Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Odra Wodzisław gotowa do pierwszej bitwy o ekstraklasę

- Działacze zrobili swoje, teraz czas na nas! Nawarzyliśmy piwa, ale wspólnie z nowymi kolegami chcemy naprawić błędy - zapowiada Marcin Malinowski, kapitan wodzisławkiej jedenastki.
Przed pierwszym meczem w rundzie wiosennej w Wodzisławiu pełna mobilizacja. Trener Marcin Brosz zabrał w czwartek zespół na krótkie zgrupowanie do Kamienia. - Obyśmy zaczęli od dobrego otwarcia! - podkreśla prezes Odry Ireneusz Serwotka. Szef klubu twierdzi, że po dokonanych zimą ruchach transferowych, zainteresowanie odnowioną Odrą jest ogromne. - W zakładach pracy, głównie na kopalniach, karnety sprzedają się jak nigdy. Wcześniej zdarzało się, że przychodziły zwroty, a teraz zamawiane są dodatkowe pule - cieszy się prezes.

Kadra zajmującej ostatnie miejsce w tabeli Odry zmieniła się zimą nie do poznania. Brosz przekonuje, że czasu na zgranie ekipy mu wystarczyło. - Jesteśmy przygotowani super, ale nie potrafimy przewidzieć, jak będzie w lidze. Ważne jest to, że posiadamy zawodników o wysokich umiejętnościach. To profesjonaliści, którzy doskonale znają swój fach. Jeśli stworzą monolit, mamy szansę się utrzymać - uważa szkoleniowiec.

- Na piątku świat się nie kończy! Choć byłoby wielką niesprawiedliwością, gdyby przy takim ogromie pracy, skończyło się to dla nas źle - uważa Serwotka. - Ten jeden mecz przecież nie zdecyduje o tym, czy pozostaniemy w lidze. Nie przekreśli również naszych szans. To tylko jedna z trzynastu bitew. Trzeba zdjąć presję z zawodników, bo ona już jest ogromna - przyznaje członek zarządu Odry Dariusz Kozielski.

Kapitan zespołu podkreśla, że ciśnienie w zespole to rzecz nieunikniona. - Dobry wynik i zainkasowanie trzech punktów spowodowałoby, że ta presja trochę by zeszła, a wiara w realizację celu byłaby podwójna. Lechia to nie "ogórki", ale nikt nie wyobraża sobie innego rezultatu niż nasze zwycięstwo - dodaje Malinowski.

W przeciwieństwie do Odry w obozie przeciwnika zimą działo się niewiele. Zajmujący szóste miejsce po jesieni gdańszczanie (26 punktów) pozyskali tylko dwóch piłkarzy (Rafał Kosznik oraz Łotysz Olegs Laizans). W sparingach formą błyszczał zapomniany już Tomasz Dawidowski.

Dodajmy, że Odra jeszcze w czwartek podpisała kontrakty: z napastnikiem Marcinem Chmiestem (Arka Gdynia) oraz stoperem Pawłem Magdoniem (GKS Bełchatów). Tym samym potwierdziły się nasze wtorkowe informacje. Co o tym zdecydowało? - Nie byłoby w ogóle tego tematu, gdyby nie odejście do Polonii Bytom Jacka Kurantego. Za jego miesięczne pobory jesteśmy w stanie utrzymać obu graczy, a zawsze mogą oni stanowić jakąś alternatywę - wyjaśnia Kozielski.

Początek piątkowego spotkania o godz. 17.45.