Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa w Sport.pl. Wszyscy za Piastem

- W Warszawie i Poznaniu obawiają się lidera z Gliwic. Zazdroszczą mu taktycznej elastyczności - mówi Maciej Murawski, przed piątkowym startem rundy wiosennej ekstraklasy.
Michał Zachodny: Zimą najwięcej wydała Legia, zapłaciła w sumie milion euro za Ariela Borysiuka i Adama Hlouška, kilkaset tysięcy kosztował kontrakt sprowadzonego za darmo z Lecha Kaspera Hämäläinena. Czy to ryzyko się opłaci?

Maciej Murawski, ekspert NC+: Hloušek się przyda, bo na lewej obronie Legia miała spore problemy. A to reprezentant Czech, piłkarz z Bundesligi. Kiedy ostatnio sprowadzono do ekstraklasy takiego zawodnika? Hämäläinen w Lechu był bardzo ważny, ale często występował jako napastnik, co w Legii będzie niemożliwe. I musi zmierzyć się z konkurencją, bo na pozycji rozgrywającego są Ondrej Duda, Michał Masłowski i Guilherme. Stanisław Czerczesow ma dużo możliwości, ale to też stwarza problemy. Gdy meczów jest więcej, kadra musi być szeroka. Ale teraz Legia rozegra ich mniej niż jesienią. Kluczowe będzie to, jak zareagują zawodnicy, którzy nie zmieszczą się w jedenastce czy na ławce rezerwowych.

Kto będzie największym wzmocnieniem Legii?

- Ciekaw jestem Borysiuka, bo ma dużo do zaoferowania, poważne kluby potrzebują zawodników takich jak on - z talentem do rozegrania z głębi pola. Jesienią Lechia przegrywała, ale on się rozwijał. Grał do przodu, długimi podaniami zmieniał stronę. Ma coś, czego brakuje np. Tomaszowi Jodłowcowi. Ale najważniejsze może okazać się to, że Czerczesow wreszcie dostał czas. Zimą Rosjanin mógł poznać możliwości piłkarzy, popracować z nimi i wprowadzić coś nowego, czego wcześniej nie mógł ich nauczyć. W sparingach ustawiał zespół w systemie 3-5-2. Dla polskich klubów z ambicją gry w europejskich pucharach zima to jedyny moment, by poprawić przygotowanie, zgranie i taktykę.

Kibice z Poznania patrzyli na transfery Legii i domagali się reakcji Lecha. A szefowie mistrza Polski odpowiadali, że nie zamierzają prowadzić "awanturniczej polityki transferowej".

- Nie sądzę, by działania Legii można było tak określić. Po prostu wykorzystała sytuację - tak było z Hämäläinenem - by poszerzyć kadrę. W Lechu problem jest taki, że zamiast wzmacniać rywalizację znów wymieniano zawodnika za zawodnika. Odszedł lewy obrońca Barry Douglas zastąpił go Vladimir Volkov, odszedł Hämäläinen, przyszedł Nicki Bille Nielsen. Ale to nie oznacza, że Jan Urban będzie miał problemy. Liczę, że postawi na kolejnego wychowanka akademii.

Legia i Lech chwalą się szkółkami, ale efektów szkolenia ostatnio nie widać. Czerczesow pytany o zdolnych juniorów, mówił, że jego drużyna, "to nie przedszkole". W Poznaniu ostatnim wychowankiem akademii, który utrzymał się w pierwszej drużynie jest Dawid Kownacki, który debiutował już dwa lata temu.

- Czerczesow pokazał, że trenerem do takiej polityki nie jest, ale Urban już w Legii dawał szansę młodzieży. Teraz w Lechu odejście doświadczonego zawodnika to świetna okazja do wprowadzenia juniora. Kilka lat temu Rafała Murawskiego zastąpił Karol Linetty i dziś jest najlepszym środkowym pomocnikiem w ekstraklasie, gra w reprezentacji. Jeśli odejście Hämäläinena da więcej szans Kownackiemu to świetnie, ale czas na kolejnych. Może teraz czas na 17-letniego skrzydłowego Kamila Jóźwiaka?

Chciałbym, by polskie kluby postawiły na juniorów. W mierzącej w podium Bundesligi Borussii Mönchengladbach o grze decyduje trzech nastolatków. Liderem ofensywy Schalke jest 18-letni Leroy Sané. W Polsce tak działa Ruch Chorzów, który wypromował do Liverpoolu 17-letniego bramkarza Kamila Grabarę, w pierwszym składzie ma 21-letnich Patryka Lipskiego i Mariusza Stępińskiego. Piotr Stokowiec wystawia w Zagłębiu Lubin dwóch, trzech wychowanków. Tak powinno być wszędzie.

Lech jesienią późno podniósł się z dna, ale do pierwszego Piasta Gliwice traci aż siedemnaście punktów. Czego można oczekiwać po obrońcy tytułu wiosną?

- Urban zrobił z Lecha zespół skuteczny, wyrafinowany. Gdy komentowałem mecze poznaniaków, tłumaczyłem, że tak musiało być, by wydźwignąć ich z dna. Ale teraz trener powinien wrócić do ładniejszego stylu, którego w Poznaniu oczekują, i który wprowadzić sam chce.

Zimą znów najciszej było wokół zaskakującego lidera. Trener Piasta Radoslav Látal mógł pracować bez presji, w spokoju.

- Transfery Legii pokazały, że w Warszawie obawiają się Piasta. Piłkarze z Gliwic już swoje zrobili, awans do czołowej ósemki mają pewny, i tak będą się bili o europejskie puchary. Oni mają pozytywną presję, a Legia - negatywną, bo jest ciśnienie na mistrzostwo na stulecie klubu. Pewnie poza Zabrzem wszyscy w tej rywalizacji będą za Piastem. Zespół Látala pokazał bardzo dobry futbol, grał równo całą rundę. A teraz czeski trener miał jeszcze więcej czasu, by udoskonalić różnorodną taktykę zespołu. Nikogo Piast nie stracił, nadal kluczowymi piłkarzami będą Kamil Vacek i Patrik Mráz. Ma pięć punktów przewagi, jest w lepszej sytuacji psychicznej. Legia zimy nie przespała, będzie lepsza niż jesienią, ale Piast będzie największym zagrożeniem.

Piłkarze Piasta i Legii mówili zimą, że jeszcze nigdy tak ciężko nie pracowali.

- Latem Piast w sparingach wyglądał tragicznie, ale w lidze już świetnie. Piłkarze ciężko pracowali w każdej dłuższej przerwie między meczami. Podejście jego i Czerczesowa jest wzięte z niemieckiej szkoły. Mam wrażenie, że ostatnio, gdy coraz częściej polskie kluby jeździły na całą zimę do ciepłych krajów, trenowały lżej. Nie lekko, ale lżej. Teraz wraca się na właściwy poziom, choć przypadki Legii i Piasta są ekstremalne. Ale od tego jest zima, by łamać bariery fizyczne i psychologiczne.

Ekstremalnym przypadkiem może być Piotr Nowak, którego poprzedni pracodawca w Stanach Zjednoczonych oskarżał go o mobbing piłkarzy, m.in. przez bardzo trudne treningi. Teraz przejął Lechię Gdańsk.

- Sam jestem ciekaw, jakim okaże się szkoleniowcem. Słychać o zmianie ustawienia na 3-5-2 i ustawieniu Miloša Krasicia w środku pola razem z Sebastianem Milą. Ciężko mi sobie to wyobrazić, bo Serb był skrzydłowym, który grał egoistycznie, często szukał dryblingu. I teraz miałby być ustawiony tuż przed linią obrony? Nowak ma bardzo dobrych piłkarzy, a Lechia wreszcie uniknęła wielkiej rewolucji w składzie. W tym klubie początkowo widziałem spory potencjał, wydawało się, że będą rywalizowali z Legią i Lechem. Dotychczas nie wykorzystali możliwości, ale może uczyli się na własnych błędach?

Co będzie największym atutem Piasta w walce o mistrzostwo?

- Elastyczności taktycznej zazdroszczą mu w Poznaniu i w Warszawie. Może to nie przypadek, że Czerczesow i Urban także próbują ustawiać zespół z trójką środkowych obrońców? Piast potrafi zmieniać taktykę trzy, cztery razy w trakcie meczu. Tak samo jest z rolami zawodników, Marcinowi Pietrowskiemu zdarzyło się w 90 minut grać jako boczny i środkowy obrońca oraz pomocnik. Taktyczna uniwersalność budzi mój podziw, niezależnie od tego, czy chodzi o Piasta, Juventus czy Bayern. A zespół Látala potrafi rozegrać piłkę po ziemi, ale też przenieść akcje długimi podaniami.

Trzecia Cracovia straciła zimą Denissa Rakelsa. To zmniejsza jej szanse na europejskie puchary?

- Cracovia może mieć problem w pierwszych meczach. Znamy styl gry zespołu Jacka Zielińskiego - wymienianie szybkich, krótkich podań. Ale po zimie boiska nie są w najlepszym stanie, wszystkie zespoły grają ostrożniej, bardziej defensywnie, bo czuć większą presję. Statystycznie pada mniej goli, a Cracovia będzie bez swojego najlepszego strzelca. Śmieszy mnie, gdy o Rakelsie mówi się, że tylko dokładał nogę po akcjach kolegów. Obok Nemanji Nikolicia był najlepszym piłkarzem jesieni. Nie sądzę, by za strzelanie goli wziął się teraz Bartosz Kapustka.

Czego spodziewać się wiosną?

- Dużo interesujących meczów, ale niekoniecznie lepszego futbolu. Presja zabija piłkę, do podziału tabeli coraz bliżej, wszyscy będą ostrożniejsi. Priorytetem będzie bezpieczeństwo, a nie swoboda. Dodatkowo tabela jest strasznie spłaszczona - ostatnie Podbeskidzie od ósmej Jagiellonii dzielą cztery punkty. Może luz wróci po trzydziestu kolejkach. Chciałbym, by zaistniało jeszcze więcej młodych piłkarzy, ale okoliczności mogą na to nie pozwolić.



Nowa najpiękniejsza doktor piłki nożnej! Zobacz