Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Horror na stadionie. Prezes Śląska opowiada o ataku w Lubinie

- W toalecie usłyszałem: "Jak to jest być szmatą z Wrocławia?". Jeden mnie trzymał, a drugi bił - relacjonuje Piotr Waśniewski, prezes zarządu Śląska Wrocław o zajściach na stadionie Zagłębia Lubin po wtorkowym meczu piłkarskiej Ekstraklasy. Komentatorzy alarmują: do skandalu w Lubinie doszło na nowym stadionie. To pokazuje, że sama budowa stadionów na Euro 2012 nie rozwiąże problemu kibolstwa w Polsce.
Prezes Waśniewski o skandalicznym zajściu:

- Po zakończeniu meczu czekaliśmy na swoim sektorze, tak by stadion opuściła większość kibiców. Wiedzieliśmy bowiem, że emocje są ogromne, a my nie jesteśmy w Lubinie mile widziani. 25 minut po spotkaniu chciałem skorzystać z toalety, która znajduje się pod lożą VIP. Było w niej dużo osób i usłyszałem tam coś, co zapamiętam do końca życia. Jeden z kibiców krzyknął: do mnie "Jak to jest być szmatą z Wrocławia?" - relacjonuje prezes Śląska Piotr Waśniewski.

- Potem inny bandyta chciał mnie legitymować, ale oszczędziłem mu tego i potwierdziłem, że jestem prezesem Śląska. Wtedy jeden z kiboli mnie złapał i próbował uderzyć głową w nos. Uchyliłem się i dlatego dostałem tylko w czoło. W tym momencie na miejscu pojawili się ubrani po cywilnemu policjanci i nas rozdzielili. Jeden z napastników zdążył jednak uciec, wykrzykując po drodze groźby pod moim adresem. W tej sytuacji mogę tylko podziękować funkcjonariuszom, że tak szybko przybyli, bo zakładam, że uratowali mi trochę zdrowia.



- Tak naprawdę szczęście w nieszczęściu, że coś podobnego zdarzyło właśnie mnie, prezesowi klubu. Gdyby to spotkało zwykłego kibica albo działacza, to pewnie skończyłoby się tylko na przeprosinach. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej i wobec winnych zostaną wyciągnięte konsekwencje - cały wywiad z Waśniewskim czytaj tutaj.

Horror w Lubinie

Do awantur w Lubinie dochodziło już na długo przed meczem - czytaj o zajściach w Lubinie. Chuligani z Wrocławia, wjeżdżając do Lubina, bili przechodniów ubranych w barwy Zagłębia. - Zatrzymaliśmy pięciu mężczyzn, którzy zatrzymali samochód, próbowali go zdemolować i pobić jego pasażerów, kibiców Zagłębia - mówi aspirant Kamil Rynkiewicz z biura prasowego dolnośląskiej policji. Szalikowcy Śląska zdemolowali też kilka aut, a potem około 300 z nich próbowało dostać się na stadion bez biletów.

Z kolei pseudokibice z Lubina odpalili na stadionie race i spalili flagę Śląska. - Uważam, że organizacja meczu była skandaliczna. Odpalając race i paląc flagi, złamano prawo. I nikt na to nie reagował, a spiker, zamiast tonować emocje, tylko je podgrzewa - mówi Waśniewski.

Brzozowski: Bandytyzm kwitnie, skończmy z pobłażliwością:

"Tak długo jak kibole będą dla działaczy ważniejsi niż kibice, polski futbol pozostanie areną walk plemiennych, z nikłą szansą na ucywilizowanie ich uczestników" - pisze Artur Brzozowski z Gazety Wyborczej Wrocław. "Pełne pokory oświadczenia z przeprosinami czy zakazy stadionowe dla futbolowych bandytów nie rozwiążą problemu kibolstwa w Polsce. Bo prawda jest taka, że w większości polskie kluby tylko pozornie zwalczają stadionowych bandytów. A zapewnienia ich działaczy, że "na naszym stadionie jest już bezpiecznie i panuje wspaniała atmosfera", są tylko częścią prawdy" - cały komentarz Artura Brzozowskiego czytaj tutaj.

Sarzało: Nikt nie przeszkadzał chuliganom w wejściu na stadion:

"Chuligani z Wrocławia bezkarnie grasowali cały dzień w Lubinie, rozbijając auta i mieszkańców. Nikt nie przeszkodził im w wejściu wieczorem na stadion" - pisze komentator piłkarski "Gazety Wyborczej Jacek Sarzało. "Ci, dla których biletów zabrakło, odwiecznym polsko-kibolskim zwyczajem tłukli się pod bramami z policją. Obie strony traktowały to jak coś zupełnie normalnego, by nie powiedzieć - tradycyjnego. Jest mecz, musi się polać krew. Nowy stadion w Lubinie miał zapewnić absolutne bezpieczeństwo przychodzącym na mecze. Nie zapewnił, jednego z gości napadnięto tuż przy loży dla VIP-ów "- cały komentarz Jacka Sarzały czytaj tutaj.

Czytaj o Ekstraklasie - tutaj