Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

BBC ujawnia łapówki dla FIFA

Trzech członków Komitetu Wykonawczego FIFA brało milionowe łapówki, a zastępca Seppa Blattera próbował handlować na czarnym rynku biletami na mundial - oskarża brytyjska telewizja BBC.
W wyemitowanym wczoraj programie "Brudne sekrety FIFA" BBC zarzuciła przyjęcie łapówek Brazylijczykowi Ricardo Teixeirze, Nicolasowi Leozowi z Paragwaju oraz Issie Hayatou z Kamerunu. To najwyżsi urzędnicy FIFA, członkowie Komitetu Wykonawczego, który za dwa dni zdecyduje, kto zorganizuje mundiale w 2018 i 2022 r.

BBC twierdzi że Teixeira, który stoi też na czele brazylijskiego komitetu organizacyjnego MŚ w 2014 r., przyjął w latach 1989-99 aż 9,5 mln dol. łapówek od firmy International Sport and Leisure. To pośrednik, który przez 20 lat wygrywał w FIFA wszystkie przetargi, m.in. na sprzedaż praw marketingowych i telewizyjnych do MŚ. Przetargi wygrywał, bo - jak utrzymują dziennikarze - latami płacił łapówki, przelewając pieniądze na konta najbardziej "zasłużonych" działaczy. BBC miesiąc temu dotarła do dokumentów, na których widnieją nazwiska niektórych obdarowanych i kwoty.

Paragwajczyk Leoz, szef FIFA na Amerykę Południową, miał wziąć 600 tys. dol., a Hayatou - zarządzający piłką w Afryce, jednocześnie członek MKOl - przyjąć w 1995 r. 100 tys. francuskich franków. ISL zbankrutowała w 2001 r., zostawiając 300 mln dol. długów. Były księgowy firmy Roland Buechel powiedział BBC, że pracownicy od dawna podejrzewali, że sensem istnienia spółki było płacenie łapówek. Po długim śledztwie w Szwajcarii w 2008 r. sześciu menedżerów ISL stanęło przed sądem, ale postawiono im jedynie zarzuty niegospodarności. Od korupcji się wywinęli, ale - jak twierdzi BBC - tylko dzięki kruczkom prawników. Dokumenty, do których dotarła stacja, wtedy jednak nie wypłynęły.

Czwartym działaczem zamieszanym w nielegalne transakcje ma być Jack Warner, czyli wiceprezydent FIFA z Trynidadu i Tobago. BBC utrzymuje, że próbował nielegalnie sprzedać VIP-owskie bilety na finał MŚ 2010 warte 84 tys. dol. Jako dowód przedstawia m.in. korespondencję mailową między nim a pośrednikami. Warner już raz miał podobną wpadkę - w 2006 r. nielegalnie sprzedawał bilety przez swoje biuro podróży. FIFA tamtą aferę wyciszyła. Poprosiła tylko Warnera, żeby w ramach "rekompensaty" wpłacił mln dol. na cele charytatywne.

Wszyscy oskarżeni odmówili komentarza. Sepp Blatter też nie zgodził się na wywiad przed kamerą. Powiedział jedynie, że "sprawa ISL była przed sądem i nikomu nie postawiono zarzutów".

BBC wyemitowała program mimo protestów samych Anglików, którzy boją się, że stracą szansę na organizację MŚ w 2018 r. (ich najgroźniejszymi rywalami są Rosja, Hiszpania i Portugalia). Pierwszy cios angielskie media zadały już dwa tygodnie temu, kiedy prowokacja "Sunday Timesa" zmusiła do dymisji dwóch z 24 członków Komitetu Wykonawczego - Amos Adamu z Nigerii i Reynald Temarii z Oceanii oferowali poparcie za pieniądze. - Nasza kandydatura nie traci szans, ale będzie osłabiona. FIFA jest jak rodzina. Zranisz jednego z członków, ranisz całą rodzinę - przyznała Andy Anson, szefowa angielskiej kandydatury.