Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Euro 2012. Polska się zastanawia: Wojtek czy Przemek? Oto jest pytanie

1 : 0
Informacje
Euro 2012 - Grupa A
Sobota 16.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Czechy
1
Polska
0
Tytoń dał odpowiedź. Gwarantuje wysoki poziom, kolegom daje pewność i się nie myli. Ale nie wiem, na kogo postawi selekcjoner - mówi w rozmowie ze Sport.pl Jerzy Dudek, były bramkarz kadry. Decydujący o wyjściu z grupy mecz z Czechami w sobotę 20:45. Relacja Z Czuba i Na Żywo na Sport.pl
- Nie wiem, jak Wojtek Szczęsny zniósł czerwoną kartkę w meczu z Grecją, ale widziałem jego zastępcę w bramce. I byłem, jak chyba wszyscy, pod wielkim wrażeniem gry Przemka - dodał 59-krotny reprezentant.

Wielkie turnieje, takiej jak mistrzostwa Europy czy świata, kreują nowe gwiazdy - po dwóch pierwszych meczach Tytoń jest kandydatem na jedną z nich. W meczu z Grecją zastąpił ukaranego czerwoną kartką Szczęsnego i natychmiast po wejściu, bez rozgrzewki, obronił rzut karny. Uratował Polakom remis i nadzieję na wyjście z grupy.

Przed Euro ponad rok trwała w Polsce polemika, co będzie, jeśli coś stanie się Szczęsnemu i będzie go musiał zastąpić rezerwowy. Wszyscy pytali się o Artura Boruca, którego trener odsunął od kadry. - Nikt nie odmawia mu klasy, ale z Przemkiem za plecami drużyna bardzo pewnie się broniła. Fajnie, że tak się stało, Tytoń sam mógł odpowiedzieć niedowiarkom i zrobił to w sposób najlepszy z możliwych - mówi Dudek.

Przeciwko Rosji 25-letni bramkarz PSV również nie zawiódł. Przy golu nie miał najmniejszych szans, a w drugiej połowie znakomicie obronił drugi i ostatni celny strzał Rosjan w meczu. Dał drużynie spokój, pewnie interweniował przy dośrodkowaniach. Nie popełnił najmniejszego błędu. Znakomicie wytrzymał presję. Pokazał klasę i umiejętności, nikomu nie dał choćby jednego powodu, by myśleć o zmianie w meczu z Czechami. - Imponował pewnością, emanowała z niego siła. Pokazał, że można na niego liczyć w każdej sytuacji. I jako zmiennika, i jako numer jeden - mówi Dudek.

Tytoń nie miał choćby jednej tak słabej interwencji jak Szczęsny w meczu z Grecją, po której padł wyrównujący gol dla rywali.

A jednak. Jest ktoś, kto ma wątpliwości, kogo wystawić w sobotę z Czechami. - Wojtek Szczęsny jest numerem jeden reprezentacji i w ogóle nie ma na ten temat dyskusji. Jest duża szansa, że to on zagra z Czechami - powiedział na konferencji prasowej trener Smuda.

Wojtek obejrzał wtorkowy mecz w marynarce i krawacie. Kiedy po rozgrzewce Tytoń schodził do szatni, bramkarz Arsenalu przybił z nim piątkę, serdecznie wyściskał i życzył powodzenia. W sobotę pewnie zamienią się miejscami, Tytoń usiądzie na ławce. - To już jest wyłącznie decyzja selekcjonera - mówi Dudek. - Obojętnie jednak, jaką by podjął, nie powinna mieć wpływu na atmosferę w drużynie. Chłopaków powinien jednoczyć cel, ambicje jednostek nie powinny go przysłaniać. Jak do tej pory zawodnicy nie narzekali, choć mogli mieć żal. Maciek Rybus o to, że stracił miejsce, Kamil Grosicki, że nie wszedł na boisko z Grecją, a Adrian Mierzejewski, że grał tylko niecałe 20 minut z Rosją. Identycznie teraz, Wojtek czy Przemek nie powinni mieć pretensji.

Szczęsny to klasowy bramkarz, ale młodość rządzi się swoimi prawami - przy wielu wybitnych występach zdarzają mu się te, w których popełnia błędy. Smuda słusznie w niego wierzy. Nie chce, choć miałby do tego pełne prawo, zmieniać hierarchii wśród bramkarzy w trakcie turnieju. Ale do tego też ma prawo, Wojtek raczej nie zawodził w reprezentacji. Umiejętności i talent ma na pewno nie mniejsze niż Tytoń.

- Wystawiając Przemka, trener przecież nie zmieni hierarchii - uważa Dudek. - Po prostu w dwóch ostatnich meczach bronił zawodnik, który nie popełnił żadnego błędu. Jeśli zagra Tytoń, to będzie można powiedzieć, że hierarchia sama się zmieniła. To Wojtek dostał czerwoną kartkę, a Przemek godnie go zastąpił.

Znając charakter i podejście Szczęsnego do futbolu, jeśli w sobotę zagra, to zrobi wszystko, by po meczu, tuż przed godziną 23, nikt nie podważał decyzji selekcjonera. Zagra jednak pod ogromną presją, bo wszyscy będą patrzyli na niego. Porównań do Tytonia nie uniknie. Ale nikt nie powiedział, że awansu do ćwierćfinału reprezentacja Polski nie może zawdzięczać obu bramkarzom. Szczęsny ma dokończyć dzieło, które Tytoń zaczął w meczach z Grecją i Rosją.

Historia wielkich turniejów zna przypadek, kiedy rezerwowy bramkarz zaprowadził swoją reprezentację na szczyt. Na mundialu we Włoszech, w drugim meczu grupowym, kontuzji doznał Argentyńczyk Nery Pumpido. Między słupkami zastąpił go Sergio Goycochea, który w ćwierćfinale z Jugosławią i półfinale z Włochami był bohaterem serii "jedenastek". Bronił strzały rywali i zdobył z Argentyną wicemistrzostwo świata. Później został wybrany do jedenastki turnieju.

Wyboru bramkarza dokona trener Kazimierski - deklaruje Franciszek Smuda ?




  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ