Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piechniak - idealny piłkarz dla Odry Wodzisław

Odra Wodzisław - niezależnie od tego, czy za transfery odpowiada tam Edward Socha, Władysław Kowalik czy Martin Pulpit - buduje drużynę według sprawdzonej od lat metody.
Odra to taki wzorzec z Sevres piłkarskiego ligowego średniaka z Polski. W ekstraklasie gra od 1996 roku. W debiutanckim sezonie zajęła trzecie miejsce i wystąpiła w europejskich pucharach. Nie została jednak nową siłą w naszym futbolu. Konsekwentnie kończy sezon w okolicach środka tabeli. Raz zdarzyła jej się wpadka, bo pozostanie w lidze musiała sobie wywalczyć dopiero w barażach z Widzewem. W roli przeciętniaka, choć często czyni jej się z tego powodu zarzut, czuje się jednak jak ryba w wodzie.

Odra wielkich piłkarzy w składzie nigdy nie miała. Jak już zdarzył jej się reprezentant na mistrzostwa świata (Paweł Sibik w 2002 roku), to zaliczył tam kilkuminutowy epizod.

Klub woli (albo inaczej: musi) angażować graczy takich sobie, żadnych orłów, za to z glejtem boiskowej solidności.

Kilka wybranych nazwisk z ostatnich sezonów: Paweł Adamczyk, Wojciech Górski, Rafał Ruta. Żaden z nich z powodu swoich boiskowych dokonań nie przejdzie do historii polskiej piłki. W Wodzisławiu dawno ich już nie ma. Wykonali swoje zadanie i odeszli do innych klubów. Niby ligowi rzemieślnicy, ale przecież ta trójka w sumie zaliczyła ponad 700 występów na boiskach ekstraklasy!

Teraz Odra znowu poszła wypróbowanym tropem i zaangażowała Piotra Piechniaka. Moim zdaniem - idealnego faceta dla tej drużyny. 32-letni Piechniak to ligowy wyjadacz, z udaną przeszłością w Groclinie. Nigdy nie był tam gwiazdą, ale prawie zawsze miał miejsce w składzie. Nie schodził nigdy poniżej przyzwoitego poziomu, gwarantuje go również w nadchodzącym sezonie. Przez wiele lat grał i żył w Grodzisku Wielkopolskim, zatem małomiasteczkowa atmosfera nie będzie mu przeszkadzać. Transfer Piechniaka to typowa operacja obarczona niewielkim ryzykiem.

Owszem, Odra porywa się czasem na odrobinę szaleństwa. W efekcie pojawiają się w drużynie Macedończyk, Brazylijczyk czy Litwini. Codzienność Odry opiera się jednak na Malinowskich, Wosiach, Dymkowskich, Piechniakach, czyli aż do bólu przewidywalnych piłkarzach, którzy jednak gwarantują Odrze kolejny spokojny sezon w ekstraklasie. Tylko tyle i aż tyle.