Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa Power Ranking. Fajerwerki w Białymstoku. Zakręcona Wisła

Piękny sen Jagiellonii trwa. Zespół Michała Probierza na otwarcie nowego stadionu rozegrał koncertowe spotkanie i awansował w tabeli na drugie miejsce. Rozpędza się też Śląsk. Psikusa liderowi sprawiła przegrywająca wcześniej seryjnie Wisła.
1. Jagiellonia Białystok

Na otwarcie nowego stadionu w Białymstoku w mieście przygotowywano się długo. Przy takich okazjach wszystkim marzy się komplet publiczności i dobry występ zespołu gospodarzy zwieńczony zwycięstwem. Któż jednak spodziewał się takich fajerwerków w wykonaniu piłkarzy Michała Probierza? Jagiellonia zmiotła z powierzchni Pogoń i w tabeli jest już druga!

2. Śląsk Wrocław

Pamiętacie jeszcze wrocławski zespół tułający się w okolicach ligowego dna? Grający bez pomysłu, z odstawionym na boczny tor roztyłym liderem? Nie? Bo po tamtej drużynie nie ma już śladu. Dzisiejszy Śląsk to często efektownie prezentująca się maszyna, prowadzona przez rozsądnego wodzireja, z powstałym z popiołów Sebastianem Milą, który swoim popisem w reprezentacji uskrzydlił kolegów z szatni.

3. Lech Poznań

Rozpędzona poznańska lokomotywa zatrzymała się nieoczekiwanie na stacji w Kielcach. Nastroje w drużynie, która miała gonić czołówkę, są dużo gorsze niż dwa tygodnie temu. Szymon Pawłowski mówił po meczu o frajersko straconych punktach, Gergo Lovrencsics opowiadał o smutku w szatni Lecha, a Maciej Skorża z uczuciem wściekłości odpowiadał na pytania na pomeczowej konferencji prasowej.

4. Legia Warszawa

Zespół Henninga Berga był w piątek mniej dysponowany od Lechii, a mimo to wygrał. Na tym jednak szczęście mistrzów Polski się kończy, bo na kilka meczów stracili Miroslava Radovicia i Tomasza Brzyskiego, absolutnego lidera i kapitalnego asystenta. Nadszedł czas, w którym poznamy prawdziwą wartość Legii i jej ponoć szerokiej ławki.

5. Wisła Kraków

Tak, Wisła Kraków i Franciszek Smuda to już jeden organizm. Tylko drużyna tak zakręcona jak sam trener może przegrać trzy kolejne mecze, nie strzelając żadnej bramki, a później pojechać na boisko lidera i walnąć piątkę. Do tego akcja z posadzeniem Pawła Brożka na ławce, który po wejściu strzelił hat tricka... No dobrze, ale kto teraz zgadnie, co nas czeka w kolejnym meczu?

6. Piast Gliwice

Dobra passa gliwiczan skończyła się we Wrocławiu. Paradoksalnie Piast nie grał ze Śląskiem źle, ale zgubiły go indywidualne błędy w obronie. Ostatnia zwycięska seria pozwala jednak na takie wpadki. Mimo porażki drużyna Angela Pereza Garcii wciąż bliżej ma do czołowej ósemki (2 punkty) niż do strefy spadkowej (7 punktów).

7. GKS Bełchatów

GKS po raz pierwszy w tym sezonie musiał sobie radzić bez obu braci Maków. Mimo osłabień (za kartki pauzował też Ślusarski, nie mogli grać Szymański i Wacławczyk) prowadził do przerwy na boisku outsidera 1:0. W drugiej połowie, zamiast przypieczętować wygraną (okazje Poźniaka i Wrońkiego!), stracił dwa gole po błędach indywidualnych i przegrał po raz drugi z rzędu.

8. Górnik Zabrze

Kibice w Zabrzu oczekiwali zwycięstwa Górnika z dołującą ostatnio Wisłą i powrotu na fotel lidera. Rzeczywistość w okrutny sposób odarła zabrzan ze złudzeń. Brak Błażeja Augustyna w defensywie gospodarzy został bezlitośnie obnażony przez piłkarzy Franciszka Smudy. Górnik tak wysoko przegrał u siebie blisko 30 lat temu! - Najgorzej, gdybyśmy się teraz załamali - przekonuje Wojciech Łuczak.

9. Cracovia

Cracovia wygrała trzeci mecz z rzędu na własnym stadionie i potwierdziła, że złapała odpowiedni rytm gry, przynajmniej przed własną publicznością. Bohaterem, tym razem pozytywnym, okazał się Adam Marciniak. Spiker z przekąsem podkreślił, że obrońca będzie miał kolejny powód do świętowania. Oby tym razem zakończyło się bez skandalu.

10. Górnik Łęczna

Niezły mecz Górnika w Bielsku-Białej zakończył się dość pechową porażką. - Gdy się marnuje sytuacje sam na sam, to nie ma co myśleć o wygranej na wyjeździe - mówił po meczu zdenerwowany Jurij Szatałow, który podkreślał, że za popisy artystyczne (czytaj: dobrą grę Górnika) punktów się nie dostaje. Racja.

11. Lechia Gdańsk

Tomasz Unton może być zadowolony z wszystkiego poza wynikiem meczu w Warszawie. Gdyby jego zespół był choć odrobinę bardziej skuteczny, na pewno z Legią by nie przegrał. Niektórzy występ lechistów przy Łazienkowskiej porównywali nawet do gry Niemców na Stadionie Narodowym.

12. Pogoń Szczecin

Huśtawka nastrojów w Szczecinie trwa. Po porażce w Bełchatowie Pogoń rozegrała znakomity mecz na własnym stadionie przeciwko Zawiszy (3:0), by po dwóch tygodniach skompromitować się w Białymstoku. Klęska na Podlasiu była zwieńczeniem pechowego dla szczecinian tygodnia. Przed meczem z powodu urazów wypadali kolejno Robak, Zwoliński, Kun i Frączczak.

13. Podbeskidzie Bielsko-Biała

W miniony weekend wszystkim kibicom z Bielska-Białej przypomniały się czasy, gdy Robert Demjan rozprawiał się na boisku z każdą defensywą w ekstraklasie. Słowak po raz kolejny w tym sezonie pojawił się na boisku jako dżoker i znów trafił do bramki rywala, ale tym razem jego gol smakował dużo lepiej niż dwa trafienia w Białymstoku, bo był zwycięski.

14. Korona Kielce

Choć przez większość czasu kielecka defensywa była dziurawa jak ser szwajcarski, Lech nie potrafił w pełni z tego skorzystać. Nieskuteczność zespołu gości Korona wykorzystała z zimną krwią, zdobywając punkt w ostatniej akcji meczu. To pierwszy mecz w tym sezonie, w którym piłkarzom Ryszarda Tarasiewicza udało się dogonić rywala.

15. Zawisza Bydgoszcz

Mimo powrotu do pierwszego składu Michała Masłowskiego i Heralda Goulona gra Zawiszy w meczu z GKS nie imponowała. Goście, którzy przyjechali do Bydgoszczy mocno osłabieni, prowadzili nawet do przerwy 1:0. W drugiej połowie autsajder ekstraklasy pozbierał się jednak i po golu z rzutu wolnego uwierzył w zwycięstwo. I wygrał po golu Masłowskiego w końcówce. A jakże!

16. Ruch Chorzów

"Waldek King" wrócił na Cichą w dość niesmacznych okolicznościach. Wielu komentatorów ligi, jak również kibice Ruchu uważają zwolnienie Jana Kociana za fatalne posunięcie. Z drugiej strony osobowość Waldemara Fornalika w Chorzowie znaczy bardzo wiele. Mecz w Krakowie pokazał, że roszada na stanowisku trenera z dnia na dzień zmieniła niewiele.

W Power Rankingu o pozycji zespołu decyduje jego ostatnia forma, a także wypadkowa wyników i możliwości kadrowych. Nie zgadzasz się z notowaniem? Zapraszam do komentowania. Możesz też wysłać uwagi na mail przemyslaw.piotrowski@agora.pl albo napisać do mnie na Twitterze: @PePiotrowski.