Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Prezes i menedżer pogodzeni w sprawie "chachmęciarza"

Prezes Odry Wodzisław Ireneusz Serwotka zawarł ugodę z piłkarskim menedżerem Kazimierzem Połczyńskim. Sprawa dotyczyła wypowiedzi menedżera, który w jednym z artykułów na łamach "Gazety" nazwał szefa Odry "chachmęciarzem".
We wtorek obaj panowie spotkali się w Sądzie Rejonowym w Katowicach. Finał sprawy jest zaskakujący, gdyż zakończyła się ona ugodą! - My zdania nie zmieniliśmy. Nie chcieliśmy jednak zaogniać sporu. Dla dobra sprawy i klubu nie będziemy się spierać, kto miał rację - ucina Połczyński.

Propozycja ugody wyszła ze strony prawników Serwotki. - Żeby było skazanie, to musiał tego chcieć pokrzywdzony, czyli pan Serwotka - wyjaśnia jeden z prawników Połczyńskiego Sebastian Jankowski. - Obaj panowie zgodnie przyznali, że w swoich stwierdzeniach wyraźnie przesadzili - dodaje.

Skąd ta nagła zmiana frontu u prezesa Odry? - Każda ugoda jest zawsze lepsza od sporu. Skierowałem sprawę do sądu, bo uznałem, że zostałem obrażony. Teraz mamy miesiąc na zawarcie ugody i mam nadzieję, że tak właśnie się stanie - podkreśla szef Odry.

Trudno przesądzić, czy na decyzję Serwotki wpływ miał zeszłotygodniowy wyrok Sądu Najwyższego nakazujący Odrze zapłacić Połczyńskiemu 830 tys. zł z tytułu transferu Mariusza Nosala. - Wiadomo, że jak dług Odry kupi ktoś trzeci, to los pana Serwotki jako prezesa może być przesądzony. Być może stąd wynika ta racjonalność w działaniu. Szkoda tylko, że zabrało mu to tyle czasu - przypuszcza osoba znająca kulisy tej sprawy.

Wyrok SN w sprawie Nosala dotyczy stowarzyszenia MKS Odra, czyli większościowego akcjonariusza spółki Odra SA. Jego przedstawiciele już zaczęli czynić starania o rozłożenie długu na raty. - Wcześniej też było kilka propozycji takich ugód, ale okazały się one niepoważne - przyznaje Jankowski.

- Spotkałem się z ludźmi ze stowarzyszenia, wypiliśmy kawę. Oni muszą szukać pieniędzy, które Odra jest mi winna, a ich nie mają. Nie chcę wyżywać się na klubie. Życzę mu, żeby się utrzymał w ekstraklasie, ale traktuję to jako biznes - dodaje Połczyński. Pakiet akcji Odry, będący w posiadaniu Połczyńskiego (prawie 60 proc.) cieszy się zainteresowaniem wśród potencjalnych nabywców. - Odra? Jest na końcu tej kolejki - twierdzi prawnik Połczyńskiego.

Jak udało nam się dowiedzieć, w negocjacje dotyczące kupna akcji klubu zaangażował się m.in. były prezes GKS-u Katowice Jan Furtok! Przypomnijmy, że po rezygnacji z prezesury w "Gieksie" został on zatrudniony przez firmę CentroPromSport.

- A skąd pan ma takie informacje? - uśmiecha się lekko zaskoczony Furtok. Po chwili jednak potwierdza. - Jako prezes CentroPromSportu odbyłem wstępną rozmowę na ten temat z panem Połczyńskim. Ale do konkretów jeszcze długa droga. Interesują nas akcje Odry, a nie rządzenie w klubie - zaznacza Furtok.