Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłka nożna. Polski Związek Panów Nienasyconych

PZPN konsekwentnie zwiększa tzw. koszty administracyjne. Coraz więcej działaczy związkowej centrali dostaje za społeczną w zamyśle pracę pieniądze. Od poniedziałku po 2 tys. zł za każde posiedzenie będą otrzymywać członkowie Komisji Rewizyjnej i Wydziału Gier. W sumie 18 osób.
Definitywny koniec szlachetnej idei bezinteresownego poświęcania wszystkich sił polskiemu futbolowi miał miejsce w maju 2009 r., kiedy na jednym posiedzeniu zarząd najpierw podniósł prezesowi pensję z upokarzających wcześniej 28 tys. do 50 tys. zł miesięcznie, a po chwili przegłosował również wprowadzenie diet dla wszystkich 18 członków. Związkowa wierchuszka dostaje od tamtej pory po 2 tys. zł za każdy udział w obradach. Posiedzenia są średnio co trzy tygodnie, co oznacza, że - dodając wynagrodzenie Grzegorza Laty - własna władza kosztuje PZPN ponad milion złotych rocznie. To również te pieniądze miał na myśli jeden z członków zarządu Jacek Masiota, który zaraz po uchwaleniu nowego przepisu grzmiał w wywiadzie dla "Gazety", o skandalu, mówiąc, że związek przejada 30 proc. swojego budżetu.

Ponieważ jednak PZPN nie przejmuje się opinią publiczną, uczuciem, które od tej pory tam dominuje, wcale nie jest wstyd za postępowanie prominentów, lecz zazdrość o ich przywileje. Coraz więcej społeczników z ponad 30 związkowych wydziałów i komisji też zaczyna nadstawiać portfele.

We wtorek udało się pierwszej osiemnastce, bo tylu działaczy mają łącznie Komisja Rewizyjna i Wydział Gier. Oba związkowe ciała spotykają się dużo rzadziej niż zarząd, ale po przemnożeniu kilku posiedzeń rocznie przez 2 tys. zł diety i przez liczbę uprawnionych okazuje się, że w budżecie PZPN pojawia się niezapisana w preliminarzu kilkusettysięczna wyrwa. A jeśli ktoś myśli, że diety dla Wydziału Gier nie spowodują np. w Wydziale Szkolenia reakcji typu "A my to gorsi?", może być w grubym błędzie. Ta lawina już się toczy.

Wymiar etyczny własnych decyzji również nie zaprząta uwagi PZPN. I pewnie dlatego związkowcy nawet nie zauważą niczego złego w tym, że zarząd przyznał pieniądze Komisji Rewizyjnej, która ma z definicji sprawować nadzór nad zarządem, kontrolować jego działalność i rozliczać.

Selekcjoner znalazł nr 1? - Franciszek Smuda stawaia na Boruca ?


  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ