Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Czarnogóra za wysoka

Polska - Czarnogóra 1:1. Aby myśleć o mistrzostwach świata w Brazylii, biało-czerwoni muszą teraz wygrać wszystkie mecze, w tym w Charkowie z Ukrainą i na Wembley z Anglią. Czy to możliwe, skoro pokonali dotąd tylko Mołdawię i San Marino?
1 : 1
Informacje
Eliminacje MŚ 2014 - Grupa H
Piątek 06.09.2013 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska
1
0
1
Czarnogóra
1
0
1
Składy i szczegóły
Polska
Bramki:Lewandowski (16.)
Kartki:Szukała, Mierzejewski - żółta
Skład:Boruc - Jędrzejczyk, Szukała, Glik, Wawrzyniak (27. Boenisch) - Krychowiak - Błaszczykowski, Klich, Zieliński (75. Mierzejewski), Sobota (62. Wszołek) - Lewandowski
Czarnogóra
Bramki:Damjanović (11.)
Kartki:V.Bozović, Vucinić, Kasalica, Dzudović - żółta
Skład:M.Bozović - Savić, Basa, Dzudović, V.Bozović - Zverotić, Drincić, Krkotić (46. Vukcević), Bosković - Vucinić (37. Kasalica), Damjanović (85. Beciraj)
W doliczonym czasie Jakub Błaszczykowski wpakował piłkę do siatki, ale sędzia gola nie uznał - wcześniej jeden z Polaków był na spalonym. W 51. min w polu karnym padł Waldemar Sobota, sędzia nie podyktował jedenastki, bo asystent podniósł chorągiewkę, uznając, że Polak był na spalonym. Spalonego nie było, ale nie dlatego Polacy prawdopodobnie nie zagrają w brazylijskich finałach.

Piętnaście miesięcy temu piłkarze przepraszali kibiców za wstydliwą porażkę na Euro i obiecywali rehabilitację w eliminacjach do mundialu. Grali w nich w jeszcze gorszym stylu niż na Euro. Jednak teraz przepraszać powinni nie zawodnicy, tylko Grzegorz Lato i Antoni Piechniczek, którzy wybrali na selekcjonera Waldemara Fornalika. Jego kadrze zabrakło głowy.

Prezes Zbigniew Boniek powinien szukać nowego selekcjonera. Obecny nie daje żadnej nadziei.

W siedmiu meczach eliminacyjnych wystawił aż 32 piłkarzy, drużyny nie zbudował. O punkty potrafiła wygrać tylko jeden z dwóch meczów - z Mołdawią oraz z San Marino. W sparingu tylko raz pokonała zespół lepszy od siebie - Danię w Gdańsku miesiąc temu. W sparingu.

Koniec piątkowego meczu był dużo smutniejszy niż początek. Tylu okazji do strzelenia bramki co w pierwszej połowie Polacy w tych eliminacjach jeszcze nie mieli, nie licząc wygranego 5:0 meczu z San Marino. Obie drużyny postawiły na beztroską i bezładną grę w defensywie i popełniały wiele prostych błędów.

Po wyrzucie piłki z autu stoperzy Glik z Szukałą rozstąpili się jak Morze Czerwone przed Mojżeszem i napastnik Demjan Damjanović wykorzystał sytuację sam na sam z Arturem Borucem. Polacy specjalizują się w traceniu goli w momentach, kiedy mają inicjatywę. Tak było m.in. z Anglią i w Mołdawii. Czarnogórcy nie musieli się specjalnie wysilać, by prowadzić, ale nic w tym dziwnego - w tym roku bramki Polakom nie strzeliło tylko San Marino.

To, że biało-czerwoni bramkę stracą, można było przewidzieć. Dlatego Fornalik zagrał va banque - w pierwszej jedenastce wystawił 23-letniego Mateusza Klicha z holenderskiego Zwolle i o cztery lata młodszego Piotra Zielińskiego, który w tym sezonie więcej minut na boisku grał w koszulce reprezentacji niż klubowej Udinese. Obaj strzelili po golu w meczu z Danią. Selekcjoner zrezygnował z dwóch defensywnych pomocników - Polański z Krychowiakiem grali nawet z San Marino, ale wtedy po boisku biegało dwóch napastników. W pozostałych spotkaniach kadra grała systemem 4-2-3-1, przeciwko Czarnogórze 4-1-4-1. Klich starał się pomagać Krychowiakowi w przerywaniu akcji rywali, ale większy pożytek z niego był w ofensywie. Eksperyment się powiódł przede wszystkim w pierwszej połowie. Młodzi dali sygnał do ataku.

Ale wyrównujący gol padł po katastrofalnym błędzie stoperów rywali. Podali do Lewandowskiego, który nie pozwolił sobie odebrać piłki i mając na plecach dwóch obrońców, strzelił lewą nogą kapitalną bramkę z pola karnego. Od 8 czerwca, czyli od meczu z Grecją podczas Euro 2012, minęło 1156 minut bez reprezentacyjnego gola z akcji gwiazdy Borussii i najlepszego polskiego piłkarza (trafił tylko dwa razy z karnych przeciwko San Marino). To pierwsza bramka, którą Czarnogórcy stracili w tych eliminacjach na wyjeździe - po meczach w San Marino, Mołdawii i na Ukrainie.

Polacy powinni rozstrzygnąć mecz do przerwy - zabrakło skuteczności. Od 38. min rywale grali w osłabieniu - z boiska zszedł kontuzjowany kapitan i najlepszy piłkarz Vucinić. Tylko rezerwowym był drugi gwiazdor Jovetić.

Czarnogórcy przyjechali do Polski po remis i go osiągnęli. Przybliżyli się jeśli nie do bezpośredniego awansu, to przynajmniej do drugiego miejsca w grupie gwarantującego baraż i wyeliminowali z walki o MŚ Polaków. Z każdą minutą w atakach zespołu Fornalika więcej było serca niż przemyślanych, wypracowanych na treningach schematów rozegrania akcji, indywidualnych prób więcej niż szybkich podań bez przyjęcia, którymi można minąć obrońców.

Druga połowa była słaba i chaotyczna, tempo akcji coraz wolniejsze, podania przewidywalne i niedokładne. Po boisku biegał zawodnik z piłką, reszta stała i czekała, co ten z nią zrobi.

Z czasem Czarnogórcy, 28. drużyna rankingu FIFA, nie zostawiali już Polakom (73. lokata) tyle miejsca. Zaatakowali, ale nie wykorzystali prostych błędów przypadkowo zestawionej obrony. Jedynym pomysłem nerwowych Polaków były podania do Błaszczykowskiego albo Lewandowskiego - drużynie nie pomogli rezerwowi ofensywni zawodnicy. Wszołek i Mierzejewski potykali się o własne nogi. Bezradność drużyny była paraliżująca.

Po pierwszej połowie polskich piłkarzy żegnały oklaski, pod koniec drugiej znowu było słychać gwizdy. W piątek, tak jak w całych eliminacjach, drużyna przypominała smoka bez głowy, który od czasu do czasu zamachał ogonem. Ale krzywdy nikomu nie zrobił.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ