Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sześciu reprezentantów Polski oskarżonych o korupcję

Według informacji podanej przez Polskie Radio w ostatnich dniach do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie ustawionego meczu pomiędzy Cracovią a Zagłębiem Lubin z sezonu 2005/2006. Piłkarze umówili się na wynik 0:0, który premiował awansem do Pucharu UEFA Zagłębie, prowadzone wówczas przez Franciszka Smudę. Wśród oskarżonych jest aż sześciu byłych lub obecnych reprezentantów Polski, wszyscy zeznali, że obecny selekcjoner o niczym nie wiedział.
Z zebranych informacji przez portal polskieradio.pl wynika, że o korupcję w tym meczu jest oskarżonych sześciu byłych i obecnych reprezentantów Polski, m.in. piłkarz Borussi Dortmund Łukasz P. Dwaj kolejni piłkarze kadry czekają za zarzuty.

Według ustaleń prokuratury na pomysł sprzedania meczu piłkarzom Zagłębia Lubin wpadli Paweł D., Sławomir O. i Jarosław K. reprezentujący wówczas Cracovię. Ofertę złożyli z kolei Łukaszowi P., Maciejowi I., Łukaszowi M., Grzegorzowi B., Michałowi Ch., Michałowi S. i Wojciechowi Ł., którzy zgodzili się na propozycję i organizowali zrzutkę po ponad 10 tys. zł. od osoby. Zgodnie z umową wynik meczu miał zakończyć się wynikiem bezbramkowym, dzięki któremu zespół Francisza Smudy wyprzedziłby w tabeli Amikę Wronki i awansował do europejskich rozgrywek.

Propozycję sprzedania meczu w szeregach Cracovii przyjęli też: Tomasz M., Piotr B., Marcin B., Mateusz Rz., Tomasz W., odrzucili je natomiast: Marcin Cabaj, Krzysztof Przytuła, Paweł Nowak, Arkadiusz Baran i Łukasz Skrzyński. Trener Franciszek Smuda nie składał żadnych zeznań w tej sprawie, ponieważ piłkarze oświadczyli, że obecny selekcjoner reprezentacji Polski nic nie wiedział o procederze.

Jedną z głównych ról w ustawieniu meczu odegrał występujący jako pośrednik jeden z krakowskich stomatologów - Jarosław K. On uczestniczył w negocjacjach z Dariuszem J. i Andrzejem Sz., odebrał przed meczem 100 tys. zł. łapówki i przekazał pieniądze dzień przed meczem Pawłowi D. Pieniądze zostały podzielone pomiędzy piłkarzy krakowskiego klubu klika dni po meczu. Sławomir O. otrzymał co najmniej 20 tys. zł., Piotr B. - co najmniej 6 tys. zł. Nie wszyscy piłkarze przyjęli jednak w końcu łapówkę. Tomasz W. oddał wręczone mu 7 tys. zł - czytamy na portalu Polskiego Radia.

Sprawa wyszła na jaw w 2009 roku z ust piłkarza Zagłębia Andrzeja Sz., który sam zgłosił się do prokuratury i złożył zeznania. Dzięki temu Sz. nie usłyszał zarzutów dotyczących ustawienia meczu z Cracovią, a jedynie wcześniejszych meczów Zagłębia, w sprawie których było wówczas prowadzone śledztwo.

Reprezentanci Polski przeciwko pomysłowi - Arboleda w kadrze ?


  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ