Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Odra nie wykorzystała szansy w stolicy

Nieudany debiut trenera Roberta Moskala. Odra Wodzisław w doliczonym czasie gry nie wykorzystała karnego. Jest już na miejscu spadkowym.
Była 93. minuta meczu. Odra przegrywała w Warszawie z Polonią 1:2. Zamieszanie w polu karnym. Piotr Dziewicki wybija na 11. metrze piłkę spod nóg Marcina Wodeckiego. Pomocnik Odry pada na murawę. Rozlega się gwizdek. Sędzia pokazuje na 11. metr. Sprawca tego wydarzenia chowa twarz w rękach i też osuwa się na boisko.

- Myślałem, że to był jakiś najgorszy z moich snów. Nie mogłem w to uwierzyć. Uderzyłem w piłkę najczyściej jak można - opowiadał Dziewicki. - Z tyłu boiska widziałem, że faulu nie było - mówił siedzący na ławce rezerwowych Michał Chałbiński.

Piłkarze Polonii otoczyli sędziego. Naciskali na niego, by zmienił ewidentnie krzywdzącą ich decyzję. - Gdyby to było jeszcze wtedy, gdy wygrywaliśmy mecz za meczem, może byśmy się z tym pogodzili, ale w naszej sytuacji, kiedy mamy tak fatalną serię, kiedy przegrywamy, trudno nam było to przyjąć spokojnie - tłumaczył pomocnik "Czarnych Koszul" Łukasz Trałka.

Bartos skonsultował się jeszcze ze swoim asystentem. Pozostał przy swoim zdaniu. Do wykonywania karnego przygotowywał się Jacek Kowalczyk. Słyszał gwizdy na stadionie, usłyszał też słowa "wsparcia" od Trałki, który przeszedł obok niego i nakrzyczał mu do ucha. - Nie powiem co. Niech to pozostanie tajemnicą - mówił potem pomocnik Polonii.

Kowalczyk uderzył w prawy róg bramkarza. Sebastian Przyrowski wyczuł jego intencje. Ocalił Polonii zwycięstwo. - Całe szczęście dla sędziego, że Przyrowski obronił tego karnego - mówił Trałka. - Nie mam już żalu do arbitra. Przyszedł po meczu i mnie przeprosił - dodał Dziewicki.

- Przykro mi, że nie strzeliłem karnego. Ja byłem już wcześniej do niego wyznaczony. Przyrowski dobrze wyczuł moje intencje. Wydawało mi się, że byliśmy zespołem lepszym, ale skuteczniejsza była Polonia - mówił Kowalczyk.

- To my w pewnym momencie prowadziliśmy grę. Trzech punktów nie powinniśmy stracić. Odra pokazała lepszą piłkę niż ostatnio. Myślę, że nie był to jednorazowy wyskok - dodawał debiutujący w ekstraklasie trener Odry Robert Moskal.