Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Turcja walczy ze stadionowym chuligaństwem. Wysokie kary za wybryki

Turecki parlament przyjął ustawę, która ma zapobiegać chuligaństwu na stadionach piłkarskich i innych zawodach sportowych. Kibolom za wybryki grożą surowe kary.
Ustawa przyjęta została w czwartek. Wynika z niej, że chuliganom niszczącym krzesełka na meczach grozi 6 lat więzienia. 2 lata odsiadki mogą dostać kibice wykrzykujący rasistowskie hasła. Za próbę wniesienia na stadion broni lub ostrych przedmiotów przewidziana jest kara jednego roku pozbawienia wolności.

Ustawa została przeforsowana przez Turecki Związek Piłki Nożnej, który po ostatnich stadionowych skandalach obiecał wprowadzić w życie program "zero tolerancji". Turecka liga od dawna zmaga się z problemem chuligaństwa. Na meczach wielokrotnie wybuchały zamieszki. Na porządku dziennym są także wyzwiska w kierunku piłkarzy czy sędziów oraz rzucanie przedmiotów w kierunku boiska.

Ostatnim przykładem skandalicznego zachowania fanów, było spotkanie eliminacyjne do Euro 2012 (Turcja - Austria), podczas którego kibice trafili zapalniczką bramkarza gości Juergena Macho. Na szczęście nic mu się nie stało.

Z kolei podczas meczu ligowego między Fenergahce i Galatasaray na boisku wylądowała duża szklana butelka.

Dzięki nowemu ustawodawstwu fani mogą wejść na stadion tylko przy pomocy spersonalizowanych elektronicznych kart, które w razie problemów pomagają ścigać kiboli.

Kibice pod wpływem alkoholu czy narkotyków nie będą wpuszczani na stadiony. Każda osoba zamieszana w wybryki chuligańskie przez rok nie będzie mogła uczestniczyć w żadnym spotkaniu.

Wprowadzono także wysokie kary za korupcję. Piłkarzom złapanym na sprzedawaniu bądź kupowaniu meczów grozi nawet 12 lat więzienia.

Chuligaństwo w Polsce

Po ostatnich wybrykach polskich kiboli w Kownie nad Wisłą wrócił temat stadionowego chuligaństwa. Prezes PZPN Grzegorz Lato zapowiada zaostrzenie kontroli kibiców a także drastyczne kary finansowe. - Rozmawiałem już z właściwą komórką w PZPN. Będziemy trzepać po kieszeni dotkliwie. Powtarzam, koniec z łamaniem przepisów, nie ma innego bata niż finansowy. Uważam, że całe kibolskie zło swój początek ma podczas meczów ligowych. To kluby odpowiadają za wychowanie tych bandytów - mówił wywiadzie dla Sport.pl.

- Jesteśmy w ciągłym kontakcie z ministrem Rapackim, ale widzę, że rzeczywiście konieczna jest interwencja z samej góry władzy politycznej. Premierowi Tuskowi też powinno zacząć zależeć, by finały mistrzostw Europy odbyły się bez zadym - deklaruje prezes.

Kluby są zakładnikami kiboli - mówi Grzegorz Lato  ?