Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Gole w dwie minuty, Korona zremisowała z Jagiellonią

Korona Kielce zremisowała 1:1 z Jagiellonią Białystok w meczu 32. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Gola dla gospodarzy strzelił Serhij Pyłypczuk, bramkę dla gości zdobył Arvydas Novikovas.
1 : 1
Informacje
Ekstraklasa 2016/17 - 32. kolejka
Piątek 05.05.2017 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Korona Kielce
0
1
1
Jagiellonia Białystok
0
1
1
Składy i szczegóły
Korona Kielce
Bramka: Pyłypczuk (48.) Skład: Borjan - Rymaniak, Kwiecień, Grzelak, Kallaste - Żubrowski, Mrozik (61. Marković) - Kiełb (41. Abalo), Aankour (89. Górski), Pyłypczuk - Palanca
Jagiellonia Białystok
Bramka: Novikovas (50.) Skład: Kelemen - Gordon, Szymonowicz, Tomelin, Tomasik - Romańczuk, Góralski - Cernych (82. Grzyb), Novikovas (68. Frankowski), Chomczenowski (46. Vassiljev) - Sheridan
To było doskonałe 120 sekund. Najpierw w 47. minucie dośrodkowanie z lewej strony Nabila Aankoura strzałem z bliska na gola zamienił Pyłypczuk. Chwilę później potężnym strzałem z dystansu popisał się Novikovas. O ile uderzeniem Litwina się zachwycaliśmy, o tyle trafienie Ukraińca pozostawiło niesmak, ponieważ w momencie podania ten znajdował się na spalonym.

Wydarzenia z drugiej połowy zrekompensowały kibicom w Kielcach to, co wydarzyło (a raczej nie wydarzyło się) przed przerwą. Chwilę po bramce Novikovasa, drugiego gola mógł strzelić Pyłypczuk. Mógł, ale jego uderzenie głową zatrzymało się na słupku bramki Jagiellonii. W końcówce obie drużyny mogły rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. Doskonałe okazje marnowali jednak Bartosz Kwiecień i Miguel Palanca z Korony oraz Fedor Cernych i Guti z Jagiellonii.

Strata punktów Jagiellonii najbardziej cieszy walczących z nią o mistrzostwo Polski Lecha, Legię i Lechię. Te drużyny swoje mecze w tej kolejce dopiero rozegrają. W sobotę gdańszczanie na wyjeździe zagrają z Wisłą Kraków. W niedzielę zaś Bruk-Bet Termalica podejmie poznaniaków, a Pogoń Szczecin warszawiaków.

Na razie Jagiellonia o trzy punkty wyprzedza Lecha, a o cztery Legię i Lechię. Za tydzień białostoczanie u siebie zagrają z Wisłą. Korona, która zajmuje ósme miejsce, na wyjeździe zmierzy się z Lechią.





Komentarze (18)
Ekstraklasa. Gole w dwie minuty, Korona zremisowała z Jagiellonią
Zaloguj się
  • bubba222

    Oceniono 1 raz 1

    czego Wy się podniecacie?Mistrz już został przyklepany.Legła inwestuje,zarabia,potrzebuje kasy,będzie rozstawiona w LM,podniesie ranking Polski,i od paru tygodni jest ustalone,że ma być miszczem*.A wszyscy mają dopilnować,żeby tak się stało.Zwykła ustawka,co zresztą widać.Probierz może sobie pogadać i popłakać,ale tak naprawdę gra idzie o drugie miejsce.Uważacie inaczej?Zapraszam na dyskusję po sezonie...

  • izabelin56

    Oceniono 1 raz 1

    Przestańcie tu jęczeć jak histeryk Probierz, że się na Jagiellonię uwzięli, że kradzież, oszustwo i w ogóle wielki antyjagielloński spisek. Boczny był z Łodzi, zawalił sprawę, a warszawski sędzia nie gwizdał dla Legii, tylko po prostu popełnił kupę błędów, na obie strony. Nie jest "oszustem", tylko gościem bez kwalifikacji i nie pierwszy raz się zresztą kompromituje.

  • makvelithedon7

    Oceniono 1 raz 1

    Sitwa trzyma się dobrze. Nie lubię Probierza i zatem też Jagiellonii, ale takie wałki to jest żałość. Po raz pierwszy od dawna obejrzałem cały mecz tej gó...-ligi i jestem zniesmaczony. To nie chodzi tylko o spalonego. Podziwiam tego Tomasika, bo niejeden na jego miejscu by nie wytrzymał i pierdzielnął oszusta w tą tępą pałę.

  • ponazawsze

    Oceniono 5 razy 1

    Sędzia z Warszawy prowadzi mecz rywala Legii, śmiech na sali. A to że nie widział spalonego to przypadek. Ustawiane mecze były , są i będą.

  • komentarzdramatyczny

    0

    Biedna Jaga. Znów skrzywdzona przez warszawski układ :)
    A już za tydzień kolejny wpier dol od Mistrza Polski, który raz na zawsze powinien wybić z białostockich łbów iluzoryczne szanse na sukces. Jeszcze tylko amikorz na czwartym miejscu i sezon będzie można uznać za udany.

  • emerytgw

    0

    Jak to możliwe, że sędzia z Warszawy prowadzi mecz rywala Legii, śmiech na sali. A to że nie widział spalonego to przypadek?. Rację ma Probierz, coś koło Przesmyckiego śmierdzi.

  • mk8888

    Oceniono 4 razy 0

    Fakt ze spalony byl ale nie wstyd wam ze jedziecie na farcie od 3-4 meczow i jeszcze beszczelnie placzecie?Sam niedojda Kwiecien powinien wam 2 wsadzic!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX