Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa w Sport.pl. Juniorzy pełni złych emocji - którzy zaistnieją w dorosłej piłce?

Lechowi Poznań nie udało się zrewanżować Legii Warszawa za porażkę w pierwszym półfinale Centralnej Ligi Juniorów. Lechici atakowali, ale tracili rozum pod bramką i dawali się ponieść emocjom. - Musimy sobie uświadomić, co złego zrobiliśmy, bo któryś z tych chłopców trafi do pierwszego zespołu - mówi trener poznaniaków Wojciech Tomaszewski. Tymczasem szkoleniowiec warszawian wrzuca na Twittera prześmiewcze memy
- Myślę, że w dorosłej piłce też są takie nerwy. W dodatku to mecze Lecha z Legią, były też kontrowersje - mówił po półfinale mistrzostw Polski juniorów kapitan poznańskiego zespołu Jakub Zagórski.  Drugi rok z rzędu mecz młodzieżowych zespołów dwóch najważniejszych klubów w Polsce zamienia się w jatkę. Rok temu były dwie czerwone kartki, bójki, teraz sędzia wyrzucił tylko jednego zawodnika, ale wciąż na boisku było ostro. Znów wystarczyło jedno bardziej agresywne wejście, by sekundy później przyszedł rewanż, już na granicy brutalnej gry. A gdy wślizg był już ukarany czerwoną kartką, wokół winowajcy pojawili się wszyscy zawodnicy na boisku. Skłonni do samosądu bądź broniący kolegi.



- Wszyscy się w to włączyli, starałem się odciągać jak najwięcej zawodników, żeby grać jak najszybciej, ale jeden z lechitów "spiął się" do mnie i zareagowałem. Niestety przez żółtą kartkę nie mogę zagrać w finale - opowiada Mateusz Wieteska, obrońca Legii. - Na boisku są emocje, często te złe. Niektórzy się wyżywają, a poza boiskiem jesteśmy naprawdę dobrymi kolegami i normalnie rozmawiamy - dodaje. Gdy w niedzielę sędzia podyktował karnego dla Legii, lechici zaczęli arbitrowi ironicznie klaskać. Być może sędzia ich skrzywdził i rzeczywiście się pomylił, lecz nie była to pewnie ani pierwsza, ani ostatnia taka sytuacja w ich przygodzie z piłką. A mimo to zareagowali bardzo emocjonalnie.

- Klaskanie czy faul na czerwoną kartkę, choć pod wpływem emocji, decyduje o tym, że nie trafiamy do finału. Dla chłopaków to tylko etap w życiu piłkarskim, a dla nas zadanie. Musimy sobie uświadomić, co złego zrobiliśmy, bo któryś z tych chłopców trafi do pierwszego zespołu. Mecze o większą stawkę pomagają potem w seniorskiej piłce. Gdyby zagrali kiedyś w finale Pucharu Polski, to przypomną sobie o tej sytuacji i jakie są konsekwencje pewnych zachowań - mówi Wojciech Tomaszewski, trener juniorów Lecha.

Puchar już w Madrycie! Piłkarze Realu świętują ze swoimi dziećmi zwycięstwo w Lidze Mistrzów [DUŻE ZDJĘCIA]


Wiele tłumaczy wiek zawodników. Najstarsi mieli po 19 lat. Ale czas dla nich biegnie szybko, niebawem niektórzy będą grali w dorosłej piłce, gdzie presja jest na każdym szczeblu. A wielu z nich nie jest jeszcze na nią gotowych. - Teraz możemy wybaczać błędy, ale oni sami muszą wyciągać wnioski - dodaje szkoleniowiec.

Lech uchodzi za czołową akademię w kraju - w dziesiątkach liczy się młodzieżowych reprezentantów, co roku poznaniacy grają w finałach mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych. Legia ma renomę, ale od miesięcy nie wprowadziła wychowanka do pierwszego zespołu. Szkoli jednak najpewniej powyżej krajowej średniej.

To słychać, gdy rozmawia się z piłkarzami o meczu. Zagórski uważa, że kluczowy był moment tuż przed czerwoną kartką dla Filipa Nawrockiego. - Legia traciła siły, cofnęła się. Gdybyśmy byli starsi, gralibyśmy mądrzej, rozszerzali grę - mówi. Z kolei Wieteska tłumaczy, dlaczego jego zespół tak grał: - Byliśmy bardzo solidni w defensywnie i cofając się, mogliśmy grać piłki na skrzydła, gdzie mieliśmy szybkich zawodników - Konrada Michalaka i Mateusza Leleno.

Taktyka schodzi jednak na plan dalszy, gdy pojawia się prawdziwa stawka, a na trybunach zamiast kilku widzów - agentów, skautów - pojawia się choćby setka kibiców.

- W takich konfrontacjach dużą rolę odgrywają emocje, ich kontrola. Brakuje nam takich spotkań. Granica między motywacją a przemotywowaniem jest cienka. Staraliśmy się na to uważać, słyszeliśmy chłopaków, gdy wracali z Warszawy i mówili, że nie mogą doczekać się rewanżu - mówi Tomaszewski.

Po meczu młodzi lechici schodzili z boiska z opuchniętymi twarzami, podobnie jak przed rokiem. Dla nich mecz z Legią był potężną dawką emocji. Paradoksalnie, był też taki dla jednego z najstarszych uczestników zawodów - trenera warszawskiego zespołu Piotra Kobiereckiego, który tuż po zakończeniu meczu wrzucił na Twittera mema prześmiewającego Lecha. Skasował go dopiero po kilkunastu godzinach.

Zdjęcie Lanki Mizuno Basara 001 TC P1GA156068 Zdjęcie Lanki MIZUNO MORELIA NEO 12KP 27009 Zdjęcie Lanki Mizuno Morelia NEO MIX P1GC151362
Lanki Mizuno Basara 001 TC ... Lanki MIZUNO MORELIA NEO 12... Lanki Mizuno Morelia NEO MI...
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info