Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Angielskie media. Fabiański znów "Flappyhandskim"

0 : 1
Informacje
Premier League 2010/11 - 11. kolejka
Niedziela 07.11.2010 godzina 14:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Arsenal
0
0
0
Newcastle
1
0
1
Składy i szczegóły
Arsenal
Kartki:
Clichy, Fabregas - żółta, Koscielny - czerwona
Skład:
Fabiański - Sagna, Koscielny, Squillaci, Clichy - Song, Wilshere (73. Bendtner), Fabregas - Walcott, Chamakh (58. Van Persie), Nasri (56. Arszawin)
Newcastle
Bramki:
Carroll (45.)
Kartki:
Tiote - żółta
Skład:
Krul - Simpson, Coloccini, Williamson, Jose Enrique - Barton, Tiote, Nolan, Gutierrez - Carroll, Ameobi (82. Ranger)
Koszmary Łukasza Fabiańskiego wróciły. Po kilku meczach bez wpadki polski bramkarz znów jest na ustach angielskich dziennikarzy. Wszystko przez błąd przy straconym golu w meczu z Newcastle w ostatniej kolejce Premier League. Zdaniem The Mirror jeżeli Arsenal chce myśleć o mistrzostwie musi sprowadzić zimą klasowego bramkarza, bo "Flappyhandski", jak znów zaczęli nazywać go żurnaliści, nie jest gwarantem sukcesu.
Zobacz bramkę dla Newcastle na Z czuba.tv ?

W ostatnich tygodniach Fabiański jest pierwszym bramkarzem Kanonierów. Dobre występy w meczach Premier League i Ligi Mistrzów sprawiły, że Polak znów odzyskał zaufanie kibiców. Wraz z kolejnymi udanymi występami coraz rzadziej spekulowano również o tym, że na Emirates Stadium zimą pojawi się nowy bramkarz.

Mecz z Newcastle mozolnie budowaną przez Polaka pozycję znacznie osłabił. Naszego reprezentacyjnego bramkarza obwinia się za gola Andy'ego Carolla, który dał "Srokom" sensacyjną wygraną na londyńskim stadionie.

"Dobra forma Fabiańskiego w ostatnim czasie dała kibicom Kanonierów nadzieję na to, że problem z obsadą bramki został rozwiązany. W 44. minucie Polak zgasił jednak optymizm swoich fanów zaliczając pusty przelot przy dośrodkowaniu z rzutu wolnego Joey'a Bartona. Niepilnowany Andy Carroll nie miał problemów z umieszczeniem piłki w pozostawionej bez opieki bramce" - relacjonuje Guardian.

Łagodny wobec Fabiańskiego był Arsene Wenger, który starał się nawet tłumaczyć jego niepewną interwencję. "To nie był błąd techniczny, tylko problem z zareagowaniem w odpowiednim momencie. Być może myślał, że nie zostanie zaatakowany - powiedział Francuz.

Nieudany występ polskiego bramkarza jest okazją dla angielskich dziennikarzy do przypomnienia przydomku, którym sami ochrzcili go jeszcze na początku sezonu. " 'Flappyhandski' zlekceważył dośrodkowanie i spóźnił się z wybiciem piłki, którą Carroll wpakował do bramki" - pisze The Mirror..

"W przypadku Kanonierów może sprawdzić się stare porzekadło, że aspirujący do tytułu zespół musi mieć bramkarza z mentalnością zwycięzcy. Jeśli tak, w styczniu Wenger będzie musiał wyłożyć gotówkę na klasowego golkipera. Jeżeli tego nie zrobi, klub z Londynu znów będzie musiał obejść się smakiem w walce o mistrzostwo i zakończy rozgrywki co najwyżej na drugiej pozycji" - czytamy w gazecie.

Asystujący przy bramce Andy'ego Carrolla Joey Barton w rozmowie z gazetą The Sun przyznał, że w golu, który zdobył jego kolega nie było przypadku. Zawodnicy "Srok" wyszli na mecz zdając sobie sprawę, że Faibiański nie jest pewnym bramkarzem i może popełnić w takiej sytuacji błąd.

"Przed meczem naszym planem było zmuszenie bramkarza do gry na przedpolu. Na początku to nie działało, ale wiedzieliśmy, że jeśli odpowiednio zagramy piłkę w szesnastkę, zdobędziemy bramkę.Tak się właśnie stało po główce Carrolla" - powiedział gazecie Joey Barton z Newcastle, który asystował przy bramce.


Jaskiniowiec w Lidze Mistrzów >


  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ