Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Błaszczykowski: Boruc powinien mieć miejsce w kadrze

PRZEGLĄD PRASY. Artur Boruc wyraził swoją gotowość do gry na Euro 2012 i chęć pogodzenia się z Franciszkiem Smudą, ale selekcjoner polskiej kadry po raz kolejny dał do zrozumienia, że bramkarza Fiorentiny nie powoła. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" po stronie Boruca staje Jakub Błaszczykowski. - Nikogo nie trzeba przekonywać, ile Artur jest wart. Powinien mieć miejsce w reprezentacji - mówi kapitan "biało-czerwonych"
Artur Boruc został skreślony przez Smudę w październiku 2010 roku, kiedy to jego zdaniem bramkarz wraz z Michałem Żewłakowem w samolocie lecącym ze zgrupowania w Ameryce Północnej, zachowywał się w sposób niegodny reprezentanta Polski. Od tego czasu golkiper, który nigdy nie ukrywał swojej - wzajemnej zresztą - antypatii do trenera, jest przez "Franza" systematycznie pomijany przy powołaniach.

By ta sytuacja nie trwała już dłużej, najlepszy polski zawodnik mistrzostw świata w Niemczech i mistrzostw Europy w 2008 roku postanowił wyciągnąć rękę do szkoleniowca. W rozmowie z TVP wyraził chęć rozmowy ze Smudą i zakopania wojennego topora. - Moglibyśmy porozmawiać o tym, co się wydarzyło, co się dzieje. Być może to byłoby jakimś lekarstwem na całe zło, które dzieje się w całej tej historii - stwierdził Boruc.

Ale Smuda i tak pozostał nieprzejednany. - Już mówiłem, że nie ma o czym gadać. Szkoda czasu, lepiej wyjść na spacer z psem - powiedział w rozmowie z portalem Sport.pl.

Teraz głos w sprawie zabrał kapitan reprezentacji Jakub Błaszczykowski. W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" pomocnik Borussii Dortmund stanął po stronie bramkarza. - Nikogo nie trzeba przekonywać, ile Artur jest wart. Pod względem sportowym powinien mieć miejsce w reprezentacji, ale decydują aspekty niezwiązane ze sportem - mówi Błaszczykowski.

Kapitan kadry przyznał, że piłkarze rozmawiali na ten temat ze Smudą i więcej się nie dało zrobić. - Jako rada drużyny pewnych granic w kontakcie z selekcjonerem nie możemy przekraczać, możemy tylko sugerować. Zaraz po tej aferze z winem w samolocie rozmawialiśmy z trenerem o Borucu i Michale Żewłakowie. Chcieliśmy, żeby zostali w drużynie, ale wiadomo, jakie jest stanowisko trenera - kontynuuje Błaszczykowski.

Zdaniem kapitana kadry boruc miałby szanse wrócić do kadry, gdyby nie udzielił "nieszczęsnego" wywiadu dla telewizji nSport, w którym m.in. nazwał Smudę Dyzmą.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ