Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Euro 2012. Czytelnicy po meczu z Andorą: To tak, jakby skoczek wzwyż przeskakiwał krawężnik

W ostatnim sparingu przed Euro 2012 Polska wygrała w Warszawie z Andorą 4:0. W sondażu na Sport.pl zapytaliśmy czytelników: Czy ten mecz napawa optymizmem przed spotkaniem z Grecją? Prawie 65 proc. czytelników odpowiedziało: "tak, jest dobrze!", ale w komentarzach pod artykułami podnoszą się też głosy, że sparing z tak słabym rywalem nie miał sensu. "To tak jakby strzelec sprawdzał swoje umiejętności strzeleckie przykładając lufę do tarczy, a skoczek wzwyż przeskakiwał krawężnik" - pisze czytelnik o nicku "dawniejyaaa".
Reprezentacja Andory zajmuje ostatnie, 205. miejsce w rankingu FIFA. W całej historii wygrała tylko trzy razy. W meczu z takim rywalem Polacy mieli sprawdzić skuteczność, trenować szybki odbiór piłki i nabrać pewności przed meczem z Grecją. Wygrali pewnie 4:0 i w dobrych nastrojach spędzą ostatnie dni przed Euro 2012. Część czytelników uważa jednak, że mecz ze słabiutkim rywalem nie miał większego sensu i wciąż nie wiemy w jakiej naprawdę formie jest kadra. "Sprawdzian. Z Andorą. To tak jakby strzelec sprawdzał swoje umiejętności strzeleckie przykładając lufę do tarczy, a skoczek wzwyż przeskakiwał krawężnik. No chyba, że wynik ma podnieść morale i wiarę w siebie. Ale wtedy lepiej ,żeby wygrali przynajmniej 10-0 , bo przy gorszym wyniku morale sięgnie dna" - pisał jeszcze przed meczem czytelnik o nicku "dawniejyaa". "Nie wiem jaki sens ma granie z zespołem, który miałby niewielkie szanse nawet z klubem trzecioligowym" - pisze "borat1979". "Dla dowartościowania to się i to nadaje, ale równie dobrze reprezentację taką jak Andora może wystawić np. Jelenia Góra, Konin albo Nowy Sącz ... mają zbliżone do Andory liczby mieszkańców :)" - dodaje "hal_gravity".

Czytelnicy zwracają uwagę, że inne drużyny grające na Euro wybrały znacznie mocniejszych rywali. "Nie rozumiem takich meczów jak ten z Andorą. My grywamy z cieniasami i tam poprawiamy nasze statystyki, a Rosjanie szlifują formę i morale na Włochach! Kto mi powie jak na dzień dzisiejszy wygląda polska obrona, jeśli jest testowana przez europejskich cieniasów? Kto ma sprawdzić grę w obronie Boenischa, Szczęsnego i innych? Gracze, którzy na co dzień nie uprawiają futbolu profesjonalnie? - pyta czytelnik o nicku "walwa". "4:0 z Andorą.... Holendrzy do przerwy mieli taki wynik z Irlandią Północną. Panowie, w Andorze graja listonosze, kasjerzy bankowi i kierowcy autobusów miejskich. To jest AMATORSKI zespół - dodaje "ben-oni". "Wszystko co powinniśmy pamiętać, to to, że to był mecz z Andorą, drużyną zajmującą ostatnie miejsce w rankingu i jeżeli rzeczywiście mielibyśmy wyjść z grupy, to wynik tego meczu powinien być dwucyfrowy, czyli wyższy niż w ostatnim meczu Polska-Hiszpania. W meczu, o którym wszyscy chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć - podsumowuje "anwdin-san".



Część czytelników widzi jednak w sparingu z Andorą pozytywy. "Zagrali dobrze, ale bez szału. Mam nadzieję, że wyjdziemy na pierwszym miejscu z grupy i dojdziemy daleko! Nie piszcie, że do bani, co to za przeciwnik itd. Trochę wiary, zawsze Polak narzeka, taka nasza natura. W piątek pokażą niedowiarkom, że się mylą i wygrają wysoko z Grecją, a dalej to już będzie z górki i ćwierćfinał nasz! - prognozuje "bokser 1293". "Ze słabymi gra się zawsze gorzej, bo niczego nie można przewidzieć. Na Euro będzie inaczej - wyjdziemy z grupy!!!!! Więcej optymizmu proszę!" - radzi "milagmunden".

"Rozumiem, że mecz miał pomóc w zgraniu się zawodnikom, a także tchnąć optymizmem na najbliższe dni. Zawsze lepiej mieć przed turniejem na koncie łatwe zwycięstwo. I jedno i drugie osiągnięto. Teraz pozostaje trzymać kciuki" - pisze "pak4".

A kciuki za polską kadrę kibice będą ściskać 8 czerwca od godz. 18. Wtedy rozpocznie się mecz z Grecją. Już dziś zapraszamy na relację Z Czuba i na żywo.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ