Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentacja. Przemysław Tytoń: Teraz liczy się tylko Anglia

- Nie robiłbym tragedii z tego, że straciłem miejsce w PSV. Na ławce siedzę dopiero od dwóch tygodni, w ostatnich dwóch sezonach grałem regularnie - mówi bramkarz reprezentacji Polski Przemysław Tytoń, który znalazł się w kadrze na mecz Polski z Anglią (16 października na Stadionie Narodowym).
1 : 1
Informacje
Eliminacje MŚ 2014 - Grupa H
Środa 17.10.2012 godzina 17:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska
0
1
1
Anglia
1
0
1
Składy i szczegóły
Polska
Skład: Tytoń - Piszczek, Wasilewski, Glik, Wawrzyniak - Polanski, Krychowiak - Wszołek(63' Mierzejewski), Obraniak(90' Borysiuk), Grosicki(82' Milik) - Lewandowski Bramki: Kamil Glik (70')
Anglia
Skład: Hart - Johnson, Jagielka, Lescott, Cole - Milner, Carrick, Gerrard, Cleverley - Defoe(67' Welbeck) - Rooney(73' Oxlade-Chamberlain) Bramki: Wayne Rooney (31')
Od 16 września między słupkami PSV Eindhoven stoi 28-letni Holender Boy Waterman, który przed sezonem przyszedł z Alemanii Aachen, spadkowicza z II ligi niemieckiej. Polak stracił miejsce po ligowej porażce 0:1 z Utrechtem. W pięciu meczach tego sezonu puścił sześć bramek. Waterman zagrał w czterech meczach - dwóch ligowych, w których nie puścił bramki, oraz w Lidze Europejskiej (0:2 z Dnipro Dniepropietrowskiem) i Pucharze Holandii (3:2 z Achilles '29).

Tytoń dostał powołanie na październikowe mecze z RPA (12 października, sparing) i Anglią (16 października, eliminacje MŚ). Jedynym polskim golkiperem, który regularnie broni w klubie, jest Tomasz Kuszczak z Brighton, lidera drugiej ligi angielskiej. Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański z Arsenalu są kontuzjowani. We wrześniowych meczach o punkty - z Czarnogórą (2:2) i Mołdawią (2:0) numerem jeden był Tytoń.

Robert Błoński: Co się stało, że nie grasz w PSV?

Przemysław Tytoń: Nic wielkiego. Gra Waterman, bo tak zdecydował trener Dick Advocaat. Ale nie widzę powodu do paniki czy obaw. Liczę, że niedługo znowu dostanę szansę i wrócę między słupki.

Nie obawiasz się, że nie grając w klubie, stracisz miejsce w reprezentacji?

- Nie sądzę, by miało to jakikolwiek wpływ. Nie zagrałem tylko w dwóch ostatnich meczach ligowych. Dostałem powołanie na październikowe mecze. Normalnie przyjeżdżam na zgrupowanie i przygotowuję się do tych występów. Przez kilkanaście dni nie straciłem formy, nie zapomniałem, jak się broni. W dwóch ostatnich sezonach byłem podstawowym bramkarzem - najpierw w Rodzie Kerkrade, a ostatnio w PSV.

Miejsce straciłeś po przegranej 0:1 z Utrechtem. Gol padł po rzucie wolnym, jeden z rywali delikatnie musnął piłkę w polu karnym. Ty wyszedłeś do piłki, ale zatrzymałeś się w pół drogi.

- Nie uważam, żeby bramka padła po moim błędzie. Po tamtym spotkaniu trener zapowiedział wiele zmian, a ostatecznie na następne spotkanie - z Dnipro w Lidze Europejskiej - wymienił tylko mnie i napastnika. W Dniepropietrowsku przegraliśmy 0:2. Problem jest głębszy, tkwi w całej drużynie, pracujemy, żeby go rozwiązać.

Holenderskie gazety napisały, że po kontuzji w meczu z Ajaksem, wstrząsie mózgu i półrocznej przerwie w grze brakuje ci pewności oraz odwagi przy interwencjach.

- Żałosne zarzuty. Kiedy drużynie nie idzie, wyciąga się i pisze o różnych głupotach. Od urazu minął rok, przez wiele miesięcy broniłem i nikt niczego mi nie zarzucał. Czy ktoś wspomniał o tamtej kontuzji choćby na mistrzostwach Europy? Nie komentuję takich artykułów, nie ma sensu.

We wrześniu w Podgoricy na twoje pole bramkowe Czarnogórcy rzucili petardy hukowe.

- I nawet nie wiem, czy ponieśli jakieś konsekwencje swojego zachowania. W takim meczu jeszcze nie grałem i mam nadzieję, że już nie zagram. W Czarnogórze jeszcze kilka zespołów pogubi punkty. Nie tylko ze względu na klasę drużyny, ale atmosferę na trybunach. Anglicy doświadczyli tego w poprzednich eliminacjach. Też nie wygrali w Podgoricy, a Wayne Rooney zszedł z czerwoną kartką.

Myślisz już o meczu z Anglią?

- Nie mogę się doczekać przyjazdu. Ten mecz to w tej chwili mój cel i najważniejsze wydarzenie nadchodzących tygodni. Na nim się skupiam.

Jaka jest szansa, że wrócisz do bramki PSV?

- Nie wiem, nie rozmawiałem z trenerem, może spotkam się z nim w tym tygodniu? Trzeba poczekać, nie chcę, żeby wyglądało, że chodzę i dopytuję się o swoją sytuację. Teraz liczy się tylko Anglia. To drużyna, która od wielu lat nie potrafi udowodnić jakości, do której przyzwyczaiła nas Premier League. Zagramy na wypełnionym po brzegi Stadionie Narodowym, mam nadzieję, że fantastyczna atmosfera nam pomoże. Że będzie jak podczas Euro.

Siedzi w tobie jeszcze żal z powodu niewykorzystanej szansy na ćwierćfinał?

- Już nie. W piłce nie ma czasu na żale i rozpamiętywanie porażek. Szkoda, że nie awansowaliśmy, ale nie przyjeżdżam na zgrupowanie z myślą "nie wyszliśmy z grupy, co to będzie, co to będzie". W futbolu nie ma próżni, bardzo szybko jest okazja do rewanżu. Mam nadzieję, że powrót na Stadion Narodowy będzie dla mnie wyjątkowy. Na nim zadebiutowałem na ME i obroniłem rzut w meczu z Grecją. Potem zagraliśmy bardzo dobry mecz z Rosją i też zremisowaliśmy. Mam nadzieję, że podtrzymamy tę passę, że nie przegramy. A może uda się wygrać? Kto wie. Ja na to liczę.

Grupa H. 12 października:

Anglia - San Marino, Mołdawia - Ukraina. 16 października: Polska - Anglia, San Marino - Mołdawia, Ukraina - Czarnogóra.

1. Czarnogóra248-2
2. Anglia246-1
3. Polska244-2
4. Ukraina111-1
5. Mołdawia200-7
6. San Marino100-6
Na mundial awansuje dziewięciu zwycięzców grup, osiem najlepszych zespołów z drugich miejsc zagra w barażach. Przy równej liczbie punktów decyduje bilans bramkowy.

Michał Globisz: Grzegorz Krychowiak » zagra z Anglią


Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (15)
Reprezentacja. Przemysław Tytoń: Teraz liczy się tylko Anglia
Zaloguj się
  • bucuj

    Oceniono 22 razy 20

    Mądrze odpowiada na pytania. Ma też rację z tym, że media to hieny i tylko żerują, żeby coś napisać i rozdmuchać. Uważam, że martwić się będzie jak nie wróci do bramki przez następny miesiąc lub dwa.
    Powodzenia Przemek.

  • zasadniczook

    Oceniono 9 razy 7

    Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, że nasi piłkarze czują się komfortowo mając Tytonia w bramce. To bardzo ważny czynnik gry, a z perspekt

  • stasieczek5

    Oceniono 12 razy 6

    Śmieszny mnie ta dziennikarska statystyka, do której Panstwo Dziennikarzostwo sprowadzaja - praktycznie - każdą dyscyplinę sportu.
    Teraz (po lekturze artykułu) "statystyka" Tytonia.
    Jak można (i po co ?) wyliczać , że w "pieciu meczach puścił sześć bramek". Co to za informacja ? Informacja jest wtedy kiedy Pan Dziennikarz pisze: "Tytoń jest winny przepuszczeniu sześciu strzałów".
    Takie pisanie to nonsens.
    No, chyba, że Pan Dziennikarz ma płatne "od słowa". Im ich więcej tym większe wynagrodzenie...

  • olin20

    Oceniono 5 razy 5

    Nie wydaje mi się że Tytoń poprzez gre w kadrze chce wrócić do bramki psv dla niego jak i dla reszty reprezentacji ważne jest dobro drużyny ja mam nadzieje że z anglią wygramy chociaż bedzie trudno ale ja w was wierze i mam nadzieje że Tytoń bedzie na bramce Lewy strzelaj bramki i wszyscy strzelajcie bramkii wierze w was a Tytoń super broń wierze w was Polska!

  • alp61

    Oceniono 4 razy 4

    Brawo! Jestem kibicem, nie piłkarzem, ale myślę o sporcie tak samo.

  • zasadniczook

    Oceniono 6 razy 4

    Najważniejsze, że drużyna chce go w bramce.

  • olin20

    Oceniono 3 razy 3

    Chłopaki odnośnie tych biletów to jestem pewna że tam beda też ludzie i bedzie ich dużo którzy szczerze z serca kibicowac ja bede kibicowac ale przed telewizorem .Wierze w was i mam nadzieje że kibice was poniosą i bedzie atmosfera super do gry lewy strzelaj gole wszystcy strzelajcie golem Tytoń broń super mam nadzieje że wygramy z anglią (i z rpa) też ale bedzie trudno ale ja w was wierze Polska!!!

  • wenezuelczyk

    Oceniono 4 razy 2

    Mam mieszane uczucia. Fornalik i Dawidziuk ma pewno będą na zgrupowaniu bardzo uważnie przyglądać się Przemkowi i liczę, że podejmą dobrą decyzję. Wiem, że Tytoń (jak każdy) bardzo chciałby zagrać, ale powinien myśleć przede wszystkim o dobru drużyny i szczerze porozmawiać z trenerami jak się czuje po miesiącu przerwy (mecz z Utrechtem był 16 września, z Anglią będzie 16 października). Jeszcze raz powtarzam: dobro reprezentacji ma być na pierwszym miejscu, a nie chęć odbicia się i odzyskania - poprzez kadrę - miejsca w składzie PSV. Był kiedyś taki niemiecki piłkarz (zapomniałem nazwiska, chyba Heinrich), który zrezygnował z mundialu w 2002 roku ponieważ uznał, że w jego ówczesnej formie nie pomoże drużynie. To było coś prawdziwie wielkiego, pokazanie prawdziwej hierarchii priorytetów. Niemcy wtedy zdobyły srebrny medal.

  • resor80

    Oceniono 3 razy 1

    borujc jak uderzy w balet nad poludniowym wybrzezem anglii to napewno go jujz w reprezentacji nie zobaczymy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX