Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Fabio Capello nie wie, jak poprawić grę angielskich piłkarzy

Po zwaleniu winy za niepowodzenie Anglii na mistrzostwach świata w RPA na brak pewności siebie wśród piłkarzy, Fabio Capello wzruszył ramionami i przyznał, że nie wie, jak przywrócić im wiarę w siebie
Potem Włoch próbował udowodnić, że jego reputacja nie została naruszona przez upokarzającą porażkę w drugiej rundzie, przekonując, że w czasie turnieju o zatrudnienie go starały się trzy kluby.

- To były ważne kluby - powiedział Capello. - Nie chcę jednak o tym mówić, bo szanuję trenerów, którzy obecnie w nich pracują.

64-latek trochę spodziewał się, że po porażce 1:4 z Niemcami może zostać zwolniony, ale federacja wsparła go i zaproponowała dalsze prowadzenie drużyny w eliminacjach Euro 2012.

- Jestem tu, bo FA powiedziała, że mam dalej wykonywać swoją pracę - mówił Capello. - Gdy coś przegrasz, natychmiast chcesz się poprawić.

A jednak, problem przetransformowania piłkarzy, którzy nie osiągają sukcesów, w zwycięzców, jest dla Capello póki co nierozwiązywalny.

Były trener Realu Madryt wciąż szuka wymówek. Utrzymuje, że gdyby prawidłowo zdobyty gol Franka Lamparda został uznany, nie wpłynęłoby to negatywnie na psychikę zawodników i mogliby mecz z Niemcami wygrać.

- Umysł zawodników jest kluczem do wszystkiego - powiedział Capello. - Nie wiem, co musimy zrobić, żeby poprawić ich stan umysłu. Na tę chwilę nie wiem. Nie graliśmy z pewnością siebie, graliśmy ze strachem.

Capello ostrzegł już piłkarzy, że podczas środowego meczu towarzyskiego z Węgrami prawdopodobnie zostaną wybuczeni. Mimo że zostawił w kadrze tylko 10 graczy z mundialu w RPA.

- Pierwsza jedenastka to będą zawodnicy, którzy byli na mistrzostwach świata - powiedział. - To pewne, ponieważ, tak jak ja, muszą przyjąć gwizdy. Oczekuję buczenia. Dlaczego nie? Wygrywamy razem, przegrywamy razem. Szanuję kibiców, ale to ja jestem szefem. Muszą wybuczeć mnie tak samo, jak piłkarzy.

Capello został już wybuczany, gdy pojawił się na stadionie, na którym Chelsea i Manchester United grały w niedzielę o Tarczę Wspólnoty (3:1 dla MU). Podobny los spotkał tych graczy, którzy byli w RPA.

Selekcjoner powołał trzech debiutantów: 18-letniego Jacka Wilshere'a i 20-letniego Kierana Gibbsa z Arsenalu, którzy mają pojawić się na boisku w drugiej połowie oraz 29-letniego napastnika Fulham Bobby'ego Zamorę, który wyjdzie w pierwszym składzie. Od początku może też zagrać bramkarz Joe Hart, który nie wystąpił na mistrzostwach świata.

- Musimy monitorować tych młodych graczy i sprawdzać ich osobowość. Koszulka Anglii jest inna. Inaczej jest grać na Wembley, niż na pozostałych stadionach. Presja jest naprawdę wysoka. Chcę wiedzieć, jak reagują zawodnicy - tłumaczy Capello.

- Zawodnicy, których wybrałem, sa naprawdę dobrzy. Są młodzi. Obserwowałem ich w zeszłym roku. Gibbs i Wilshere to ci młodsi. W okresie przedsezonowym spisywali się bardzo dobrze. Ich poziom jest naprawdę wysoki. Dla mnie ważne jest ich poznać. Zamora nie jest młody, ale to dobry piłkarz.

Capello zamierza przebudować drużynę bez bramkarza Paula Robinsona i obrońcy Wesa Browna, którzy na wieść o powołaniach ogłosili, że kończą reprezentacyjną karierę.

- Ich decyzje są osobiste, uszanuję je - obiecał Capello. - Robinson powiedział, że woli zostać w domu. Rozmawiałem z Brownem. Powiedziałem mu, że nie zabrałem go do Afryki, bo nie grał przez poprzedzające turniej dwa miesiące - tłumaczy.

- Wybrałem go teraz, bo wystąpił we wszystkich meczach towarzyskich. Powiedział: dziękuję za wszystko, ale wolę zostać w domu i nie grać dla drużyny narodowej.

Anglia zacznie eliminacje Euro 2012 we wrześniu meczami z Bułgarią i Szwajcarią.

- Będę musiał coś zmienić - powiedział Capello. - Mam nowe pomysły. Musicie zaczekać.

Bądź lepszy od Capello, Wygraj Ligę i 20 tys. zł.! ?