Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Eliminacje MŚ 2014. Dowhań o rywalizacji w bramce. "Artur numerem jeden, Łukasz włączy się do walki"

1 : 3
Informacje
Eliminacje MŚ 2014 - Grupa H
Piątek 22.03.2013 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska
1
0
1
Ukraina
3
0
3
Składy i szczegóły
Polska
Bramki:Piszczek (18.)
Kartki:Łukasik - żółta
Skład:Boruc - Piszczek, Wasilewski, Glik, Boenisch - Krychowiak, Łukasik (59. Obraniak) - Błaszczykowski, Majewski (76. Teodorczyk), Rybus (46. Kosecki) - Lewandowski
Ukraina
Bramki:Jarmołenko (2.), Husiew (7.), Zozula (45.)
Kartki:Rotan, Harmasz, Stepanenko, Tymoszczuk, Moroziuk - żółta
Skład:Pjatow - Fedecki, Chaczeridi, Kuczer, Szewczuk - Stepanenko (60. Tymoszczuk), Rotan - Husiew (90. Moroziuk), Harmasz (90. Bezus), Jarmołenko - Zozula
Krzysztof Dowhań, trener bramkarzy Legii Warszawa, który wychował między innymi Łukasza Fabiańskiego i Artura Boruca, z uwagą przypatruje się rywalizacji o miejsce w bramce reprezentacji. Zdaniem trenera na tę chwilę niekwestionowanym numerem jeden jest Boruc, który zalicza coraz lepsze występy w Southampton. Mecz Polska - Ukraina już w piątek o 20.45. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE!
Od kiedy Wojciech Szczęsny otrzymał czerwoną kartkę w inaugurującym Euro 2012 meczu Polska - Grecja, rywalizacja w bramce reprezentacji znacznie się zaostrzyła. Krzysztof Dowhań podkreśla, że wszystko zależy od decyzji Waldemara Fornalika, ale jego zdaniem na tę chwilę niepodważalnym numerem jeden jest Artur Boruc.

Trener bramkarzy Legii Warszawa uważnie obserwuje poczynania swoich podopiecznych w Premier League. Jego zdaniem występy Artura Boruca w Southampton na tę chwilę gwarantują mu miejsce w bramce reprezentacji Polski. - Każdy, kto oglądał występy Boruca w Southampton, nie ma wątpliwości co do tego, kto powinien być numerem jeden. Artur jest w znakomitej formie, w Premier League gra przeciw najlepszym. Wszystko jednak zależy od tego, jakie decyzje podejmie Waldemar Fornalik - twierdzi Dowhań.

Rywalizacja o miejsce w bramce zaostrzyła się jednak nie tylko w reprezentacji Polski. Podobnie jest w Arsenalu, gdzie broni dwóch polskich bramkarzy, Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny. Zdaniem Dowhania powrót Łukasza do walki o miejsce w bramce "Kanonierów" oznacza też, że wkrótce znów będzie on walczył o bycie numerem jeden w kadrze. - Łukasz zagrał dopiero dwa mecze, ale musimy pamiętać, że miał długą przerwę spowodowaną kontuzją. W końcu wcześniej to on był pierwszym bramkarzem "Kanonierów". Łukasz ma dopiero 28 lat i wciąż wiele przed nim. Już w pierwszym meczu musiał zmierzyć się na wyjeździe z Bayernem, ale już wtedy imponował spokojem i zachował czyste konto. On wciąż może włączyć się do walki o miejsce w kadrze - zapewnia.



Jeszcze do niedawna niepodważalnym numerem jeden w bramce zarówno reprezentacji, jak i Arsenalu był Wojciech Szczęsny. Czy teraz w obu miejscach będzie musiał pogodzić się z rolą rezerwowego? - Widzimy, jak to wszystko szybko i gwałtownie się zmienia. Łukasz stracił przecież miejsce w bramce Arsenalu wskutek kontuzji, wcześniej to on był numerem jeden. Teraz znów dostał szansę, a Wojtek musi pogodzić się z rolą rezerwowego - zakończył Dowhań.

Na piątkowy mecz z San Marino powołani są Wojciech Szczęsny, Artur Boruc i Przemysław Tytoń. O tym, który z nich zagra, dowiemy się jednak dopiero w dniu meczu. Początek spotkania w piątek o 20.45. Relacja na żywo w Sport.pl i w naszej aplikacji Sport.pl LIVE! ?

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ