Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Trener "Cidrów" pogroził kibicowi

Ruch Radzionków podzielił się punktami z GKS-em Tychy. Po meczu Rafał Górak dał się sprowokować jednemu z fanów "Cidrów", który wcześniej lżył piłkarzy.
Gdy zawodnicy obu drużyn schodzili z boiska, dwóch kibiców Ruchu oparło się o stadionowy płot i głośno zastanawiało się, jak podsumować grę piłkarzy z Radzionkowa. - Co to za trener?! - dopytywał się jeden z nich.

Gdy szkoleniowiec "Cidrów" znalazł się w zasięgu ich głosu, jeden z fanów krzyknął: - Górak? Myśmy grali u siebie czy na wyjeździe?! Trener eksplodował złymi emocjami. Odsyłał kibica do psychiatry. Zagroził, że wybije mu "dwa ostatnie zęby" (ten rzeczywiście był szczerbaty). W końcu wyzwał go od idioty. Kibic powoli odsunął się od płotu, bo razem z trenerem rzucili się też na niego piłkarze.

Kilka minut później Górak stwierdził, że nie żałuje swojego zachowania. - Zdaję sobie sprawę, że moje słowa słyszały także dzieci. Ten człowiek obrażał jednak mnie i mój zespół nie pierwszy raz i używał znacznie gorszych słów. To już jednak nie przeszkadzało ani innym kibicom, ani ochronie. Nie szanuję ludzi, którzy lżą mój zespół. Codziennie mogę stanąć przeciwko takiej osobie jeden na jednego. Nie boję się gościa, który przytył 20 kilo czy zjadł jakąś tabletkę - mówił.

Trenera Ruchu wsparł Mirosław Smyła, szkoleniowiec GKS-u.- Jestem bardzo uczulony na takie okrzyki z trybun. Lubię, jak kibice potrafią docenić trud piłkarzy, a nie wyżywają się na nich, bo nie zdobyli kompletu punktów - dodał.

Tych bliżej był GKS, który wyszedł na prowadzenie po dobrze rozegranym rzucie wolnym. - Damian Furczyk bił mocne i celne piłki. To właśnie po stałych fragmentach gry miałem najwięcej pracy - przyznał bramkarz Seweryn Kiełpin, który uratował swój zespół w końcówce (jeszcze przy prowadzeniu GKS-u), gdy w fantastycznym stylu odbił piłkę po uderzeniu nożycami Krzysztofa Bizackiego.

- Gdyby wtedy wpadł gol, to chyba byśmy się nie podnieśli. Grałem z Krzyśkiem w Koszarawie Żywiec i wiem, na co go stać. Miałem sporo szczęścia - uśmiechał się Kiełpin.

Ruch wyrównał z rzutu karnego, chociaż Krystian Odrobiński zarzekał się, że nie sfaulował Marcina Kowalskiego. Jedenastkę wykorzystał Marcin Dziewulski, który tym razem przyćmił Adama Kompałę i Piotra Gierczaka. - Rywale specjalnie się na nich ustawiają i dzięki temu mam na boisku więcej miejsca - wyjaśnił.

Trener Smyła spodziewał się, że po zdobyciu wyrównującego gola Ruch pójdzie za ciosem i zepchnie GKS do głębokiej defensywy, ale nic takiego się nie stało. - Mieliśmy w nogach środowy mecz w Pucharze Polski i 120 minut walki z Jagiellonią Białystok, dlatego obawialiśmy się, czy starczy nam sił. Jak widać, niepotrzebnie. Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu - ocenił Jarosław Zadylak, obrońca GKS-u.

Ruch Radzionków - GKS Tychy 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Kopczyk (30.), 1:1 Dziewulski (76.).

Ruch: Kiełpin - Trzcionka, Domański, Wiśniewski, Kaciczak - Paweł Giel (46. Piotr Giel), Dziewulski, Kompała, Mazur (57. Gielza) - Gierczak, Mielec (72. Kowalski).

GKS: Suchański - Odrobiński Ż , Kopczyk, Masternak, Zadylak - Kasprzyk, Babiarz, Ankowski, Furczyk Ż, Żyła (70. Mańka) - Bizacki.

Sędziował: Krzysztof Jakubik (Warszawa). Widzów: 1500.



Zagłębie przerwało w Bydgoszczy serię wyjazdowych meczów bez punktu. Sosnowiczanie zremisowali z faworyzowanym Zawiszą, a mogło być jeszcze lepiej, bo gospodarze wyrównali dopiero tuż przed końcem.

Od pierwszego gwizdka na boisku realizowany był scenariusz, który można było już założyć przed spotkaniem - Zawisza był częściej przy piłce, a Zagłębie grało z kontry. Po jednej z nich strzał Krzysztofa Myśliwego obronił Andrzej Witan. Widać było, że sosnowiczanie doskonale rozpracowali grę podopiecznych trenera Mariusza Kurasa, dlatego też starali się wyłączyć z gry dwójkę skrzydłowych - Brazylijczyka Lilo i Marcina Tarnowskiego.

Po zmianie stron ożywiła się czterotysięczna publiczność, a zawodnicy obu drużyn zaatakowali jeszcze śmielej. W 69. minucie Zagłębie objęło prowadzenie. Po uderzeniu rezerwowego Krzysztofa Bodzionego bramkarz gospodarzy wybił piłkę wprost na głowę niepilnowanego Michała Filipowicza i było 0:1. Niedługo potem dobrej okazji do podwyższenia wyniku nie wykorzystał Marcin Lachowski. - Szkoda, bo druga bramka mogła dać nam zwycięstwo. A tak po raz kolejny potwierdziło się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą - żałował trener sosnowiczan Piotr Pierścionek.

Bydgoszczanie do samego końca nie rezygnowali ze zdobycia gola i ich determinacja została nagrodzona. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry z rzutu wolnego dośrodkowywał Marcin Kozłowski, piłkę głową przedłużył Piotr Bajera, a w zamieszaniu na polu karnym Maciej Dąbrowski uratował punkt dla Zawiszy.

Sosnowiczanie mieli pretensje do gospodarzy. - Tuż przed akcją dającą im bramkę my wybiliśmy piłkę na aut, bo faulowany był zawodnik Zawiszy. Gospodarze, zamiast oddać nam piłkę, poszli z akcją. Wierzę, że sprawiedliwość zwycięży i że kiedyś zemści się to na bydgoszczanach - denerwował się Pierścionek.

Zawisza Bydgoszcz - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Filipowicz (69.), 1:1 Dąbrowski (89.).

Zagłębie: Bensz - Bednar, Marek, Hosić, Balul - Filipowicz (74. Dorobek), Szatan (90. Ryndak), Pach (66. Bodziony), Pajączkowski - Lachowski, Myśliwy (82. Jaromin).



W pozostałych meczach 12. kolejki grupy zachodniej II ligi:

Górnik Polkowice - Elana Toruń 3:3 (1:2): Grzybowski (38.), Olszowiak (46.), Burda (87.) - Mania (11.), Grube (36., 84);

Miedź Legnica - Czarni Żagań 1:2 (1:2): Burski (25.) - Gad (10.), Byrski (42.);

Nielba Wągrowiec - Jarota Jarocin 3:2 (1:0): Witomski (3.), Leśniewski (61.), Sarbinowski (90. + 3.) - Gościniak (64. karny), Garbarek (88.);

Bałtyk Gdynia - Raków Częstochowa 2:1 (0:0): Kudyba (56., 74.) - Jankowski (88.);

Olimpia Grudziądz - Polonia Słubice 3:2 (1:1): Pawlak (17., 85.), Sulej (86.) - Wawszczak (9.), Jamaica (65.);

Unia Janikowo - Ślęza Wrocław 1:2 (1:1): Nowosielski (32.) - Kowal (6.), Marcin Pruchnicki (82.);

Lechia Zielona Góra - Tur Turek 1:1 (1:0): Duchnowski (19.) - Kalu (62.).

1. Radzionków 12 27 23:11
2. Czarni 12 24 22:11
3. Polkowice 12 24 19:14
4. Zawisza 12 23 24:10
5. Wągrowiec 12 23 20:15
6. Bałtyk 12 21 21:10
7. GKS Tychy 12 20 20:13
8. Jarocin 12 19 23:17
9. Zagłębie 12 19 14:9
10. Raków 12 17 14:11
11. Grudziądz 12 17 15:17
12. Ślęza 12 14 15:15
13. Słubice 12 14 13:21
14. Tur 12 12 11:16
15. Miedź 12 8 11:25
16. Janikowo 12 7 11:25
17. Elana 12 6 9:22
18. Zielona Góra 12 5 5:28