Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dyrektor marketingu PZPN przyznaje: Zdjęcie godła jak zdrada

- Zmienialiśmy logo, bo chcieliśmy brać przykład z nowych trendów, grupie testowej się podobało. Zbyt późno jednak zdaliśmy sobie sprawę, że w tak tradycyjnym kraju jak nasz, który 123 lata spędził w niewoli, zdjęcie godła narodowego jest postrzegane jak zdrada - pisze Piotr Gołos, dyrektor marketingu PZPN w odpowiedzi na pytania ? Gazety? i Sport.pl.
Jakub Ciastoń: W internecie krążą dziś pana wypowiedzi z TVP Info, w których przeprasza pan za błąd z koszulkami. Rozumiem, że rzeczywiście takie wypowiedzi z Pana ust padły. Czy to jest oficjalne stanowisko PZPN, czy tylko pana, bo ani Grzegorz Lato, ani inni działacze, z tego co wiemy, za nic nie przepraszali.

Piotr Gołos dyrektor departamentu marketingu PZPN (na pytania odpowiadał drogą mailową, zamieszczamy wysłane przez nas pytania oraz uzyskane odpowiedzi): Jest mi osobiście bardzo przykro, że zastąpienie godła nowym logo reprezentacji na koszulkach wprowadziło tak ogromne zamieszanie i spowodowało prawdziwy wybuch emocji wśród kibiców naszej drużyny narodowej. Nie mieliśmy intencji zranić niczyich uczuć. Nie jestem upoważniony do wypowiadania się w imieniu Zarządu, który zajmie na pewno niebawem oficjalne stanowisko w tej sprawie. Jestem jednak przekonany, że podziela on moje uczucia i z pewnością dołoży wszelkich starań, aby wsłuchać się uważnie we wszystkie głosy i podjąć najlepszą z możliwych obecnie decyzję. Chcę ponadto przeprosić całe środowisko piłkarskie, działaczy, a zwłaszcza zawodników naszej reprezentacji, którzy nie mieli z tą decyzją nic wspólnego, a spotkali się zapewne z nieprzychylnymi komentarzami pod adresem związku.

Skoro pojawiła się już w PZPN wola przywrócenia orzełka, to jaki PZPN ma techniczny pomysł, żeby go przywrócić - na spodenkach, między logo, a znakiem Nike? Czy to możliwe w formie naprasowanki, naszywki, czy Nike musiałoby uszyć nowe stroje?

- Podkreślam, że nie ma jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie. Rozważamy szereg różnych możliwości działań oraz badamy jakie będą ich konsekwencje.

Z jakimi kosztami finansowymi liczy się PZPN w związku ze zmianami?

- Nie wiemy jeszcze ciągle czy i jakie będą ewentualne zmiany i trudno jest nam tym bardziej na tym etapie dzisiaj mówić o ewentualnych kosztach.

Czy Nike będzie domagać się odszkodowania za własne koszty? I czy PZPN w takiej sytuacji je wypłaci?

- Nie wiem, jest to pytanie, które w odpowiedniej sytuacji trzeba zadać przedstawicielowi Nike Polska.

Kto i kiedy w związku podjął decyzję, że na koszulkach będzie wyłącznie logo? Czy decyzję podjął Pan, czy może Grzegorz Lato, ktoś inny?

- Decyzję w imieniu PZPN podjął zarząd na posiedzeniu 11 stycznia 2011. Od samego początku byłem aktywnym uczestnikiem prac nad tym projektem.

Jaka była Pana rola w tej sprawie jako szefa departamentu marketingu?

- Przygotowanie briefu i koncepcji dla kierunku zmian. Nadzór nad procesem konkursowym, mającym na celu wybór autora najlepszej koncepcji, przygotowania całej nowej identyfikacji wizualnej związku oraz jej późniejsza implementacja na wszystkich nośnikach. Koordynacja działań w obszarze marketingowym. Chociaż ja osobiście nie odpowiadam za komunikację PZPN, czuję na swoich barkach również współodpowiedzialność za niewystarczające konsultacje z kibicami, niewłaściwy sposób wdrożenia tej zmiany, a w efekcie obecny kryzys komunikacyjny.

Dlaczego na etapie wymyślania koncepcji nowych koszulek, nikt nie wpadł na pomysł, że zostanie to tak źle odebrane przez opinię publiczną? Z marketingowego punktu widzenia to było dość oczywiste, szczególnie w kraju o takim przywiązaniu do tradycji, jak Polska.

- Grupa testowa, która przyglądała się temu logo oceniła je bardzo pozytywnie. Biorąc przykład z trendów, obowiązujących w innych federacji zaprojektowaliśmy stylizowanego nowoczesnego orła, który z punktu widzenia estetycznego i funkcjonalności marketingowej spełniał wszystkie oczekiwania. Zbyt późno jednak zdaliśmy sobie sprawę, że w tak tradycyjnym kraju jak nasz, który 123 lata spędził w niewoli, zdjęcie godła narodowego jest postrzegane jak zdrada. W takiej sytuacji żadne racjonalne argumenty nie są w stanie nikogo przekonać. Jestem jednak przekonany, że sam projekt wyabstrahowany od obudzonych teraz emocji i towarzyszącego związkowi złemu wizerunkowi, kładącym się cieniem na wszystkie obszary jego działalności, ma ogromny potencjał, który w odpowiednim klimacie i wsparciu komunikacyjnym, zasługuje na realizację.

Czy związek będzie wyciągał konsekwencje finansowe, czy dyscyplinarne wobec osób odpowiedzialnych za pomysł z brakiem orzełka?

- Zdecydowanie jest to pytanie do zarządu i prezesa Lato.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ