Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Niespodziewane typy Franciszka Smudy przed ligową wiosną: Liczę na młodych, Lecha i Cracovię

Rybus, Borysiuk, Kucharczyk, Możdżeń, Kamiński, Sobota - wśród tych piłkarzy selekcjoner reprezentacji chce łowić w lidze kadrowiczów na Euro 2012
Za cztery dni startuje runda wiosenna ekstraklasy. W tym sezonie wyjątkowo nieprzewidywalna, bo do etatowych kandydatów do mistrzostwa, którzy z reguły mieli po jesieni wysoką przewagę nad konkurentami, dołączyły niespodziewanie Jagiellonia Białystok i Lechia Gdańsk.

Niewiadomą są też bohaterowie ligi, bo zimą wyjechali piłkarze uznawani w Polsce za gwiazdy - Sławomir Peszko, bracia Brożkowie, Kamil Grosicki, Marcin Robak czy Maciej Iwański. Ale z zagranicznych klubów sprowadzono aż 35 piłkarzy, co jest absolutnym rekordem ligi i jednocześnie największą zagadką ostatnich lat.

- Nie wiem, na co stać nowych obcokrajowców, oby nasza młodzież czerpała od nich jak najwięcej. Przyznam, że głównie z tego powodu czekam na powrót ligi. Nie pasjonuje mnie jakoś szczególnie walka o mistrzostwo czy Puchar Polski, liczę na młodych ludzi, na których mogę zawiesić oko w kontekście reprezentacji - opowiada Franciszek Smuda.

Jagiellonia królową, Frankowski królem?

Smuda: - Trudno w tym roku wróżyć ligową przyszłość. Nie mam takiego rozeznania, jak ubiegłej zimy, kiedy aż 11 drużyn wyjechało do Turcji, a ja zajrzałem do każdej z nich. Na razie najwięcej szans na mistrzostwo trzeba dać Jagiellonii. Tomek Frankowski, który był ze mną na zgrupowaniu kadry, uważa, że pięć pierwszych kolejek powinno rozstrzygnąć, czy jego zespół utrzyma się na topie. Zgadzam się z tą opinią, bo mają na starcie Śląsk, Bełchatów, Lechię, Lecha i Wisłę. Ich trzy punkty przewagi to tyle, co nic, więc już wiosenna premiera będzie ciekawa, bo Orest Lenczyk to trener tak doświadczony, że na lidera na pewno coś przyszykuje.

Ale wcale nie skreślam pozostałych drużyn z czołówki. Nie wiem, co myśleć o Legii, niby końcówka jesieni udana, do tego nowy, bramkostrzelny napastnik z Czech... Gdzieś po cichu liczę nawet na Lechię, która jesienią rozegrała kilka ciekawych meczów. I - uwaga - na Lecha też, bo choć mają 11 punktów straty do lidera, to po przyjściu Rafała Murawskiego stają się zespołem z najsilniejszą pomocą. Na pewno wciąż są drużyną na puchary.

Przepustki do Ligi Europejskiej rozdzielą między siebie Jagiellonia, Wisła, Legia, Lechia i właśnie Lech. Kluczowy w tym sezonie będzie dla poznaniaków Puchar Polski, może to być jedyna droga, by zaistnieć w Europie. Jeśli przejdą w ćwierćfinale Polonię Warszawa, staną się głównym faworytem.

Na króla strzelców pewniaka nie mam. Frankowski i Andrzej Niedzielan wydają się najbardziej regularni, poza tym Tomek, kiedy jeszcze razem pracowaliśmy w Wiśle, odgrażał się Kaziowi Kmiecikowi, że w klasyfikacji strzelców wszech czasów w końcu go wyprzedzi. Brakuje mu 12 goli, przy dużym szczęściu może pobić i Kazia, i po raz czwarty w historii wywalczyć tytuł króla.

Cracovia Rycerzem Wiosny?

Kluby pościągały mnóstwo obcokrajowców, ale marzy mi się, by ligę zawojował któryś z młodych Polaków. Może ktoś z legionistów - Maciej Rybus, Ariel Borysiuk, Michał Kucharczyk? Albo z dwójki lechitów - Mateusz Możdżeń, Marcin Kamiński lub Waldemar Sobota ze Śląska Wrocław? Czy będą gwiazdami? Aż tak to chyba nie, bo doświadczenia jeszcze nie zebrali, ale spokojnie mogą aspirować do tytułu odkrycia wiosny.

Z tych, którzy odeszli, na pewno żałuję Sławomira Peszki i Pawła Brożka, choć liczę na to, że tabun ściągniętych obcokrajowców może te luki uzupełnić. Liczę też, że młodzież wiele wyniesie ze współpracy ze starszymi i bardziej doświadczonymi kolegami spoza kraju.

Rewelacją rundy, o ile wyjdzie jej pierwszy mecz z Legią, może być Cracovia. Tak, tak, wszyscy ją już pogrzebali, a ja widzę w nich kandydatów na "Rycerzy Wiosny". Znam trenera Jurija Szatałowa, wiem, jak ambitnym jest człowiekiem, zdolnym podnieść klub z niczego. Cracovia naprawdę nie była jesienią najgorsza, ale traciła głupie gole, sama mało strzelała, przegrywała wygrane mecze, szczęście się jej nie imało. Jedyna moja wątpliwość dotyczy napastnika - jeśli znajdą skutecznego egzekutora, wcale nie muszą spaść - kończy selekcjoner.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ