Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Czego dowiedzieliśmy się z meczu ze Szkocją

0 : 1
Informacje
Towarzyskie - Mecze reprezentacji Polski
Środa 05.03.2014 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska
0
0
0
Szkocja
0
1
1
Składy i szczegóły
Polska
Kartki: Peszko (41.) - żółta. Składy: Szczęsny - Piszczek, Szukała, Glik, Brzyski (90+2 Komorowski) - Sobota (88. Masłowski), Klich (82. Teodorczyk), Krychowiak (88. Jodłowiec), Peszko (74. Polański), Obraniak (74. Robak) - Milik.
Szkocja
Bramki: Brown (78.) Kartki: Brown (41.) Hutton (58.), Naismith (85.) - żółta. Składy: Marshall, Hutton (67. Bardsley), Martin, Greer, Mulgrew, Bannan (67. Robertson), Brown, Morrison (46. Fletcher D.), Anya (90+2. Burke), McCormack (76. Adam), S Fletcher (46. Naismith).
Przyjście Adama Nawałki niczego nie zmieniło, jego zawodnicy także nie potrafią przejąć kontroli; przydusić rywali do pola karnego; sprawić, by mecz przebiegał według planu, który sobie założyli - pisze Michał Szadkowski po porażce 0:1 reprezentacji Polski ze Szkocją w towarzyskim meczu na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Twarzy nie znaleziono

Zarzucaliśmy Waldemarowi Fornalikowi, że drużyna nie ma twarzy, że jej styl zależy od stylu rywali. Jeśli Irlandczycy proponowali piłkę jaskiniową, drużyna poprzedniego selekcjonera z zaproszenia korzystała, jeśli Mołdawianie domagali się chaosu, o grze Polaków również decydował bezład. Sami nie byli w stanie niczego zaproponować. Przyjście Adama Nawałki niczego nie zmieniło, jego zawodnicy także nie potrafią przejąć kontroli; przydusić rywali do pola karnego; sprawić, by mecz przebiegał według planu, który sobie założyli. A skoro swojego sposobu gry nie potrafili w środę narzucić także rywale, w Warszawie zobaczyliśmy spotkanie, którego oglądać się nie dało.

Goli nie było, nie ma i...

Jeśli wyłączymy mecze z San Marino i z Liechtensteinem, reprezentacja w najsilniejszym składzie od początku 2013 r. zagrała dziesięć meczów, strzeliła sześć goli. W ostatnich pięciu nie trafiła ani razu. I właściwie nie widać nadziei, by ta seria się skończyła. Ze Szkocją szanse na pokonanie bramkarza Davida Marshalla miała tylko po strzałach zza pola karnego. Przed przerwą celnie uderzali Ludovic Obraniak i Arkadiusz Milik, w drugiej połowie - Sławomir Peszko i Michał Masłowski. Przemyślane akcje nie występowały, a pomysłem selekcjonera na zdobycie bramki było wpuszczanie kolejnych napastników (kończyło trio Teodorczyk, Milik i Robak). Zupełnie jakby liczba piłkarzy ofensywnych przekładała się na prawdopodobieństwo jej zdobycia...

Z kim Polacy przegrali?

Teoretycznie więcej dobrego powinniśmy powiedzieć o defensywie, przecież przed przerwą rywale zdołali tylko raz zagrozić bramce Szczęsnego, w drugiej połowie wykorzystali jedyną szansę na gola. Trudno jednak uznać za osiągnięcie powstrzymanie drużyny, która na wielkim turnieju nie grała od 16 lat, a szanse na awans do brazylijskiego mundialu straciła już na półmetku. Spójrzcie zresztą, kogo w środę zmieścił w jedenastce selekcjoner Gordon Strachan: trzech drugoligowców (Greer, Anya, McCormack), dwóch rezerwowych drużyn angielskiej Premier League (Fletcher, Bannan) oraz piłkarza, który ostatni ligowy mecz zagrał w maju (Hutton). A Polacy przegrali z taką ekipą u siebie.

Kadra bez zmian

Zdajemy sobie sprawę, że w kadrze gramy gorzej niż w klubach - mówił Kamil Glik w połowie eliminacji brazylijskiego mundialu. Eliminacji dla niego słabych, po błędach stopera Torino gole strzelali Ukraińcy i Czarnogórcy. W środę po jego błędzie w świetnej sytuacji znalazł się Hutton. Znów trudno było zobaczyć w Gliku ulubieńca kibiców Torino. To samo można zresztą powiedzieć o Piszczku i Szukale, których pomyłki poprzedziły gola Browna. Owszem, zobaczyliśmy kilka udanych zagrań Milika, Klicha i Obraniaka, ale tak naprawdę chyba żaden piłkarz z pola nie może powiedzieć, że zagrał na miarę, a nie zdecydowanie poniżej swoich możliwości.

Rywale nie mają się czego bać

Niemcy, Szkocja, Irlandia, Gruzja, Gibraltar - losowanie eliminacji Euro 2016 uznano w Polsce za co najmniej niezłe, tacy rywale z pewnością szans na awans nie przekreślają. Zresztą według bukmacherów piłkarze Nawałki są - po Niemcach - drugim faworytem grupy. Środowy mecz jeszcze raz pokazał jednak, że zespołów, których Polacy nie muszą się specjalnie obawiać, wciąż ubywa. I to nie jest odkrycie ostatnich miesięcy, w XXI w. biało-czerwoni zagrali z Irlandią i Szkocją sześć meczów, wygrali tylko jeden. Jeśli w czterech następnych również tylko raz pokonają rywali, awans na ME będzie niemal niemożliwy.



  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ