Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piechniak wyleciał z boiska, bo pukał się w czoło

Odra Wodzisław na stadionie we Wronkach przez ponad pół godziny musiała grać w dziesiątkę i nie była w stanie odrobić straty z pierwszej połowy meczu.
Zwycięski gol dla poznaniaków mógł się podobać. Sławomir Peszko dokładnie dośrodkował do Jakuba Wilka, a ten głową uderzył obok Adama Stachowiaka. - Sławek wrzucił mi takie ciasteczko, że tylko dołożyłem głowę - opowiadał Wilk. Dobra gra skrzydłowych Lecha to oprócz trzech punktów i powrotu na boisko Grzegorza Wojtkowiaka jedyna pozytywna wiadomość dla kibiców "Kolejorza" po tym meczu, w którym do 55. min i czerwonej kartki dla Piotra Piechniaka to wodzisławianie sprawiali lepsze wrażenie. - Byliśmy o wiele lepszym zespołem niż Lech, mieliśmy sytuacje. Lech miał jedną, po naszym błędzie, kiedy zdobył gola. A tak nie zagroził naszej bramce - ocenił Piechniak. - W pierwszej połowie nie byliśmy słabszym zespołem - uznał trener Odry Ryszard Wieczorek.

Wodzisławianie dłużej utrzymywali się przy piłce, próbowali budować akcje dużą liczbą podań. Lech, choć był gospodarzem, jeśli już zbliżał się do bramki rywali, to po kontratakach. Lub, jak to było przy bramce, po złym wybiciu piłki przez Rodrigo Moledo, 22-letniego Brazylijczyka, który zagrał dopiero po raz drugi w ekstraklasie. Zagrał, bo w Odrze nie mogło w sobotę zagrać aż trzech obrońców: Marcin Dymkowski, Marcin Kokoszka i Robert Kłos. Trener Wieczorek z podstawowych defensorów mógł wystawić tylko Jacka Kowalczyka.

- Nie ukrywam, że dla nas najważniejsze było dzisiaj zwycięstwo i z tego się cieszymy, ale po przebiegu meczu i sposobie gry pozostaje niedosyt - powiedział trener Lecha, Jacek Zieliński.

Dopiero gdy Odra grała w dziesięciu, Lech przejął inicjatywę. Za co wyleciał Piechniak?

- Zachował się nieodpowiedzialnie, dał się sprowokować kibicom - komentował trener Wieczorek. Sytuacja z 55. min była niecodzienna - z dala od wydarzeń na boisku pomocnik Odry wdał się w pyskówkę z kibicami. Już wcześniej w tym meczu nie miał z nimi łatwego życia, a to dlatego, że w pierwszej części w mało wyszukany sposób próbował wymusić rzut wolny. Padł na murawę, z głośnym "ałaaa!". Potem kibice często przedrzeźniali w ten sposób zawodnika Odry, szczególnie gdy był przy piłce. Piechniak nie wytrzymał po raz pierwszy w 42. min, gdy po faulu na Hernanie Rengifo dostał pierwszą żółtą kartkę. - Nierozważny atak w nogi przeciwnika w walce o piłkę. Spóźniony wślizg i kartka dla zawodnika Odry - komentował później tę sytuację sędzia główny Paweł Gil.

- Za co?! - pytał arbitra w 55. min Piechniak. Był wyraźnie zdziwiony, gdy ten pokazywał mu drugą żółtą i po chwili czerwoną kartkę. - Do sędziego nic nie mówiłem - tłumaczył piłkarz po meczu. - Ktoś tam krzyknął z trybun: "Piechniak biegaj". To odpyskowałem, że na razie to piłkarze Lecha biegają.

- Z takiej odległości mój asystent pewnie nie słyszał nawet, co pan Piechniak krzyczał, natomiast widział gesty, które zawodnik wykonywał w stronę kibiców - wyjaśniał sędzia Gil. - Asystent przekazał mi, że zawodnik Odry zachował się niesportowo, prowokacyjnie w stosunku do kibiców gospodarzy. Wymachiwał do nich rękami oraz pukał się w czoło.

Według świadków, to "wymachiwanie rękami" polegało na uderzaniu palcem wskazującym o środkowy - to pogardliwy i obraźliwy gest znany w subkulturze więziennej. A przypomnijmy, że we Wronkach, gdzie rozgrywany był mecz, jest zakład karny.

- Może to trochę moja wina - Piechniak przyznał się po części do winy za osłabienie zespołu. - Ale w większej części sędziego - dodał jednak.

W ostatnich minutach spotkania poznaniacy mieli więcej okazji bramkowych. Seryjnie marnował je jednak Robert Lewandowski, który strzelał bardzo niecelnie lub za lekko. Inne sytuacje kończyły się złymi podaniami w okolicach pola karnego. Po drugiej stronie boiska niewiele brakowało, by rezerwowy Marcin Wodecki wykorzystał jedyną okazję Odry po przerwie. - Powinien strzelić - mówił trener Wieczorek.

Lech Poznań - Odra Wodzisław 1:0

Bramka: Wilk (18.)

Lech: Kasprzik - Kikut, Bosacki, Djurdjević, Gancarczyk - Peszko, Injac (84. Wojtkowiak), Stilić Ż (67. Zapotoka Ż ), Wilk - Lewandowski, Rengifo (65. Chrapek).

Odra: Stachowiak - Pielorz, Kowalczyk, Moledo, Mójta (69. Radzinevicius Ż ) - Piechniak Ż, Cz , Malinowski, Kwiek, Bueno (69. Woś), Chwalibogowski Ż - Matulevicius (61. Wodecki).

Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 5000.