Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

PZPN Lato na prezesa. Kto jeszcze?

- Że Lato będzie startował, jestem pewien na 200 procent - mówi Zbigniew Boniek. Obecny szef PZPN może mieć aż pięciu rywali w jesiennych wyborach.
Dopiero 5 lipca Grzegorz Lato chce ogłosić, czy zamierza starać się o reelekcję. Na konferencji podsumowującej mistrzostwa Europy powiedział, że "nie zwykł oddawać meczów walkowerem". Nie zamierza więc pasować, choć jeszcze kilka miesięcy temu zapowiadał, że w przypadku brak awansu reprezentacji do ćwierćfinału Euro na pewno z wyborów się wycofa, bo "nie jest przyspawany do fotela".

- Że Lato będzie startował, jestem pewien na 200 proc. - mówił Zbigniew Boniek w audycji Radia TOK FM "Przy niedzieli o sporcie".

Według naszych informacji Lato zapewnił sobie głosy 30 delegatów. Potrzebuje przynajmniej drugie tyle, ale będzie mu trudno przekonać do siebie aż tylu delegatów. - Szkoda by było, żeby Grzegorz marnował tak piękną kartę piłkarską w kolejnych wyborach. Może je przegrać - mówi były szef PZPN Michał Listkiewicz, który sam nie chce kandydować, ale u nowego szefa liczy na stanowisko wiceprezesa do spraw międzynarodowych.

Kandydować chcą: szef Wielkopolskiego ZPN Stefan Antkowiak, szef Kujawsko-Pomorskiego ZPN Eugeniusz Nowak i prezes Małopolskiego ZPN Ryszard Niemiec, oraz wiceprezes PZPN Adam Olkowicz, który wzburzył działaczy starając się o wsparcie u szefa ukraińskiej federacji Hryhorija Surkisa. Wciąż waha się Boniek, który najpierw chce wysondować, czy w ogóle ma szansę w wyborach.

- Ja też jeszcze nie zdecydowałem - mówi Jacek Masiota, obecny członek zarządu PZPN.

Lato na razie milczy, choć jego ludzie wysyłają sygnały, by środowisko nie ważyło się doprowadzić do secesji. Sekretarz generalny Waldemar Baryło grzmiał ostatnio, że "kto podnosi rękę na prezesa Latę, szkodzi PZPN".



Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ
Komentarze (44)
PZPN Lato na prezesa. Kto jeszcze?
Zaloguj się
  • mechanik1234

    Oceniono 24 razy 18

    Kaja.gmb ma rację. Wieprze w pzpn są dlatero w korycie bo jakieś debile śpiewają że nic się nie stało. Nie można krytykować dyzmy bo to git trener, kopaczy bo to idole, prawie jak cr7, pzpnu nie można zdelegalizować bo co powie uefa? A jeb....ć ich wszystkich, Ludzie!!!! Obudźcie się! Oni za nasze pieniądze ładują nas wszystkich w du...e. I jeszcze zjazdy muszą mieć w sheratonie. No kurw...a jego mać!!!!!

  • northyorkshire

    Oceniono 16 razy 16

    Cały czas jak "paczyłem" na tę gębę, cos mi w niej nie grało... Tak jakbym tego typa, tego cienkiego cwaniaka, kretacza, Misia.... tak! I to mnie olśniło: Lato to realny Miś...
    - Miś, Miś świńska rura nie Miś - chciałoby się powiedzieć, prawda?
    Grzegorz Lato to mentalna rekonstrukcja Rysia Ochóckiego, Prezesa Klubu "Tęcza". On jako żywy
    To jest ta mentalność: gbura, prostaka, taniego cwaniaka. To słownictwo spod ciemnej gwiazdy. No i ta "gemba" intelektem niezrażona. Co sądzicie?

  • cd1010

    Oceniono 19 razy 15

    Lato to bezczelny cham.

  • ttoorroo05

    Oceniono 19 razy 15

    Zaczela sie walka knorow o koryto.Ale najlepiej jakby Grzesiu zostal na stanowisku,bedzie mogl "sprawiedliwie i uczciwie" podzielic bonusy od UEFA miedzy lesnych dziadkow,a tak przyjdzie jakis dzialacz z prowincji i wszystko rozkradnie.

  • rucki

    Oceniono 14 razy 14

    banda świń... rozgonić! zaorać i posiać na nowo... a siewcą niech będzie Boniek.

  • adamex1030

    Oceniono 12 razy 12

    Dlaczego Boniek waha się czy kandydować ? Jedyna, sensowna osoba, którą widzę na tym stanowisku to właśnie on.
    Szkoda tylko, że my, kibice nie mamy tutaj nic do powiedzenia...

  • kaja.gmb

    Oceniono 20 razy 12

    Winni jesteśmy wszyscy, bo zgadzamy się na Sodomę i Gomorę PZPN, który korzysta z narodowego strachu, przed wykluczeniem z rozgrywek międzynarodowych i śmierdzi chlewem jak śmierdział. Od pieniędzy tam pękają ściany i w Euro udział ma każdy, najmniejszy związkowy pacan. Szkoda, że dla nas zostają do spłacenia długi oraz kredyty na Euro zaciągnięte. I choć to wszystko warte było tych kilkunastu dni wspaniałego szału i narodowego zrywu, to niesmak pozostanie na długo.
    ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/07/02/dobre-co-sie-dobrze-konczy/

  • zabavnik

    Oceniono 11 razy 11

    jeszcze mu mało przecież swoje skasował Lato zachowaj chociaż resztki honoru

  • szatek100

    Oceniono 15 razy 11

    Chyba dla każdego w miarę trzeźwo myślącego człowieka jest rzeczą oczywistą, że ani Lato ani nikt inny nie zrezygnuje po dobroci. Bo gdzie taki prymitywny orangutan znajdzie robotę polegającą na ogólnym nicnierobieniu, tankowaniu wódki i "wizytowaniu" meczów Ligi Mistrzów i odbieraniu ukłonów, za którą w dodatku płacą 50 tysięcy PLN miesięcznie? Ma się przenieść na stanowisko magazyniera za 1500 brutto? Czy Wy na jego miejscu byście zrezygnowali?

    Mówi się niekiedy, że PZPN to ostatni bastion PRL w naszym kraju. Obawiam się, że to wyjątkowo optymistyczne założenie. Nie jest przecież tajemnicą, że do organizacji sportowych zawsze ciągnęły stada różnych esbeków, funkcjonariuszy ZOMO, ORMO, PZPR, weteranów LWP etc. Są to ludzie, których celem od dziesięcioleci jest zapewnienie sobie intratnej, nieusuwalnej posadki polegającej na nic nierobieniu. Oni nie dbają o to, że społeczeństwo nimi gardzi tak samo, jak nie dbali w czasie Stanu Wojennego.

    W Polskiej Piłce przez lata wykształcił się system "wzajemnej pomocy." "Góra" utrzymuje się z bajońskich apanaży pochodzących z przymusowych haraczów od zawodników począwszy od okręgówki wzwyż, natomiast "doły" dorabiają sobie zwyczajnie na korupcji- sędzia w okręgówce za "właściwie" sędziowanie bierze 200-300 PLN. I tak się kręci. Doły popierają górę a góra udaje, że nic nie widzi. Dlaczego inaczej mieliby ślepo popierać ewidentnego chama i prostaka? Zresztą w centrali PZPN było również co nie miara przewałków i lewych interesów - enigmatyczne kontrakty zawierane bez przetargów, jak np. kwestia systemu bezpieczeństwa na stadionach sprzed paru lat, kiedy to krewny Listkiewicza założył firmę z siedziba 2 pietra wyżej od siedziby PZPN a kluby przymusowo za ciężkie pieniądze kupowały jego "systemy" , które później nie działały. Do tego prawa telewizyjne, koszulki, prawa reklamowe etc. Myślę, że realne zarobki Laty i innych są znacznie wyższe, niż wspomniane 50 tysięcy. Jak doliczymy do tego premię UEFA "za przygotowanie EURO 2012" w wysokości 2 milionów Euro dla samego orangutana, może się nam zakręcić w głowie.

    Jedyną receptą jest wprowadzenie na poziomie konstytucyjnym pełnego zakazu pełnienia funkcji publicznych przez byłych członków organizacji komunistycznych ze szczególnym uwzględnieniem Milicji, ZOMO, SB i LWP.. To pozwoli obejść blokadę UEFA. Sami się zdziwicie, jak przewietrzą się korytarze polskiej piłki.

    PS: I pod żadnym pozorem nie nazywać ani Stadionu Narodowego ani żadnego innego obiektu imieniem Kazimierza Górskiego- "trener stulecia" był takim samym czerwonym betonem, jak i jego znakomici wychowankowie w typie Tomaszewskiego, Żmudy czy orangutana Laty. Przez lata prezesury w PZPN on również nie widział żadnej korupcji, choć wylewała się polskiej piłce uszami. I nie pitolcie mi o jego sukcesach, bo jedynym było ów trzecie miejsce w 74. Medale olimpijskie się nie liczą biorąc pod uwagę, że w tamtych czasach Zachód wysyłał na olimpiady amatorów, a blok wschodni "amatorów".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX