Kapski.

Nie oznacza to jednak, że zawodnicy nigdy do Lecha nie trafią. Według informacji gazety, mistrzom Białorusi zależy na zatrzymaniu swoich najlepszych piłkarzy na eliminacyjne mecze Ligi Mistrzów, które rozpoczną w drugiej rundzie, czyli tej samej co Lech. Ewentualne rozmowy w sprawie transferu mogłyby zostać podjęte dopiero pod koniec lipca.

Do zwrócenia większej uwagi na piłkarzy ze wschodu działaczy Kolejorza skłoniła dobra postawa Siergieja Kriwca. Kupiony w przerwie zimowej za 400 tysięcy reprezentant Białorusi jest świetną rekomendacją dla swoich rodaków, szukających angażu w bogatszych ligach zagranicznych.

Białoruskie media donoszą, że Lech złożył już ofertę obrońcy Igorowi Szitowowi. Informacji nie potwierdza jednak dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk. - Żadnych szczegółów. Mogę tylko powiedzieć, że cały czas rozmawiamy o transferach - powiedział enigmatycznie Pogorzelczyk.

Lewandowski w w Borussii