Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kamil Grosicki: Spełnić się na Euro

- Na dużych imprezach kluczowy jest start. Z juniorskich pamiętam, że po zwycięstwie w pierwszym meczu było zdecydowanie łatwiej. Nie ma znaczenia jak, może być po brzydkim meczu. Euro 2016 musimy zacząć od wygranej z Irlandią Północną - mówi Kamil Grosicki
----------

ROZMOWA Z KAMILEM GROSICKIM, skrzydłowym reprezentacji

----------

MICHAŁ SZADKOWSKI, MICHAŁ ZACHODNY: Miałeś problemy z mięśniami, opuściłeś mecze z Paris Saint-Germain i Montpellier, wróciłeś dopiero na ostatnią kolejkę ligi francuskiej. W jakiej formie przyjechałeś do Juraty?

KAMIL GROSICKI: W dobrej, w sobotę zagrałem prawie 70 minut z Bastią i czułem się dobrze. Tu chcę się zregenerować, by od poniedziałku trenować na 100 procent w Arłamowie.

Rennes jeszcze niedawno miało szanse na eliminacje Ligi Mistrzów. Z ostatnich sześciu meczów przegrało jednak pięć, skończyło na ósmym miejscu, nie zagra nawet w Lidze Europy.

- Półtora miesiąca temu powiedziałbym, że jestem pewny występu w LE. Ale jeśli od 10 kwietnia zdobywa się tylko punkt, to nie ma o czym mówić. Ostatnio wyglądało to bardzo słabo, cały zespół grał gorzej. Zależało mi na awansie, bo nigdy nie występowałem w europejskich pucharach. I wciąż o nich marzę.

Niewykluczone, że w następnym sezonie zagrasz w LE albo LM, po mistrzostwach Europy możesz zmienić klub.

- Dlatego chciałem do końca sezonu dobrze wykonywać swoją robotę. Teraz skupiam się już jednak tylko na reprezentacji. To ona jest najważniejsza.

Co powiedział ci trener Rennes przed wylotem na zgrupowanie?

- Rolland Courbis odchodzi, dlatego już się z nim pożegnałem. Obiecał, że będzie mnie oglądał na mistrzostwach. W szatni widziałem, że reprezentacja Polski ma coraz lepszą markę, ale też nikt nie mówił, że skończymy w ćwierćfinale czy półfinale. Ja natomiast powiedziałem, że widzimy się na Stade de France [tam 10 lipca odbędzie się finał]. Marzenia są, ale spokojnie, mocno stąpamy po ziemi.

Selekcjoner Adam Nawałka zapowiadał, że już w Juracie możecie poczuć atmosferę mistrzostw.

- Widać to po tym, ilu kibiców i dziennikarzy przyszło na pierwszy trening. A pewnie będzie jeszcze więcej. Na razie nie myślimy o tym, co będzie w czerwcu, ale atmosfera powoli się tworzy. W Juracie spędzamy czas z rodzinami, mniej jest zajęć piłkarskich.

Dłużyło się czekanie na mistrzostwa?

- Przeciwnie, od stycznia czas mijał błyskawicznie. Jeszcze niedawno byliśmy na marcowym zgrupowaniu przed sparingami z Serbią i Finlandią, a dziś jesteśmy już w przededniu Euro.

Teraz najważniejsze, by optymalnie przepracować czas przed turniejem, bo we Francji musimy być gotowi na wszystko. Najważniejszy będzie pierwszy mecz. Cokolwiek by się działo, musimy z Irlandią Północną zdobyć trzy punkty.

Na dużych imprezach kluczowy jest start. Z juniorskich pamiętam, że po zwycięstwie w pierwszym meczu było zdecydowanie łatwiej. Jeśli traciło się punkty, potem mogło ich zabraknąć. Zwycięstwo daje pewność siebie i podnosi morale. Nie ma znaczenia jak, może być nawet po brzydkim meczu. Euro 2016 musimy zacząć od wygranej z Irlandią Półn.

Co wiesz o tej drużynie?

- Nie znam jej, domyślam się tylko, że to będzie taki mecz jak ze Szkocją i Irlandią, z którymi mierzyliśmy się w eliminacjach. Pokazaliśmy wtedy, że potrafimy z nimi grać. Zespoły z Wysp mają podobny styl, grają siłowo, często zagrywają długie podania do napastników, są groźne po zagraniach z rzutów wolnych i rożnych. Trener Nawałka ostrzegał, że będzie potwornie ciężko, ale musimy zrobić wszystko, by wygrać.

Ten mecz jest trudny, bo pierwszy, czy dlatego, że rywalem jest Irlandia Płn.?

- Z obu powodów. Euro 2012 zaczęliśmy od świetnej pierwszej połowy z Grecją, skończyło się jednak remisem i potem nic nam już nie wychodziło. Gdybyśmy prowadzili do przerwy, cały turniej mógłby ułożyć się inaczej. Mieliśmy stosunkowo łatwą grupę, zawaliliśmy ostatni mecz z Czechami, który musieliśmy wygrać. Wtedy nie dało się wyjść z grupy z dwoma punktami, teraz mogą wystarczyć trzy. Mamy dobry kalendarz, bo po Irlandii Półn. zmierzymy się z Niemcami i Ukrainą. Wszyscy są z nami, nic tylko grać i się spełniać. f

NOTOWALI W JURACIE MICHAŁ SZADKOWSKI i MICHAŁ ZACHODNY

Kontuzja Wszołka

Czwartek zburzył nieco obrazek sielanki pierwszego zgrupowania reprezentacji Polski. Na treningu w Jastarni kontuzji ręki doznał skrzydłowy Paweł Wszołek - 24-letni skrzydłowy Hellas Werona nieszczęśliwie upadł podczas gry na zwężonym boisku i złamał z przemieszczeniem kość promieniową lewej ręki. Wszołek musi przejść operację, jego powrót do gry jest przewidziany za mniej więcej trzy miesiące. Selekcjoner Adam Nawałka zdecydował, że nie będzie powoływał dodatkowego piłkarza w miejsce Wszołka, który nie był przewidywany do gry w pierwszym składzie, ale na poprzednim zgrupowaniu reprezentacji zaimponował w meczu towarzyskim z Finlandią. Strzelił wtedy dwa gole i udowodnił, że rywalizacja na skrzydłach wcale nie musi być tak słaba, jak się teoretycznie wydawało. W związku z jego kontuzją rosną szanse na wyjazd na Euro Sławomira Peszki. f

Kamil Grosicki po golu strzelonym Gibraltarowi na Stadionie Narodowym

KUBA ATYS / AGENCJA GAZETA

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ