Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Euro 2012. Dwie lekcje dla Smudy

Grecy mają fetę, Polacy - bryndzę. Jak zwykle. To chyba najlepsza puenta sobotniej traumy we Wrocławiu.
1 : 0
Informacje
Euro 2012 - Grupa A
Sobota 16.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Czechy
1
Polska
0
Kto wygra Euro? Dyskutuj na forum Sport.pl

Niedosyt i zawód jest gigantyczny. To koniec Franciszka Smudy w roli selekcjonera, a w perspektywie trzech-czterech miesięcy koniec Grzegorza Lato w roli prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wybory jesienią.

Przez prawie trzy lata pod rządami Smudy kadra nie pokonała ani jednego finalisty Euro. Nie zrobiła tego również na turnieju. 63-letni trener miał niebywałe szczęście. Dostał wszystko. Nikt i nic nie zakłóciło przygotowań, żadnej z gwiazd nie wyeliminowała kontuzja, drużyną nie wstrząsnęły skandale. Nie było kłótni z dziennikarzami. Piłkarze mówili, że są zdziwieni przychylnym traktowaniem w mediach, sztab trenerski dziękował za wsparcie.

Smuda wyselekcjonował grupę młodych piłkarzy - najstarszy Wasilewski skończył 32 lata, 30 skończył jeszcze tylko Murawski. Boruc, Żewłakow czy Peszko nie odmieniliby losów kadry na Euro.

Niestety, w momencie, którym trener został z zespołem sam, nie potrafił mu pomóc. Nie potrafił natchnąć do gry, sprawić by piłkarze zagrali nawet lepiej niż potrafią. A to już się w niedawnej przeszłości zdarzało - Jerzemu Engelowi czy Leo Beenhakkerowi. Wszyscy skończyli wielki turniej tak samo.

A zespół Smudy?

Z Grecją zagrał bardziej sercem niż rozumem. Z Rosją - duszą. Skończyło się remisami, choć od porażki dzieliło niewiele. Z Czechami trzeba było wygrać. Jak było - widzieliśmy w sobotę.

Na Euro polski trener dostał dwie potężne lekcje. Pierwszą od prowadzącego Greków portugalskiego szkoleniowca Fernando Santosa. Opracował plan na Polskę i nie stracił głowy po pierwszej połowie w której Grecy stracili w niej gola i dwóch obrońców (czerwona kartka i kontuzja). Mimo tego Santos wprowadził w przerwie szybkiego skrzydłowego Salpingidisa (miał nękać najsłabsze ogniwo polskiej drużyny, Boenischa) i on odmienił losy meczu. Strzelił gola, drugiego nie uznał arbiter, bo padł z minimalnego spalonego i wywalczył karnego odsyłając przy tym Szczęsnego do szatni z czerwoną kartką.

W meczu z Czechami trener Michal Bilek i jego zespół spokojnie przetrwał pierwszą połowę - Polska, która musiała zwyciężyć, miała w niej tylko jedną dobrą okazję. Kiedy okazało się, że remis Czechom nie wystarcza, po przerwie zespół Bilka zrobił to, czego nie umieli Polacy. Zepchnął przeciwnika do obrony, narzucił swój styl, zmęczył, zmusił do błędu i go wykorzystał.

Z grupy A do ćwierćfinału awansowały Grecja i Czechy. Drużyny, w których trenerzy potrafili pomóc zawodnikom. Przynajmniej w meczach z Polską, której szkoleniowiec takiego wsparcia nie dał.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ